bananoowa
14.10.10, 19:07
Witam wszystkich. Dzisiaj doszło do strasznej sytuacji, mój pies york wybiegł z podwórka i wpadł pod samochód. Momementalnie usłyszałam pisk i wyleciałam na ulice . Piesek krwawił, szybko pojechałam z tatą do weterynarza. Weterynarze stwierdzili że mamy zostawić pieska na ok 2 godziny na badania. Po dwóch godzinach wróciliśmy po pieska. Okazało się ze ma złamane 2 łapki z przodu. Weterynarze podali jej morfine. Powiedzili że jeśli opatrunki nie będą zmieniane grozi jej martwica skóry. Zabrałam ją do domu i mam codziennie chodzić na zmiane opatrunków. Troche się nie pokoje, piesek leży teraz na fotelu, przyktyty kocami. Nie rusza się ale reaguje tzn. Rusza oczami i lekko głową. Prosze o pomoc, bo zabardzo nie wiem jak się zajmować takim psiakiem i bardzo denerwuje się o jego zdrowie.