24.02.04, 10:43
Może pan będzie mi w stanie pomóc jak mam wybrnąć z sytuacji w kórej się
znalazłam. Po krótce przedstawie mój problem.

Znalazłam się w takiej sytuacji mianowicie mieszkam w mieście zammieszkuję
wspólnie z hodowcą gołębi tzn. hodowla jest prowadzona na wspólnym podwórku.
Hodowla liczy 250 szt. gołębi. Gołębnik znajduje się w odległości 2 metrów od
moich okien. Jest to nie do zniesienia zabija nas smród wydobywający się z
gołębnika. Osoba hodująca gołębie nie jest zrzeszona w żadnym związku nie
puszcza gołębi na żadne loty. Poza tym nie prowadzi hodowli tak jak powinna
dwa razy do roku usuwa odchody nie stosuje żadnych środków dezynfekujących.
Mam dwoje małych dzieci jak dobrze wiemy gołębie mogą być roznosicielami
różnych chorób co w tym przypadku stwarza takie zagrożenie. Gmina nie ma
odpowiednich przepisów które pozwoliły by zlikwidować hodowlę , natomiast
sanepid twierdzi iż jest to problem który powinna rozwiązać gmina. I co z tym
fantem zrobić . Mieszkanie w takich warunkach jest bardzo uciążliwe . Wiele
czytałam na temat chorób
przenoszonych przez gołębie.Jedną z wielu chorób to grożna ornitoza która
może przenosić sie na ludzi. Dużym zagrożeniem są także pasożyty takie jak
kleszcz obżerzek wszy gołębie które moga przenosić się na ludzi.Obawiam się o
nasze zdrowie.Jak wiemy tam gdzie są gołębie znajdują się także gryzonie mają
one bowiem pod dostatkiem pokarmu(zboze kukurydza i inne) Chodowla jest
bardzo żle prowadzona mieści się na strychu starego domu, otoczenie gołębnika
jak i sam gołębnik nie są wogóle dezynfekowane.Tak bliska odległość od
naszych okien powoduje że cały pył jaki unosi się w powietrzu przenika do
mieszkań.Jest to bardzo uciązliwe .Postanowiłam do pana napisać ponieważ
obawiam sie o zdrowie mojej rodziny. Najgorzej jest latem smród nie pozwala
nam oddychać. Bardzo proszę o odpowiedz czy taka sytuacja jest normalna i co
z tym zrobić ewentualnie gdzie się udać.

Z góry dziękuę.

Obserwuj wątek
    • neti87 Re: Gołębie 26.02.04, 09:43
      A czy innym to nie przeszkadza???? Czy nie może Pani jakoś wspólnie z sąsiadami
      zająć się tą sprawą? Myślę, że trzeba do gminy napisać, bo oni wolą pisemne
      prośby niż ustne. Może Pani znajdzie jakichś obrońców zwierząt w swojej gminie
      lub dzielnicy bądź w mieście. W skrajnym przypadku może pani zainteresować tym
      tematem lokalną prasę. Oni też są w stanie pomóc nagłaśnijąc sprawę. Wtedy ktoś
      poczuje się za to odpowiedzialny albo zotanie do tej odpowiedzialności i
      zmuszony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka