Dodaj do ulubionych

pogotowie dla zwierząt z trzcianki

01.08.11, 15:59
- co wiecie to tej firmie...?
od razu wyjaśnię - szukam poszkodowanych, pogotowie ma parcie na szkło i kontakty w mediach więc jego co bardziej spektakularne akcje są odpowiednio nagłaśniane, ale ma też i drugie oblicze
piszcie tutaj albo na gazetowego maila!
Obserwuj wątek
    • kerkopithekion Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 19.08.11, 00:40
      podciągam wątek bo sprawa jest ważna
      bardzo proszę o kontakt osoby poszkodowane przez tą firmę
      • anaiss Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 05.09.11, 20:42
        To nie firma tylko stowarzyszenie.
        • kerkopithekion Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 05.09.11, 20:54
          taa, wiem
          znam ich KRS... wiem też że mają wspólników, jak wiadomo to jest typowe dla stowarzyszeń
          pogotowie to jest z jednej strony grupa ludzi autentycznie przejętych losem zwierząt - i ci ludzie zasługują na ogromny szacunek
          ale tacy ludzie sami nie wiedzą do czego naprawdę służy firma ("stowarzyszenie") pod sztandarami której odwalają kawał dobrej roboty
          i o tą drugą stronę mi chodziło
          • niepokorny_1 Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 24.10.11, 11:03
            Szanowny Panie,
            zostałem okradziony przez tę
            przestępczą orgnizację jaką jest kółko adoracji grzegorza
            bielawskiego.
            Ja także szukam osób przez nich poszkodowanych.
            Mnie pogotowie odebrało 4 nowofundlandy. Co ciekawe bielawski zna się od
            kilku lat z moją byłą żoną która już wcześniej podczas rozwodu
            chciała odebrać mi zwierzęta.
            Pod moją nieobecnośc wywiezono psy z posesj, sfabrykowano karty leczenia
            oraz zeznania śwadków.
            Aktualnie sprawa jest w Sądzie i świadkowie mówią ze bielawski
            namawiał ich do takich zeznań a kiedy se nie zgadzali i tak pisł to co
            uwżał za słuszne i załączył do urzędu gmny jako ich zeznana.
            Po kilku miesiącach walki mam dość spora wiedze nt jego organizacji.
            Wystosowłem już pismo do min. pracy o usunięcie ich z opp gdyż nie
            rozliczyli się za poprzedni rok we właściwym czasie.
            W chwili obecnej zbieram dowody na to że wyłudza pieniadze.
            Na podstawie interwencji dokonanych za rok 2010 w rozliczenu finansowym
            wykazują koszty weterynaryjne na poziomie 30 tys. za odebranych 100
            zwierząt gospodarskich i 120 domowych, natomiast tylko za moje 4 niufy
            obciążono mne kosztmi weterynryjnymi w kwocie 20 tys.
            Mm już kolejnych poszkodowanych. Jak tylko przekroczymy 30 tys. zgłaszam
            sprawę do ABW.
            W przyszłym tygodniu składam także zawoiadomenie do prokuratury
            ponieważ belawski udostepnił akt oskarżenia publicznie, ujawniając dane
            osobowe z adresam, moim oraz świadków. Przez niego nachodzili mnie w
            nowym domu dziennikarze.
            Jeśli jest Pan zinteresowany wspólną walką z tym człowiekiem prosze o
            kontakt.
            militarylegend@interia.pl
            • albert.flasz1 Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 24.10.11, 11:36
              niepokorny_1 napisał:

              > Pod moją nieobecnośc wywiezono psy z posesj, sfabrykowano karty leczenia
              > oraz zeznania śwadków.

              To się nazywa kradzież z włamaniem oraz fałszerstwo. Żadna firma, organizacja, stowarzyszenie itp. nie ma prawa samowolnie wejść na teren cudzej posesji i dysponować znajdującym się tam majątkiem, do którego należą także zwierzęta. Jeśli czynności dokonano na wniosek sądu lub prokuratora i w asyście policji, na pewno znalazł się tego ślad w postaci policyjnego protokołu oraz zebranego materiału dowodowego. Trzeba to odszukać i sprawę skierować do sądu - jeśli czynności dokonano samowolnie - zgłosić sprawę na policję i za jej pośrednictwem prokuraturze.
              • niepokorny_1 Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 24.10.11, 12:08
                Policja i straż gminna odmówiły interwencji znając sytuację. Nie było też weterynarza na miejscu. Nie można mówić o włamaniu bo zostali wpuszczeni przez właściciela posesji, który nie jest właścicielem psów. Cała reszta została już zgłoszona w prokuraturze.
                • albert.flasz1 Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 24.10.11, 12:23
                  W takim razie, sprawę trzeba rozdzielić: nie można tu mówić o bezprawnym najściu lub włamaniu (właściciel posesji lub osoba przez niego uprawniona ich wpuściła - ma do tego pełne prawo); pozostaje jednak bezprawne dysponowanie cudzym mieniem tak przez odbierających, jak przez właściciela posesji. Odebranie zwierząt może się odbyć jedynie na wniosek wójta, Powiatowego Lekarza Weterynarii, przedstawiciela organizacji społecznych - takich, jak np. TOnZ itd. (którego nikt nie dostanie bez urzędowego zgłoszenia naruszenia obowiązującego prawa) oraz na podstawie nakazu prokuratorskiego lub sądowego - wyłącznie w asyście policji. Wiem o czym piszę, bo jako inspektor weterynaryjny kilkakrotnie uczestniczyłem w podobnych "akcjach"...:(((
                  • agata1001naj Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 31.12.11, 00:17
                    Niemało informacji na temat działalności tego pana znajdziesz na stronie fundacji Emir:
                    emir.eev.pl/viewtopic.php?t=930&postdays=0&postorder=asc&start=15&sid=c3a7adea307a46c279c92f3e0833e852
                    • kerkopithekion dzięki :) 31.12.11, 00:43
                      trafiłam już do Emiru, rzeczywiście sporo wiedzą o panu B. i spółce

                      sprawa, o której ja się dowiedziałam (i dlatego spytałam na forum), zakończyła się - czy raczej przebiega, bo to jeszcze nie koniec - zaskakująco korzystnie dla poszkodowanej właścicielki zwierzaków, mam nadzieję że to przynajmniej po części efekt zbiorowych działań grupy znajomych, którzy wyszukali informacje, przejrzeli rozmaite akty prawne i wysmażyli parę solidnie udokumentowanych i właściwie sformułowanych pism

                      niestety mam ponurą świadomość, że to tylko jedna z bardzo wielu spraw
                      fachowcy z Trzcianki nadal zarabiają naprawdę bardzo dużą kasę na tych swoich "interwencjach" - choć mam wrażenie że to już nie potrwa długo

                      ale wolontariuszom tej Fundacji - oraz wszystkim wolontariuszom wszelkich organizacji ratujących zwierzęta, a także pracownikom Emira i paru innych solidnych i uczciwych firm - życzę bardzo dobrego roku :)
                      przyjmijcie ode mnie wyrazy wielkiego szacunku i sympatii - jesteście wielcy i robicie wspaniałą robotę!
    • rudzielec55555 Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 13.01.12, 17:21
      Tu znajdziesz może poszkodowaną...
      www.zyrpoint.pl/content/view/1233/12/
      • kerkopithekion wow dzięki! 13.01.12, 17:32
        na to nie trafiłam, bardzo dziękuję!
      • lkt33 Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 15.02.12, 10:50
        Zastanawiam się czy któryś z przedmówców zadał sobie trud choćby obejrzenia stanu psów na zdjęciach. Sama właścicielom bym je odebrała. Ale nie w tym rzecz. Czy KTOŚ wie co się z tymi psami dzieje? Gdzie one teraz przebywają. Pan Bielawski nie udziela informacji na ten temat. To pierwsza sprawa. Druga, czy Pan jako właściciel potrafi udokumentować pochodzenie psów. I to, że jest Pan ich rzeczywistym opiekunem. Trzecia - najistotniejsza dla mnie. Szukam zaginionej suki nowofundlanda z mojej hodowli. I Jeden z psów na zdjęciach wygląda zupełnie tak jak ona. A ja nie sprzedawałam, ani nie dawałam Panu psa. Proszę o kontakt. lkt33@o2.pl. Pozdrawiam
    • dzidek070 Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 11.04.12, 16:45
      witam,
      też szukam ludzi z polski poszkodowanych przez te podające się za pogotowie dla zwierząt stowarzyszenie.
      Porywają/kradną 12-letnie, chore ze starości zwierzaki z posesji mimo iż są leczone, sprawa jest zgłoszona na policji i jest w toku.

      kontakt:
      bastekzp@op.pl

      kerkopithekion napisała:

      > - co wiecie to tej firmie...?
      > od razu wyjaśnię - szukam poszkodowanych, pogotowie ma parcie na szkło i kontak
      > ty w mediach więc jego co bardziej spektakularne akcje są odpowiednio nagłaśnia
      > ne, ale ma też i drugie oblicze
      > piszcie tutaj albo na gazetowego maila!
      • kerkopithekion dzięki za kontakt :) 11.04.12, 17:00
        dalsze info na maila, autor maila powoła się na gazetowe forum
    • wrexham Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 12.04.12, 07:15
      tak czytam to wszystko i włos mi się jeży na głowie;
      najpierw słyszałam o j. komendancie straży dla zwierząt, teraz b.; o wielu innych fundacjach prozwierzęcych też czytałam różne, czasem miażdżąco niepochlebne opinie;
      informacje są często drastyczne - jeden rzekomo wyrzucił z okna swojego psa, inny pozwolił odebranym z interwencji świniom zamienić się w kiełbasę; jedna fundacja oskarża inną o masowe usypianie psów...; a każdy ma stronę w sieci z dziesiątkami udokumentowanych po swojemu interwencji; wszystkim zależy na dobru zwierząt i jednocześnie wszyscy ze wszystkimi walczą; nie ma mowy o współpracy;
      czy to kwestia różnego podejścia do jednego tematu?
      o co tu chodzi?
      • kerkopithekion jak nie wiadomo o co chodzi... 12.04.12, 10:18
        ... to niestety znaczy że chodzi o kasę
        a włos się faktycznie jeży na głowie
        w dodatku mnóstwo ludzi, głównie wolontariuszy, robi bardzo dużo dobrego dla zwierzaków - niestety pod szyldem oszukańczych firm, które ta działalność nobilituje
        zawsze byłam pełna szacunku dla rozmaitych fundacji prozwierzęcych... aż któregoś dnia dowiedziałam się o pewnej "akcji" w wykonaniu samozwańczych "inspektorów" z Trzcianki i zaczęłam szukać informacji o tej firmie, bo akcja była przedziwna i na pewno nie miała na celu poprawy losu zwierząt
        teraz już mniej więcej wiem o co chodzi i w jaki sposób można zdobyć naprawdę sporą kasę działając za plecami wolontariuszy :(
        akurat ta sprawa, o której usłyszałam najpierw, zakończyła się w miarę dobrze dla zwierząt (czyli nie najlepiej dla szefostwa z Trzcianki) - ale takich akcji było znacznie więcej i dlatego szukam poszkodowanych, może uda się ukrócić działalność cwaniaków
        a swoją drogą przy okazji też się dowiedziałam że w bardzo wielu takich organizacjach źle się dzieje i że są one zazwyczaj skłócone między sobą... co na pewno nie przyczynia się do poprawy losu zwierząt
        nie rozumiem tego i zapewne nigdy nie zrozumiem, ale bardzo to przykre
        • wrexham Re: jak nie wiadomo o co chodzi... 12.04.12, 14:40
          nie chcę tu juz pisać na temat innej organizacji, żeby nie zaśmiecać wątku, ale przesłałam ci link do pewnego artykułu na skrzynkę gazetową
          pozdrawiam
          wrex.
          • kerkopithekion bardzo dziękuję :) 12.04.12, 14:58
            przeczytałam i odpisałam :)
    • dzidek070 Re: Poszukiwane osoby poszkodowane !!! 18.09.12, 15:32
      Witam, proszę o zgłaszanie się osób z całej Polski poszkodowanych przez Pogotowie dla Zwierząt w Trzciance , ze wskazaniem na złe działania Fabjańskiego, Bielawskiego.
      Prokuratura z Policją od kwietnia 2012 prowadzą postępowanie w sprawie kradzieży mojego psa przez Fabjańskiego.
      Po zabraniu mi mojej suki, została uśmiercona przez PdZ mimo decyzji administracyjnej o bezpodstawnym ich działaniu w przypadku mojej "Kory"
      Wiem o podobnych przypadkach jak mój i szukamy następnych.
      Proszę o zgłaszanie się , to uchroni następne zwierzęta przed takim losem.
      bastekzp@op.pl
      • kerkopithekion Re: Poszukiwane osoby poszkodowane !!! 18.09.12, 15:57
        bardzo dziękuje za tego posta
        dwa trochę może dziwne pytania: czy Kora była psem rasowym...? oraz czy info o jej uśpieniu jest pewna...?
        pytam nie bez powodu, zdarzały się przypadki rzekomego usypiania i pośpiesznej "utylizacji" rasowych zwierząt, które de facto były sprzedawane do Niemiec
        linka do posta wraz z adresem mailowym przekazuję grupie która zbiera takie dane - na pewno ktoś się odezwie
        raz jeszcze dzięki i wyrazy wielkiego współczucia
        • dzidek070 Re: Poszukiwane osoby poszkodowane !!! 18.09.12, 17:05
          Najrasowszym z rasowych, ale bez papierów, w sprawie jest to bez znaczenia.

          Miała 12 lat i stwierdzone genetyczne zwyrodnienie kręgosłupa. Była przyjacielem domu , którą porwano. Bo "im" się coś w głowach pozmyślało, że pies chory" albo widzieli w tym jakiś interes finansowy. Tak ją długo badali, aż straszny nowotwór znaleźli no i musieli ją uśpić i utylizować". Wg oficjalnego pisma od PdZ do UM.
          Sprawa administracyjna (UM) zakończona o nie właściwym działaniu Pogotowia dla Zwierząt.

          Jeśli kogoś z Was lub Waszych znajomych spotkało coś podobnego, piszcie: bastekzp@op.pl
          • kerkopithekion Re: Poszukiwane osoby poszkodowane !!! 18.09.12, 17:21
            "akcje" PdZ dzielą się na dwa rodzaje

            pierwszy to ten dla telewizji... i tam wszystko jest jak trzeba, nieszczęsne, wychudzone, zarośnięte brudem zwierzęta ratowane przed niechybną śmiercią przez jakże szlachetnych wolontariuszy (a czasem i sam pan B się nadstawi do obiektywu)
            takie akcje mają rzecz jasna znaczenie wyłącznie PRowe... szkoda tylko że wolontariusze tego nie wiedzą - porządni ludzie którzy chcą pomóc zwierzętom

            no i drugi rodzaj - zwyczajny rabunek, może nie tyle w majestacie prawa co raczej z wykorzystaniem luk w tym prawie... wtedy zwierzaki są zabierane na zamówienie albo na podstawie oceny rynku (głównie niemieckiego)
            uśpienie i utylizacja to zwykle tylko wymówka, o ile mi wiadomo żadnemu z poszkodowanych właścicieli nigdy nie okazano zwłok zwierzęcia (choć zgodnie z prawem odebranie zwierzaka przez PdZ wcale nie oznacza utraty praw przysługujących właścicielowi)
            metody stosowane przez pana B i spółkę kojarzą się z dawno minioną i dość nieprzyjemną epoką... no i zdezorientowany i zastraszony właściciel zwierzęcia często nie wie co ma robić
            takie akcje to już można interpretować ściśle według zasady "jak nie wiadomo o co chodzi, to znaczy że chodzi o kasę"

            podejrzewam że przedstawiciele PdZ (albo i sam wielki pan B - choć ostatnio jakby troszkę zmalał) monitorują wpisy na swój temat na różnych forach, więc daruję sobie dokładny opis mechanizmu zarabiania dużej kasy na zwierzakach... ale znam już wszystkie sposoby i sposobiki stosowane przez PdZ
            na szczęście nie tylko ja wiem jak oni to robią i kto bierze w tym udział
            więc mam nadzieję że już niedługo zostaną zmuszeni do zakończenia tej konkretnej działalności
            szkoda tylko że ani Korze, ani innym porwanym i zamordowanym zwierzętom życia to już nie przywróci
            • wrexham Re: Poszukiwane osoby poszkodowane !!! 19.09.12, 07:05
              przepraszam, chcecie przez to powiedzieć, że lukratywny interes polegał na tym, że ukradli "najrasowszego z rasowych, choć bez papierów" dwunastoletniego, chorego psa, a potem uśpili, względnie sprzedali do niemiec???
              czy możecie, z szacunku dla czytających, oraz we własnym interesie, zadbać o to, aby te wstrząsające historie miały początek, rozwinięcie i zakończenie? bo informacja, że ukradli i uśpili/sprzedali chorego psa, bez opisania towarzyszących temu okoliczności, jest na pograniczu maligny i groteski; rozumiem, że fora przypominają śmietnik, do którego wrzuca się co popadnie, ale ten temat zasługuje chyba na troskliwe pochylenie się nad nim, prawda?
              no chyba, że chcecie tylko dymić; skutek gwarantowany, tyle, że w dymie nic nie widać;
              jeśli tam się dzieje coś złego, to lepszy skutek osiągniecie pisząc krótko, ale z sensem, bo wiele osób tu zagląda i macie ogromną szansę uświadomić ich w tym temacie;
              • dzidek070 Re: Poszukiwane osoby poszkodowane !!! 19.09.12, 08:58
                Ja chcę powiedzieć, że poszukuje osób poszkodowanych przez organizacje prywatną - Pogotowie dla Zwierząt z Trzcianki. Głównie reprezentowaną przez Bielawskiego i Fabjańskiego.

                Dymić????
                To są fakty:
                1.Zabrali psa z prywatnej posesji.
                2.Decyzja UM - nie powinni tego robić czyli zabierać psa i powinni go oddać
                a) posiadam opinie trzech lekarzy weterynarii (ich lekarzy) że nie było zagrożenia życia psa
                3.Uśmiercili psa (z innego powodu niz była chora a miesiąc wczesniej była u lekarza i było z nia OK, nie informując mnie o stanie psa, ukrywali informującje gdzie jest pies przed UM, Policją mimo ich zapytań o adres przebywania - pies był ukrywany, przewozili go w różne miejsca by nie mozna było go zlokalizować)
                4. W siedzibie tej organizacji była Policja lecz ich tam nie ma a ludzie którzy są pod tym adresem nie wiedzą nic o takiej organizacji i gdzie się znajdują.

                Podobna sytuacja gdzie psy straciły życie pod opieką Pogotowia dla Zwierząt:
                www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100526/REG20/338786534
                Toczy się postępowanie w sprawie więc i nie można pisać o wszystkim.
                Motywacje i pobudki działalności tych ludzi niech oceni Prokuratura i Sąd.

                Osoby poszkodowane przez PdZ proszę pisać : bastekzp@op.pl
                • wrexham Re: Poszukiwane osoby poszkodowane !!! 20.09.12, 06:23
                  a czym uzasadnili "przejęcie" psa? bo tego najbardziej mi brakuje w tej historii;
                  musieli być przekonani, że dzieje mu się krzywda, skoro zdecydowali się na cały ten cyrk z ukrywaniem i przewożeniem z miejsca na miejsce;
                  chodzi mi o to, że piszesz tylko o tym co zrobili, ale nie dlaczego (choćbyś uznał ich motywy za absurdalne, właśnie tego tu zabrakło);
                  spróbuj jednak być fair i opisz choćby z grubsza, ale całość historii;
                  wiem, że im gorsze świadectwo im wystawisz, tym dla ciebie lepiej, bo jesteś w to zaangażowany emocjonalnie, czujesz się pokrzywdzony, ale na forum zaglądają ludzie, którzy nic nie wiedzą o działaniu organizacji "prozwierzęcych", za to potrafią samodzielnie myśleć - daj im szansę, aby ocenili sytuację;
                  • barbara20021 Re: Poszukiwane osoby poszkodowane !!! 17.11.12, 23:20
                    To juz nie jest tajemnica,przecież oficjalnie wywożą do niemiec i innych krajów pod pretekstem ADOPCJI BEZ GRANIC.psy zabierają na ogół pod pretekstem nowych przepisów ,czyli znęcania.TAK naprawdę ,to tylko w zagrożeniu życia mogliby to zrobić,bez udziału lekarza i bez zgody wójta ,burmistrza.Dobrze jak pieski są brudne np.bo można się wtedy uwiarygodnić w mediach,ale zainteresowanym mogę podać przykłady wprost wykradania psów pod nieobecność właścicieli,albo że nie mają rodowodu,albo według widzi misie.To co przekazują w telewizji ma się nijak do przepisów; bo ,można sprzedawać nierasowe psy trzeba tylko mieć wcześniej zarejestrowaną hodowlę,wcale nie koniecznie w zwiążku kynologicznym ,Nie wolno im zabierać psów tylko dlatego że są nierasowe, a ktoś je sprzedaje,to że pies jest brudny to też za mało ,brak szczepień to też nie przestępstwo ale w telewizji pokazują co innego POŻĄDANE SĄ PSY Z URAZAMI KRĘGOSŁUPA I PARALIŻEM.,,,.proszę poszukać ilu ludzi z różnych fundacji zbiera pieniądze aby wywieść takiego pieska za granicę na leczenie(czy ktoś wyleczył sparaliżowanego człowieka a co dopiero psa???)CZARNY HANDEL PSAMI TO FAKT-
                    • dzidek070 Re: Poszukiwane osoby poszkodowane !!! 19.11.12, 10:47
                      Dziękuje za wpis, info przesłałem na e-mail.
                      Pozdrawiam, :-)
                      • dzidek070 Re: Poszukiwane osoby poszkodowane !!! 03.12.12, 23:38
                        zapraszam po informacje o złych postępkach Pogotowia dla Zwierząt z Trzcianki na facebooka:
                        www.facebook.com/kora.owczarek.5?ref=tn_tnmn
                        lub:
                        www.facebook.com/PoszkodowaniPrzezPogotowieDlaZwierzatZTrzcianki
              • kerkopithekion Re: Poszukiwane osoby poszkodowane !!! 19.09.12, 10:00
                nie wiem jak było z Korą z poprzedniego postu - wiem jak było z innymi zwierzakami
                opisałam z grubsza mechanizm tego procederu
                można oczywiście powklejać na forum treść pozwów, orzeczeń wraz z uzasadnieniem, a nawet materiału dowodowego (zwłaszcza to ostatnie byłoby niekiedy nawet zabawne gdyby nie było takie przerażające)
                można - tylko po co...? żeby podeprzeć dowodami każde wklepywane słowo...? tu na forum...?

                cóż - ja tego nie zrobię, z powodów więcej niż oczywistych
                nie chodzi mi też o zadymę, za stara jestem na takie zabawy
                szukam po prostu poszkodowanych (i znajduję ich)
                oraz odpisuję na posty

                a co do "lukratywnego interesu" - akurat wspomniana przeze mnie metoda zarabiania kasy to że tak powiem uboczne źródło dochodów, źródło zasadnicze jest zupełnie inne
                • wrexham Re: Poszukiwane osoby poszkodowane !!! 20.09.12, 06:39
                  wiem, wiem, mój post w zasadzie nie był do ciebie;
                  ale z drugiej strony - jeśli nie chcecie/nie macie czasu (wy - czujący się pokrzywdzonymi przez pogotowie) zagłębiać się w szczegóły, to najlepszy byłby post z prośbą o kontakt i podanym np. adresem mailowym; wtedy spełniłby on swoja rolę - zebrał was "do kupy" i umożliwił wspólne działanie i przeciwdziałanie temu co robi straż, już poza forum; bo ja przecież nie twierdzę, że nie macie racji; niestety tak to jest, że każdy ma rację; każdy swoją;
                  a w tej chwili ktoś wejdzie, napisze (rozumiem, że z pospiechu i bez złych intencji), że zabrali mu psa i sprzedali go/zabili i co z tego wynika? w zasadzie dla myślącego człowieka niewiele; ale dla patałacha, który szuka sensacji to wystarczy, żeby dalej dymić; a przecież wierzę, że nie o to ci chodziło, kiedy zakładałaś wątek; oczywiście nie masz wpływu jak się potoczą jego losy, ale zwięzłą prośbą może ucięłabyś zakusy, żeby dzielić się połowicznymi i szczątkowymi (dez)informacjami ze strony innych, będących hipotetycznie w podobnej sytuacji;
                  pozdrawiam i życzę powodzenia w dojściu do prawdy;
                  wrex.
    • dzidek070 Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 07.01.13, 22:41
      Dzieje się, 2013 rok nie będzie najszczęśliwszy dla Pogotowia dla Zwierząt z Trzcianki.
      Prokuratura w Wołominie postawiła zarzuty działaczom PdZ z Trzcianki Dawidowi F. i Grzegorzowi B.
      Prokuratura w Warszawie Ochota prowadzi dochodzenie z wniosku właściciela porwanej Kory w Warszawa Ursus i nie wyklucza postawienia zarzutów.
      Działacz PdZ z Trzcianki Dawid F. stanie przed Sądem z powództwa Straży Miejskiej w Piasecznie k/Warszawy
      Więcej informacji w reportażu Polsat Interwencja:
      www.interwencja.polsat.pl/Interwencja__Oficjalna_Strona_Internetowa_Programu_INTERWENCJA,5781/Archiwum,5794/News,6271/index.html#1307830
      oraz na facebooku:
      www.facebook.com/kora.owczarek.5
      Poszkodowani przez PdZ z Trzcianki niech piszą na e-mail:
      bastekzp@op.pl
    • anusia1969 Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 25.02.14, 17:39
      Witam serdecznie wszystkich miłośników zwierząt. Mam na imię Ania. Piszę w imieniu mojej mamy – osoby starszej, która po wizycie przedstawicieli „Pogotowia dla zwierząt” przelała swoje żale na papier i nie wiedziała co z tym dalej zrobić, do kogo się zwrócić. Ja je przelewam na forum. To refleksja mojej mamy, ale w pełni się do niej przychylam:
      Interwencja – tak, ale tylko tam gdzie jest konieczna, niezbędna. Czy to pogotowie ma na celu dobro zwierzęcia? Zaczęłam w to wątpić po rozmowie z jego przedstawicielami. Kilka dni temu do mojego domu zadzwonili domofonem „miłośnicy zwierząt”, ponieważ doprowadził ich tu piesek (kundel prawie jamnik), który wracał do domu i niósł w zębach papier. Pies wszedł przez dziurę ukrytą w płocie (odstająca siatka od podmurówki). Został obfotografowany i w ten sposób znalazł się na czarnej liście psów przeznaczonych do wyłapania. Nie wiem jaki cel przyświecał tym młodym ludziom, którzy w ten sposób naznaczyli tego bardzo spokojnego, starego, przyjaznego wszystkim psa. Mało tego, we mnie jako właścicielce zobaczyli nieodpowiedzialną osobę, którą należy postraszyć. Oznajmiono mi, że jeżeli pies będzie wychodził na ulicę, to trafi do schroniska i być może zostanie uśpiony. Piękna akcja!!! Czy o takim końcu życia marzył ten – kiedyś bezdomny – pies?! On przecież ma dom i życzliwych sobie ludzi. Schronisko to ostateczność dla bezdomnych zwierząt. Straszono mnie również mandatem, tylko nie rozumiem za co. Mandat nałożyłam na siebie sama – płace go od ponad 30 lat, opiekując się psami i kotami, które do mnie przychodzą i potrzebują miejsca do życia. Wszelkie ich potrzeby finansuje z własnej emerytury. Obecnie mam dwa psy i pięć kotów. Jeden z tych psów to ten spotkany na ulicy. Wzięłam go kilka lat temu, po tym jak nie mógł doczekać się na pana, który prawdopodobnie wyrzucił go z samochodu. Ten psiak skrzywdzony przez ludzi obdarzył innych ludzi zaufaniem i miłością. To przyjaciel całej okolicy. Częścią jego codzienności jest odwiedzanie znajomych w okolicy, wszędzie ma przyjaciół. Tego psa nie da się zamknąć ani uwiązać na łańcuchu (czego na pewno bym nie zrobiła), ma około 14 lat – swoje upodobania i charakter, którego nikt nie zmieni (zwierzęta tez go mają, tylko trzeba je dobrze poznać).
      Czuję wielki niesmak po spotkaniu z przedstawicielami pogotowia dla zwierząt, którzy jak twierdzą chcą dla nich dobrze. To zupełnie jak ja. Tylko to „dobro” zwierzęcia rozumiemy trochę inaczej. Mam jednak wątpliwości co do prawdziwych intencji owej organizacji. Czy za tym wszystkim nie kryją się wyłącznie „procedury’.
      Chciałabym aby ci ludzie w zwierzęciu widzieli zwierzę, a w człowieku człowieka, a nade wszystko żywe istoty. Uszczęśliwianie na siłę do niczego nie prowadzi, nawet jeżeli postawiono sobie szczytne cele.
      Po odbytej u mamy interwencji, postanowiłam odnaleźć organizację pt. „Pogotowie dla zwierząt” i dowiedzieć się o co w ty wszystkim chodzi, ponieważ moja mama bardzo odchorowała wizytę „ludzi przyjaznych zwierzętom”. Znalazłam stronę WWW organizacji – wiele zdjęć z interwencji, ratujących zwierzęta. Znalazłam też forum, tu już nie było tak słodko. Zadzwoniłam pod wskazany na stronie WWW numer (adres Trzcianka nie wiadomo gdzie). Pan, z którym rozmawiałam poinformował mnie, że owszem była taka interwencja warszawskiego oddziału pogotowia w Sulejówku (czyli u nas w mieście), że w okolicy było w tym czasie 27 interwencji, i że przyjechali tam sprawdzić przypadki psów, które ostatnio uległy wypadkom samochodowym. Brutusa – bo tak wabi się pies mamy – spotkali przypadkiem. Tak sobie myślę: Skoro nie było już innych psów, to czemu nie on?! Przez telefon dowiedziałam się, że wszystkie działania pogotowia są zgodne z prawem. Tak owszem: Zgodne z prawem człowieka, ale nijak niezgodne z prawem psa. Nie da rady dogadać się z przedstawicielami pogotowia – ogrodzenie ma być zreperowane i koniec! Inaczej mandat! Schronisko! Pewna śmierć!
      Moja mama nigdy w życiu nie skrzywdziła żadnego zwierzęcia. Większość swojej emerytury przeznacza dla zwierząt. Przygarnia do siebie wszystkich potrzebujących, skrzywdzonych przez los, chorych „nieszczęśliwców”. Karmi je, leczy, przytula, daje schronienie. Nagle pojawiają się trzy młode osoby, które szukają wrażeń. Zastraszają starszą panią mandatem, zabraniem psa, swoja postawą. Chcą pomagać zwierzętom, ale to chyba nie tędy droga.
      Może ktoś ma jakiś pomysł ? Pomóżcie!
      • a_na Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 25.02.14, 19:23
        Tak, pomysł jest prosty - zabezpieczyć ogrodzenie tak,żeby pies nie wałęsał się po okolicy.

        Mnie osobiście do szału doprowadzają wałęsające się psy (nie mówię o bezdomnych,a o takich które mają dom - ale właściciel ma w nosie to,że pies cały dzień łazi samopas po okolicy), bo nie można normalnie iść z psem na spacer...
        • albert.flasz1 Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 25.02.14, 22:22
          a_na napisała:

          > Mnie osobiście do szału doprowadzają wałęsające się psy (nie mówię o bezdomnych
          > ,a o takich które mają dom - ale właściciel ma w nosie to,że pies cały dzień ła
          > zi samopas po okolicy), bo nie można normalnie iść z psem na spacer...

          Zapraszam do mojej wsi - przyjedź i zrób tu porządek.
        • anusia1969 Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 26.02.14, 16:51
          Bardzo dziękuję za te rady. Są nieocenione. Mnie natomiast do szału doprowadzają ludzie, którzy nie chcą przyjąć do wiadomości, że zwierzę to też "człowiek" i każde z nich ma odmienny charakter i swoje upodobania. Temu akurat psu nie chodzi o spacer z właścicielem, ale nie będę tego tłumaczyć i rozwodzić sie, bo kto chce to już zrozumiał a kto nie, to i tak nigdy nie zrozumie. Pozdrawiam
        • wrexham Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 26.02.14, 19:25
          a_na napisała:

          > Tak, pomysł jest prosty - zabezpieczyć ogrodzenie tak,żeby pies nie wałęsał się
          > po okolicy.
          >
          > Mnie osobiście do szału doprowadzają wałęsające się psy (nie mówię o bezdomnych
          > ,a o takich które mają dom - ale właściciel ma w nosie to,że pies cały dzień ła
          > zi samopas po okolicy), bo nie można normalnie iść z psem na spacer...


          wszystko w temacie
          • albert.flasz1 Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 27.02.14, 09:10
            wrexham napisała:

            > wszystko w temacie

            Nie wiem czy to jest na poważnie, czy ironicznie ale jeśli to pierwsze, sugerowałbym rozciągnąć to na włóczące się bezpańskie koty, które brudzą, tłuką ptaki i roznoszą przeróżne choroby. Gdy czytam takie wypowiedzi, zaczynam rozumieć osoby, które nie widząc aktywności hycli w tym temacie, działają na własną rękę i rzeczone koty trują albo strzelają do nich. :-(
    • ta290133 Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 10.03.14, 13:52
      jeżeli jest tu KTOŚ POSZKODOWANY, to zwierzęta. Nie tylko przez ich właścicieli, częstokroć oprawców, ale też przez osoby wypisujące ANONIMOWO niczym nie poparte oskarżenia pod adresem osób, które robią może nie wszystko, ale tyle, ile mogą, żeby dręczonym zwierzętom ulżyć.
      Widziałam reportaż o Pogotowiu dla Zwierząt na pr. II TVP dn. 4.04 br. (ekspres reporterów - nie puszczają sensacyjek i jest to program na poziomie) Zadzwoniłam, pojechałam do tego Pogotowia dla Zwierząt i na własne oczy przekonałam się, ile dobra robią.

      Kim mogą być te "osoby "poszkodowane" - jak sobie wyobrażam to częstokroć Ci właściciele, którym odebrano zwierzęta, a może właściciele "Farm psów", gdzie w niehumanitarnych warunkach, w klatkach są trzymane i rozmnażane nieszczęsne psy...

      Zamiast puszczać parę w gwizdek i wysuwać oskarżenia (jako osoba poszkodowana??? - bez odwagi, żeby podpisać się choćby z nazwiska), lepiej byłoby nie tracić czasu na taką pisaninę i włączyć się do działań pomocowych. Czego życzę.

      Z pozdrowieniami dla wszystkich miłujących zwierzęta czynnie czyli przez działania pomocowe

      Maria Pakosz, Warszawa
      P.S.
      Na przekazaniu tego komunikatu tym mój udział na tym forum kończę, więc od razu zaznaczam, że nie będę reagować na ewentualne zaczepne czy temu podobne maile

      • addart Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 11.03.14, 02:09
        Za mało wiesz, Mario Pakosz z Warszawy.
        Czy wiesz na przykład, że oni potrafią szantażować i grozić, i wcale nie żartują? Może dlatego wpisy na forum są anonimowe. Poza tym, taki jest zwyczaj na forum, zwykle nikt nie przedstawia się z imienia i nazwiska.
        Czy wiesz, że po ich "akcjach" odebrane zwierzęta obchodzą ich o tyle, o ile można z nich wydusić pieniądze? Chociażby za wygórowane koszty utrzymania tych zwierząt. Do zakończenia postępowania sądowego, bo do tego czasu zwierzęta pozostają własnością właściciela. A to może trwać kilka lat.
        A o reklamę dbają, prasa, telewizja, okno dla zwierząt, o którym już jakoś cicho ...
        • wrexham Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 12.03.14, 10:19
          addart napisał:
          okno dla zwierząt, o którym już jakoś cicho ...

          okno dla zwierząt to był pomysł straży dla zwierząt z umundurowanym szykownie panem jandą na czele (przepraszam - komendantem), a nie pogotowia dla zwierząt grzegorza bielawskiego;
          to zasadnicza różnica;
          i z takich to właśnie nie do końca sprawdzonych wpisów biorą się plotki...
          • addart Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 12.03.14, 16:30
            To nie jest taka duża różnica, jak Ci się być może wydaje, znam "obie" firmy ...
            • wrexham Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 19.03.14, 07:45
              nie oceniam obu "firm" pod względem działania, ale w kwestii "okna życia", czy jak tam to się nazywało, różnica jest zasadnicza - założyła je straż dla zwierząt, a nie pogotowie dla zwierząt;
              z pewnością i jednym i drugim można coś zarzucić, ale bielawskiemu przynajmniej nie odbiło z mundurami :/
              • addart Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki 19.03.14, 18:02
                Nawet nie wiem, gdzie jest Trzcianka, nie sprawdzałem. Ale jeden i drugi Pan działa między innymi na terenie Warszawy. Czy słyszałaś o jakichkolwiek zatargach między nimi, to w końcu konkurencja ... Nie słyszałaś, ja też nie. Co Ci dalej będę tłumaczył, widać, co widać.
                A mundurki są ładne, to jest reprezentacja, do brudniejszej roboty raczej się nie nadają...
    • marrroooo poszkodowany - odgrywa się 08.04.14, 14:00
      witam

      ja zostałam poszkodowana przez niego ( podobnie jak inni) gdy na sprawie obroniłam się -> przyjechał po raz kolejny i założył kolejną sprawę ( na poprzedniej nagle zmienił się sędzia i sprawa zmieniła swój bieg) potem oskarzenia w gazetach na 2 strony a przeprosiny po były na nie całe pół gdzieś w srodku....

      teraz znów 'sie pojawił' i znów kolejna sprawa....

      prosze o kontakt innych poszkodowanych razem możemmy coś zdziałać...
      • kowalski-marian Re: poszkodowany - odgrywa się 05.05.14, 08:01
        Witam... proszę o kontakt na anonimanonim2001@wp.pl w sprawie oszustw pogotowia dla zwierząt w trzciance...
        • albert.flasz1 Re: poszkodowany - odgrywa się 10.05.14, 08:55
          kowalski-marian napisał(a):

          > Witam... proszę o kontakt na anonimanonim2001@wp.pl w sprawie oszustw pogotowia
          > dla zwierząt w trzciance...

          A ty kim jesteś? Do czego potrzebne ci są te informacje?
          • kowalski-marian Re: poszkodowany 30.05.14, 12:38
            Pies sąsiada również został odebrany przez PDZ, sprawa została porządnie rozdmuchana i skoloryzowana.
    • dzidek070 działalność Grzegorza B. i Dawida F z PdZ 28.05.14, 16:55
      Wyrokiem nakazowym Sąd skazał oskarżone osoby (Grzegorza B. Dawida F. z Pogotowia dla Zwierzat z Trzcianki) z wniosku Prokuratury za przywłaszczenie zwierząt na osiem miesięcy ograniczenia wolności w postaci prac na cele społeczne – informuje Michał Łochowiski z Sądu Okręgowego w Warszawie.

      - W sprawie decyzje są dla nas niekorzystne – powiedział Grzegorz Bielawski, prezes Pogotowia dla Zwierząt.

      To nie koniec spraw w Sądzie Grzegorza B. i jego działaczy bo kolejne oskarżenia czakają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka