IP: *.proxy.aol.com 29.10.02, 04:30
Zbliza sie sezon grzancowy (grzancowych kuracji i degustacji).
Chalupniczym sposobem robie go dodajac do kwacha miod, gozdziki, cynamon. Jak
robie pod siebie (tylko bez skojarzen - chodzi o grzaniec), to jeszcze dodaje
szczypte pieprzu kajenskiego (niektorzy tej ostaniej przyprawy nie toleruja).
Czy czegos nie pominalem? Np. imbiru, wanilii, anyzu. Bo to jest przeciez
taki piernik w plynie, tyle ze bez maki, podnosnika i jaj.
Tylko nie podsuwajcie mi przypraw typu czosnek, czarcie lajno itp.
Pytam calkiem powaznie.





Obserwuj wątek
    • Gość: Megi Re: grzaniec IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 16:00
      Ale grzaniec z wina czy piwa? I czy dajesz miód do garnka, czy już w
      szklance/kuflu. Ja daję w szklance, mniej sie pieni. Czasem do grzańca z piwa
      daje szczyptę imbiru, ale naprawdę ciut, ciut.
      • Gość: Niech Re: grzaniec IP: 217.197.165.* 25.11.02, 16:39
        Ja dodaje cukier, wanilie i cynamon. Robie to wtedy, jak kupujac jakas nieznana
        mi marke wina natne sie niemilosiernie (na. wina francuskie ponizej 40 zl - 90%
        to okrutny mocz). Ale jest w Polsce taki wynalazek - "grzaniec galicyjski".
        Bogatsi menele wala to jako lepsza alpage (na zimno), ale sprobowalem tego
        kiedys i weszlo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka