Dodaj do ulubionych

psy zagryzają sarny

23.02.12, 09:24

Mam takie pytanie psy brudasów, pijosów i meneli chodzą luzem i na terenie działek zagryzają sarny...nawet przy blokowiskach jedna zagryzły bo biedna nie miała gdzie uciec i to takie 3 małe kundle... gdzie można takie coś zgłosić ja wiem kto jest właścicielem tych psów i mogę wskazać tylko gdzie z tym iść? Na policję? PODOBNO WŁAŚCICIEL PSA, KTÓRY ZAGRYZIE SARNĘ PŁACI KARĘ...
prosze o odp!
Obserwuj wątek
    • dar61 psy przegryzają sarnami 23.02.12, 15:48
      Zależy jednak, co chce {F.} osiągnąć - czy ukarać właścicielopiekuna psa, czy samego sprawcę wyeliminować.
      Prócz policji - która zawsze przybywa za późno, są strażnicy Straży Leśnej, myśliwi z lokalnego koła myśliwskiego [tu telefon do dowolnego w okolicy nadleśnictwa, tam skierują do koła łowieckiego, może nawet wprost do telefonu miejscowego łowczego tego koła] i strażnicy Miejskiej policjopodobnej Straży.
      Opcja wdzwonienia się do oddziału Straży Ochrony Zwierząt, też warta rozważenia.

      Do tych pierwszych z listy dzwoniąc poczarować warto coś o zagrożeniu życia przez rozszalałą watahę psów, coś o dzieciach ich się bojących - zadziała to lepiej.
      Najszybciej pójdzie, jeśli {Fasola-l.} wstąpi na posterunek po drodze na zakupy, bo i planik można naszkicować, portet pamięciowy psa podać i jego „właściciela".
      Powodzenia.
      Od meneli z daleka jednak!
      • wrexham Re: psy przegryzają sarnami 23.02.12, 20:16
        ja zglosilam na policje i do lesniczego, zrobilam zdjecia na wszelki wypadek; nie moglam tego tak zostawic, to byla mlodziutka sarenka, nie miala gdzie uciec, uderzyla w siatke ogrodzenia z taka silą, ze zrobila ogromne wglebienie; i co? policja przyjechala bardzo szybko, posmiali sie pod nosem na zasadzie "miastowa pancia przyjechala i zbawia swiat", ale oczywiscie zgloszenie przyjeli; z lesniczym rozmawialam przez telefon, powiedzial, ze zglosi to gdzie trzeba; pewnie zglosil; sarna lezala jeszcze przez kilka dni z wygryzionym zadem; pozniej widzialam jeszcze jedna zagryziona niedaleko tego miejsca; psy zniknely, nie wiem co sie z nimi stalo, ani skad pochodzily; mysle, ze byly raczej bezdomne...;
        • dar61 urzędnicy przegrywają z psami?! 24.02.12, 00:08
          Widać mają - i wątkozakładczyni, i {Wrezham} jakichś pupowatych urzedników. Mój kolega z podwórka i z pracy, dziś rezydujący w wydziale ochrony środowiska [ czy innej zieleni] ma ten temat poukładany w swej gminie o tyle, że ja już dawno nie widziałem luzem szwendających się psów. Pisałem tu niedawno, że mi się on zwierzał, iż przymierzają się wzorem większych metropolii do oczipowania bydlątek psopodobnych, powszechne i bezpłatne na starcie - a potem zapewne nie będzie zmiłuj dla luzem się szwendających.
          Pewnie to przyspieszy niedawne u niego w rejonie pogryzienie dziecka, co szło do szkoły.
          Kilka lat temu, co opisywałem, było w okolicy kilka watah psów po polach się włóczących, prób napaści na ludzi.
          Urzędnicy skrzyknęli się [szczególnie sołtysi!], skoordynowano możliwości lokalnego schroniska dla zwierząt, nadleśnictwa pogoniły swych pracowników, temat zanikł.
          Sam byłem świadkiem szybkiej reakcji, kiedy przy mnie ten mój znajomek dostał telezgłoszenie o psie wolnobieżnym - oddzwonił w inne miejsce do ... specjalisty od wyłapywania psów luzem i wot, wsio.

          Chcieć, to móc.

          Chyba wyraźnie w swej poprzedniej poradzie wskazałem, kto ma największe możliwości szybkiej reakcji na psią nielegalną akcję?
          • wrexham Re: urzędnicy przegrywają z psami?! 24.02.12, 08:37
            to by bylo idealnie - zaczipowac wszystkie psy i rąbac mandaty dla tych właścicieli, ktorzy nie dbaja o zamkniecie bramy; sama bym wtedy miala juz 4 na koncie bo mi 4 razy dwa psy (zaczipowane) uciekly jakims cudem, jak bylismy w pracy; do tej pory nie wiem jak przelazly przez siatke (byc moze gora); zrobilismy dodatkowe zabezpieczenie i juz jest ok; ale normą jest na wsiach, ze sie psy szwendaja niestety i jesli sa nakarmione i nieagresywne, to sobie spacerują stwarzajac "tylko" zagrozenie na drodze; ale jak sie zbiorą w stado sa juz naprawde niebezpieczne;
            mozna wylapywac psy ewidentnie bezdomne, sama odwiozlam do schroniska dwa dorosle i 5 szczeniakow, ale te co biegaja w watahach sa na ogół pół dzikie, płochliwe, przemykaja gdzieś po łąkach; nie do złapania...
    • albert.flasz1 Re: psy zagryzają sarny 25.02.12, 21:30
      fasola-lola napisała:

      >
      > Mam takie pytanie psy brudasów, pijosów i meneli chodzą luzem i na terenie dzia
      > łek zagryzają sarny...

      A dokarmiane przez pojebów na pół zdziczałe piwniczne koty morduję ptaki i srają do piaskownic, roznosząc groźne choroby.
      • minniemouse Re: psy zagryzają sarny 26.02.12, 03:45
        PODOBNO WŁAŚCICIEL PSA, KTÓRY ZAGRYZIE SARNĘ PŁACI KARĘ...

        strasznie agresywni ci wlasciciele, ze sarny zagryzaja....


        Minnie
        • albert.flasz1 Re: psy zagryzają sarny 26.02.12, 09:51
          "Jaki pan - taki kram", jedno zagryza a drugie zakansza.:D
          • fasola-lola Re: psy zagryzają sarny 30.03.12, 15:58
            Sram na koty....
            najbardziej mnie te psy wkurzaja bo czasami nie mozesz wyjsc z domu z psem bo gonią jak poj***ne .
            Narazie się uspokoilo. Ale teraz irytuje mnie ilosc bezdomnych psow w mojej miescinie... Czesi przyjezdzaja wyzucaja psa i w du**ie mają....a urzednicy tym bardziej.
            ręce opadaja
            • dar61 psy przegryzają kotami 30.03.12, 19:26
              Ksenofobia, felisofobia, menelofobia - trudno na taki konglomerat coś doradzić ;-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka