carmella
18.01.04, 11:10
Mam maly klopot z kotka.Troche sie matrwie, bo od dwoch dni kotka zaczela
kaszlec. Kiedys jej sie to zdarzalo przy burczeniu. Nie jest to typowe kocie
mruczenie chyba. Kiedys burczala jak sie ja wzielo na rece. Teraz kaszle nie
przy burczeniu. Ja przez 3 ostatnie dni mialam spora grype, ale koty chyba
sie nasza grypa nie zarazaja. Wczoraj spala ze mna w lozku spora czesc dnia
i prawie caly czas burczala - tzn tak drzemala, bo jak juz na dobre zasypia
to przestaje burczec. Troche mi to przypomina tamtego mojego Bonifacka, bo
on tez burczal jak ze mna spal - dokladnie tak samo, dopiero jak wchodzil w
glebszy sen to przestawal. No i to podobienstwo mnie troche martwi (kotek
umarl - mial robaczyce i anemie daleko posunieto - byl wziety ze schroniska)
Pola ma jednak apetyt - znow je ciut wiecej (moze dlatego ze w tym tygoniu
byl kurczak i nie jest tak syty jak wolowina), ma niespozyte sily na zabawe
(wczoraj odkryla fredzale w dywanie w przedpokoju i chyba z dobra godzine
sie nimi zabawiala wpelzajac przy tym pod dywan), myje sie, siersc ma ladna.
Wyglada na zdrowa, tylko od czasu do kasu popsikuje i zdaza jej sie kaszlec.
Ale z nosa nic jej nie leci, oczka ma ladne. Siusia i kupale robi normalnie.
W zeszla sobote zostala zaszczepiona szczepionka 5-cio skladnikowa, nic jej
po niej nie bylo. Lekarka powiedziala, ze jest zdrowa. Nie wiem moze ma
robaki, 20 mam jej dac syrop na robaki( dostalam od Veta). No to zobacze,
czy cos sie zmieni. Ponad miesiac temu dostala stronhold, wiec robakow
teoretycznie miec nie powinna. Ale zrobie powtorke tego odrobaczania.
Czy ten kaszel i popsikiwanie to moze byc cos powaznego?? Wczoraj kaszlala
chyba 3 razy, a popsikiwala raczej przy zabawie - moze jej cos wpadlo do
noska. Moze jestem przewrazliwiona, ale nie chce stracic kolejnego
zwierzaczka i wole dmuchac na zimne