sally1212
13.04.12, 10:38
Witam. Mam psa ok. 15 letniego, mieszańca, wielkością zbliżonego do beagle'a. Pies w młodości raczej nalezał do niejadków, nierzadko jedzenie wręcz zostawało w misce i trzeba było je wyrzucać. Od paru lat apetyt zaczął mu się zwiększać, ale pies na ogół jadał raz dziennie, tak jak wcześniej, tylko większe porcje. Jednak mniej więcej od półtora roku ten apetyt przybiera już formę żarłoczności. Pies dostaje teraz jeść dwa razy dziennie, pełną miskę i właściwie zaraz po zjedzeniu domaga się kolejnej dokładki. Jest głodny praktycznie bez przerwy. Dodam jeszcze, że przy obecnej ilości pochłanianego przez niego jedzenia, pies wypróżnia się z 4- 5 razy dziennie. Można wręcz odnieść wrażenie, że jedzenie przez niego ,,przelatuje''. Jest karmiony domowym, gotowanym jedzeniem ( kasza, gotowany korpus z kurczaka, kiełbasa, utarta marchew). Pies nie jest wykastrowany, ani nie po żadnym zabiegu chirurgicznym. Skąd więc aż tak nadmierny apetyt? Podejrzewałam już nawet, że ma jakiegoś tasiemca, czy innego pasozyta, ale nie. Co robić w tej sytuacji, przestawić go na siłę na jedzenie 1 raz dziennie?