sirja
11.01.11, 13:21
Witajcie. Potrzebuję porady. Od kilku miesięcy dokarmiamy pewnego kocurka. Nie wiem czy słowo dokarmiamy jest adekwatne bo Karol przychodzi na żarcie 3 razy dziennie ale nie w tym rzecz. Niepokoi mnie jego zachowanie. W zasadzie prawie całe dnie spędza na naszym tarasie i ogródku po prostu siedząc, zmienia tylko miejsce siedzenia. Nocą śpi na tarasie, w domku, który zrobił mąż. Ze względu na inne dzikie koty, które się nad nim znęcają (ma na ogonie łysy placek z krwawym śladem) nie wystawiamy jedzenia tylko wpuszczamy go domu. Jest niesamowitym pieszczochem, "rozwala sie" na dywaniku pod drzwiami balkonowymi i można go głaskać, aż człowiek padnie. Poza tymi okolicznościami przyrody jest bardzo ostrożny i płochliwy. Nie podchodzi do nas bliżej niż pół metra. Ucieka jesli sie zbyt zbliżymy, boi się w zasadzie wszystkiego, nawet piłki do zabawy. Podejrzewam, że ktoś go kiedyś mocno skrzywdził (przestraszył się mojego podniesionego głosu). Nie wiem jak z nim dalej postępować. Da sie go zmienić w kota domowego? NIe jest ciekawski, w czasie domowym siedzi przy drzwiach i patrzy przez okno . Rozpisałam się a i tak nie napisałam wszystkiego. Chetnie odpowiem na pytania pomocnicze. :)