Dodaj do ulubionych

kot sika w pokoju

22.01.13, 13:56
pytanie do przyjaciół/znawców kotów

raz na jakiś czas kotu zdarza sie nasikać u dzieci w pokoju. a to na ścianę a to na zasłonki (wczoraj).
zwykle jak chce siku to drapie dywan i go wypuszczam. kot nie ma w domu kuwety. mamy domek. sam wyjść nie może.

pewnie jak nikogo w domu nie ma to siknie gdziekolwiek - choć tego nie wiem.
2 razy nasikał przy mnie na podłogę zresztą zawsze u dzieci w pokoju.
skąd to sie może brać. wkurza mnie to strasznie.

czy to jest złośliwe czy chce mu sie siusiu.
i jeszcze jedno może głupie pytanie ale on sika na ścianę a nie na podłogę - czy to jest siusianie czy znaczenie terenu?? kot kastrowany więc nie czuje zapachu
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: kot sika w pokoju 22.01.13, 14:56
      To mu postaw kuwetę w domu. Koty wychodzące także jej potrzebują, tym bardziej, że kot zostaje sam w domu i na dwór wyjść nie może - to gdzie on ma się wówczas załatwiać? A u dzieci obsikane miejsca porządnie wymyj, potem przemyj wodą z octem a gdy wyschną popsikaj odstraszaczem.
    • dar61 sikaj w spokoju, kocie 22.01.13, 16:26
      {Moka2}:
      ... mamy domek ...

      Bez klapek kociopsich w drzwiach? Szkoda. Wielka szkoda.
      Byłaby dla kotów [latem] samoobsługa.

      ... kotu zdarza sie nasikać u dzieci (...) na ścianę a to na zasłonki ...

      Wielce domyślne jest, że on rzadko jest tam wpuszczany i stara się zaznaczać teren dla niego niedostepny.
      Czasem tak koty znaczą ślad po odwiedzinach innego zwierza w kota włościach - nawet psa, nawet gościa z silnym zapachem obcego zwierza na swym ubraniu.
      Trzeci domysł, że to nienawykły do krycia niewymownych kot piwniczny albo świeżo tam cywilizowany chyba odpada. Też - że ma kłopoty na atolu wysepek Largenhansa. [?]

      ... jak chce siku to drapie dywan ...

      Ciekawe jak oznajmia potrzebę większą?
      ;-)

      ... sika na ścianę a nie na podłogę - czy to jest siusianie czy znaczenie terenu ...

      I to, i to.
      P. wyżej.
      Kot niewypuszczany musi mieć swą kuwetę [zimą]. Latem - drzwiowa klapka rozwiązuje [prawie] wszystko, szczególnie przy dłuższej nieobecności kocich opiekunów.
      Warto mieć gdzieś po sąsiedzku posadzony świerczek, cis, żhywotnik - o gęstym u ziemi pięterku niepodkrzesanych gałęzi - tamże rzadko ziemia zimą zamarza, bo jest sucha. Koty szukają takich miejsc, by się tam załatwiać*.
      Nasz znalazł zimą takie miejsce u ścian budynku - pod bardzo szerokim okapem, sucho, zacisznie - można to na zimę skopiować stawiając gdzieś jeszcze latem jakiś fragment dużej blachy, płachty przy płocie w zakątku. Bardzo to koty cenią, nie tylko zimą*.
      Nasz kot, właściciel dwóch drzwiowych klapek, miał po sąsiedzku lasek, a i w śniegu umiał ukryć swe niewymowne i tylko w lute mrozy doceniał kuwetę, leń jeden...

      /* Obce też.

      P.S.
      ... kastrowany więc nie czuje zapachu...
      Ciekawy uboczny objaw kastracji - stępienie węchu u kota ...
      ;-)
      • moka2 dar61 22.01.13, 21:47
        dziękuje za odpowiedz.
        ja jestem na wychowawczym wiec kot nie siedzi sam w domu przez dzień cały. niewątpliwie klapka byłaby świetnym rozwiązaniem. pomyślimy nad tym.

        tak sobie pomyslalam ze moze w tym miejscu jakis kot naznaczyl teren zanim sie tu wprowadzilismy (mieszkamy od roku). ale nie wiem czy to jest mozlliwe - tynk, farba??

        a o zapachu to pisalam o sobie - ze nie czuje jak naznaczy teren ;)) nie o kotku - ale smiesznie wyszlo

        chyba kuwete kupie. tylko ciekawe czy bedzie chcial do niej sie załatwiać. no i pozostaje kwestia dzieciaków, małych (2,5 i 4 lata) aby nie eksplorowały zawartości ;))
        pozdrawiam
        • dar61 kocia kuwetologia z elementami klapkologii 23.01.13, 00:30
          {Moka2}:

          ... kot nie siedzi sam w domu przez dzień cały ...

          No tak, ale ten typ zwierza często, ba! - częściej chadza w krzaczki w porze nocnej, jeśli sam sobie sterem i okrętem jest. Nasze chadzały kilka razy na dobę w plener [przez swą klapkę], a w nocy z tego ze dwa, trzy razy razy.
          Nie wiem, jak często chadza kastrat. Moje były pełnosprawne. Kotka nasza miała inny rytm spacerów, choć była hormonalnie sztucznie pilnowana, miała też wokół konkurencję i z czasem żyła w rytmie bardziej dziennym. Ale tak raz na noc jednak penetrowała okolice.
          Spokojnie przyzwyczaicie się do odgłosu klapania klapki nocą, da się spać :-)

          ... może w tym miejscu jakiś kot naznaczył teren, zanim się tu wprowadziliśmy ...

          Może, ale to powinno szybko wietrzeć. Może wasz berbeć czochra się/ jest czochrany przez innego zwierza i z tym zapachem potem spotyka się wasz kot?
          Jeśli Wasz kot ma charakterek i znaczy, bo jest uparty, to można stosować metodę odwzajemniania się mu [ale tylko w danej chwili zaznaczania, bo rozumki mają koty krótkie] - dając z domowego rozpylacza do kwiatków mu chmurkę wody w nos/ zadek. Poczuje konkurencję. Jest też metoda zwabiania go w ogródek do słupka z nadzieniem, ale to dłuższa opowieść. I wymaga klapki :-)
          Powtórzyć warto, że kot tylko wtedy znakuje teren, jeśli czuje się w nim obco, nie jest on „jego". Bywa tak z rozległymi mieszkaniami. Nasze koty z czasem straciły chęć znakowania domu, ale znakowały mi buty i rower, i opony auta, na których coś wywąchały. Potem rewanżował się im pies mego znajomego, do którego dojechałem. :-)

          ... chyba kuwetę kupię. Tylko ciekawe, czy będzie chciał do niej się załatwiać ...

          Powinien bez kłopotu załapać bakcyla, koty mają wimpringowaną chęć ukrywania swych niewymownych, może mniej te wychowujące się samopas po piwnicach.
          Miałem możność obserwować naszej kotki przychówek, który właściwie bez pomocy maminej znalazły najpierw w łazience [tam ją trzymaliśmy po jej cesarskim cięciu] pod okafelkowaną wanną miejsce podłogowego sitka - i tam deponowały swój dług naturze. Ledwo to wypatrzyłem. Potem bez kłopotu, też właściwie same, odkryły miejsce, gdzie ich mama chadzała piechotą, kuwetę właśnie, podobnie powinien i Wasz.

          ... kwestia dzieciaków, małych (2,5 i 4 lata) aby nie eksplorowały zawartości ...

          Eeee, to już wyrosły z fazy zabawy niewymownymi ;-)
          Jest sposób - kupić kuwetę w postaci domku, z demontowalną nadstawką, mniej się stamtąd rozsypuje żwirek, zapaszki „trzyma" ona lepiej [ma filtr u góry zwykle], drzwiczki do niej dadzą kotu intymność w chwili dumania, wasze dzieciaczki odseparują. A te [uchylne] drzwiczki nauczą kota techniki wchodzenia w przyszłą kocią klapkę Waszej rezydencji.
          Są też te kuwety domkowe w wariancie narożnym, łatwiej się zmieszczą w kącie łazienki. U nas drzwi łazienki też miały klapkę - w części, gdzie jest kratka wywietrznika. Kot[ka] to doceniała, szczególnie właśnie zimą. Polecam!

          Klapki są różne, proszę poszperać wg potrzeb. Zachwalam te ciut droższe, na klucz [u kociej szyi] lub najdroższe - na czip, bezkluczowe. Obie separują obce koty.

          Dzięki za pozdrowienia - niech i wam się darzy, grypa Was omija i koty {Mokańskie}
          Dar61
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: sikaj w spokoju, kocie 23.01.13, 08:21
        dar61 napisał:
        Ciekawe jak oznajmia potrzebę większą?

        spuszcza bombe ??? ;)

        Minnie
    • little-body Re: kot sika w pokoju 04.02.13, 14:39
      mój kot sikał swego czasu z czystej złośliwości jak uzależnił się od jedzenia 'mokrego' z puszki. za każdym razem jak dawałam mu suche żarcie to sikał na kanapę, na dywan, nawet na stół! kuwety też nie mieliśmy, ale postanowiliśmy ją zakupić i zaczęliśmy go przyzwyczajać. po 2 tygodniach sikał już tylko do kuwety. noo zdarzało mu się kilka raz poza kuwetę, jeśli była brudna to nie chciał już do niej sikać. temat jedzenia 'mokrego' wtedy jakoś minął. może spróbuj też kupić kuwetę?
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: kot sika w pokoju 05.02.13, 00:32
        little-body napisał(a):
        mój kot sikał swego czasu z czystej złośliwości jak uzależnił się od jedzenia 'mokrego' z puszki. za każdym razem jak dawałam mu suche żarcie to sikał na kanapę, na dywan, nawet na stół! kuwety też nie mieliśmy,

        Nie-no, fakty jak na dloni, jak nos na pysku ale nie, to "kot zlosliwy" !!!

        Kobieta nie miala dla kota kuwety (!!!), zmienila biednemu zwierzeciu karme z mokrej na sucha
        - bog raczy wiedziec jaka nastapila na skutek tego zmiana w zawartosci mineralow
        oddzialowujacych napecherz, NERKI kocie
        -
        kot wyraznie zmienil sie PO zmianie KARMY i przy BRAKU KUWETY zaczal szczac na meble,

        a PO ZAKUPIE TEJZE:
        postanowiliśmy ją zakupić i zaczęliśmy go przyzwyczajać. po 2 tygodniach sikał już tylko do kuwety.

        Kot od momentu gdy dostal swoja kuwete nauczyl sie z niej korzystac w 2 tygodnie !!!
        bardzo szybko i ngdy juz nie nigdzie nie nabrudzil!!!

        kot bez kuwety + zmiana karmy = mozliwy bol pecherza =mozliwy bol nerek = szczanie po meblach

        ALE TO KOT BYL ZLOSLIWY !!!

        jednak glupota ludzka nie ma granic!

        Minnie
        • little-body Re: kot sika w pokoju 06.02.13, 10:50
          czy ja napisałam, że to kot był złośliwy? chodziło mi o to, że w ten sposób pokazywał, że coś mu nie pasuje! poza tym nie zmieniałam mu karmy, tylko dawałam jedno i drugie, czytaj ze zrozumieniem. a to, że kot wolał tylko mokre, to norma! każdy kot woli mokre, ale nie znaczy to, żeby nie dawać mu też suchego!
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: kot sika w pokoju 06.02.13, 11:14
            no, sorry ale napisalas jak byk ze kot "sikal z czystej zlosliwosci ":

            mój kot sikał swego czasu z czystej złośliwości jak uzależnił się od jedzenia 'mokrego' z puszki.

            cytowalam na samym poczatku :)


            Minnie
            • little-body Re: kot sika w pokoju 06.02.13, 15:08
              ach_dama_byc_z_kanady napisała:

              > no, sorry ale napisalas jak byk ze kot "sikal z czystej zlosliwosci ":
              >
              > mój kot sikał swego czasu z czystej złośliwości jak uzależnił się od
              > jedzenia 'mokrego' z puszki.

              >
              > cytowalam na samym poczatku :)
              >
              >
              > Minnie

              Ok, masz rację, ale nie zmienia to faktu, że tak juz nie robi. wiec odczep się ode mnie, bo wiem, że popełniłam błąd i źle zrobiłam. czepiaj się autorki postu, która w dalszym ciągu dziwi się takiemu zachowaniu kota!
              • ach_dama_byc_z_kanady Re: kot sika w pokoju 07.02.13, 04:46
                little-body napisał(a):
                Ok, masz rację, ale nie zmienia to faktu, że tak juz nie robi. wiec odczep się ode mnie, bo wiem, że popełniłam błąd i źle zrobiłam. czepiaj się autorki postu, która w dalszym ciągu dziwi się takiemu zachowaniu kota!

                Nie pamietam kiedy ostatni raz ktos w calej Gazecie tak od razu i tak z miejsca
                przyznal sie do popelnionego bledu, i to dwukrotnie,
                wiec jestem pelna uznania dla ciebie :)

                Minnie
    • manekineko Re: kot sika w pokoju 06.02.13, 14:34
      Jestem przerażona. Jak można mieć kota i nie mieć w domu kuwety? Przecież wiadomo, że koty załatwiają się kilka razy na dobę, również w nocy, więc gdzie ma załatwić swoją potrzebę? Poza tym kot jest w ogóle kastrowany? Może też znaczy po prostu teren.
      A do drugiego postu:
      A z tym sikaniem "czysto złośliwym"- zwierzęta nie są złośliwe, nie są przecież ludźmi i nie cechują się takimi uczuciami. Nie uczłowieczaj kota, tylko zajmij się tym, co spowodowało dane zachowanie - tu zmiana karmy z mokrej na suchą i brak kuwety.

      Poza tym pamiętajcie (tak na przyszłość), często koty (mimo że mają kuwetę) sikają, gdzie popadnie, bo są chore (np. pęcherz) i kuweta kojarzy im się z bólem. Czyli jak kot was znowu zacznie lać, to nie wkurzać się, tylko wziąć futrzaka do weta i zrobić badania.
      • little-body Re: kot sika w pokoju 06.02.13, 15:06
        przepraszam bardzo, czemu temat skupił się na mnie, skoro to autorka tematu ma problem z kotem? ja jak już pisałam zmądrzałam i zrobiłam co należy. i znowu gadanie 'zmiana karmy z mokrej na suchą' ile razy mam powtarzać, że karmy nie zmieniałam, tylko kot cały czas je i taką i taką??? czytajcie ze zrozumieniem LUDZIE!
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: kot sika w pokoju 07.02.13, 04:53
          nie denerwuj sie juz Little-body- ale bo widzisz, twoj post zrobil wieksze wrazenie :)
          wiec nam tez troche wybacz.

          Wyjasnilas i to kilkakrotnie, a najwazniejsze ze z prostota i odwaga jakiej tu malo
          przyznalas ze popelnilas blad,

          mam nadzieje ze kazdy kto to czyta wezmie to pod uwage, ja wzielam!
          a nawet jak ktos jeszcze cos na ten temat napisze to sie nie denerwuj tylko pomysl
          ze nie wszyscy
          uwaznie i wszystko czytaja, i juz!

          Minnie
          • little-body Re: kot sika w pokoju 07.02.13, 08:21
            dziękuję! przepraszam, ja po prostu jestem strasznie nerwowa ;((( mam nadzieję, że nikt nie popełni mojego błędu odnośnie chowania kota, bo niezależnie czy ma się mieszkanie czy dom, kot MUSI mieć kuwetę, nawet jak ma możliwość wychodzenia na dwór!

            ach_dama_byc_z_kanady napisała:

            > nie denerwuj sie juz Little-body- ale bo widzisz, twoj post zrobil wieksze wraz
            > enie :)
            > wiec nam tez troche wybacz.
            >
            > Wyjasnilas i to kilkakrotnie, a najwazniejsze ze z prostota i odwaga jakiej tu
            > malo
            > przyznalas ze popelnilas blad,
            >
            > mam nadzieje ze kazdy kto to czyta wezmie to pod uwage, ja wzielam!
            > a nawet jak ktos jeszcze cos na ten temat napisze to sie nie denerwuj tylko pom
            > ysl
            > ze nie wszyscy
            > uwaznie i wszystko czytaja, i juz!
            >
            > Minnie
            >
            • ach_dama_byc_z_kanady Re: kot sika w pokoju 07.02.13, 08:56
              little-body napisał(a):
              dziękuję! przepraszam, ja po prostu jestem strasznie nerwowa

              zlotko - jaka JA jestem nerwowa i paskudna, to z checia ci tu kazdy opowie ;)

              Minnie
              • little-body Re: kot sika w pokoju 07.02.13, 09:54
                hehe no trochę agresora masz to fakt ;) a jak trafią na siebie dwa agresory to mieszanka wybuchowa gwarantowana :D
                • ach_dama_byc_z_kanady Re: kot sika w pokoju 07.02.13, 10:27
                  oj tak, wtedy to powstaje cos takiego :
                  Tekst linka


                  Minnie
                  • little-body Re: kot sika w pokoju 07.02.13, 12:39
                    heheh tak :D ale ważne to dojść do porozumienia :D
                    • ach_dama_byc_z_kanady Re: kot sika w pokoju 07.02.13, 23:40
                      wlasnie :)

                      a jakiego masz w ogole kotka? jakiej rasy/nierasy ?

                      Minnie
                      • little-body Re: kot sika w pokoju 08.02.13, 14:23
                        najpiękniejszy czarny dachowiec ;) (podobno najmądrzejsze?) a Ty?
                        • ach_dama_byc_z_kanady Re: kot sika w pokoju 09.02.13, 14:38
                          ooooo to pewnie ze piekny :)
                          ja mialam szarego dachowca w paski, a drugiego takiego ruskiego niebieskiego ale tez nierasowca :)

                          Minnie
                          • little-body Re: kot sika w pokoju 11.02.13, 12:05
                            ojej to też piękne :))) a takie koty chyba muszą mieć specjalną dietę, prawda?
                            • ach_dama_byc_z_kanady Re: kot sika w pokoju 12.02.13, 05:54
                              a skad tam - dobrej jakosci chrupki, puszki i rozne smaczne resztki - jak to dachowce :)

                              Minnie
                              • little-body Re: kot sika w pokoju 12.02.13, 10:47
                                hehe :D mój ostatnio zeżarł mi całą moją puszkę z makrelą w sosie pomidorowym :D zajadał się, aż uszy mu się trzęsły :D
                                • ach_dama_byc_z_kanady Re: kot sika w pokoju 13.02.13, 00:46
                                  achhhh rybka.. tu nie ale w PL ulubionym zarciem mojego kota byla ryba wedzona.
                                  obieralismy mu z osci, i doszlo do tego ze w calej chalupie nie bylo widac sladu kota
                                  ale wystarczylo zaszelescic papierkiem od ryby a kot nagle siedzial pod naszymi nogami -
                                  - po prostu jak duch - juz byl na miejscu zanim czlowiek sie obrocil =O

                                  Minnie
                                  • little-body Re: kot sika w pokoju 13.02.13, 09:50
                                    ahahahahah ojjj znam to :D mój też na szelest papierków tak reagował :D ale tak się chyba zadomowił, że ostatnio znalazłam go na stole przy moim talerzu z obiadem :D kurczaczka pożarł całego a tylko poszłam do toalety :D
                                  • dar61 kot chrupie w błogości, ale... 13.02.13, 14:34
                                    Jeśli można włączyć się w miłą sąsiadek pogawędkę, to zagadnąłbym o tę rybkę.
                                    W naszej części świata chodzi fama, że koty nie powinny jadać ryb, że nie wspomnę o mleku.
                                    Czy za Oceanem też tak się sądzi?
                                    Dodam, że teorię tę zakazową testowałem z ostrożnością. I - nieco w nią wątpię. Wiadomo - są ryby i ryby.
                                    Nasza domowa rezydentka miała raz na tydzień oferowaną rybkę surową, taką na jeden gryz, płotkę. Mroziłem zapasik i dozowałem raz na tydzień. Zjadała z taką chęcią, jakby wiedziała, co to owoc zakazany :-)
                                    Kto widział, jak kot oblizuje się po posiłku z błogością, z miną szczęścia na pyszczku, ten wątpi w teorie o Zakazanym Owocu.

                                    Pozdrawia obie dyskutantki, a jedną szczególnie
                                    Dar61

                                    P.S./PS. Nasza kotka cosik nie przepadała za wędzoną rybką [kocury, owszem]. Może wędzenie
                                    a
                                    wędzenie?
                                    Lub kot
                                    a
                                    kot?

                                    d61

                                    • damakier1 Re: kot chrupie w błogości, ale... 13.02.13, 16:13
                                      Ale sobie zadałeś roboty! Efekt świetny. Ubawiłam się :)))
                                      • ach_dama_byc_z_kanady Re: kot chrupie w błogości, ale... 14.02.13, 00:36
                                        no, naprawde, tez jestem pod wrazeniem!! masz talent, Dar!!

                                        co do rybki - wiesz moze nie zwrociles uwagi ale ja dawalam rybke kotu w Polsce,
                                        30+ lat temu
                                        konkretnie wedzona makrele,

                                        jesli chodzi o dzisiejsze ryby to chyba bardziej chodzi o zatrucie srodowiska, wypelniacze
                                        ito niz cokolwiek innego.
                                        ryby maja np za wysoki poziom rteci i innych metali ciezkich, PCB, toksyny, pestycydy itd itp
                                        dla kotow aby bylo to zdrowe jedzenie.
                                        z drugiej strony omega fatty acids - DHE sa dla nich b zdrowe wiec gotowana biala ryba
                                        dobrej jakosci losos itp od czasu do czasu nie powinny zaszkodzic
                                        surowa - kot moze nabawic sie pasozytow...

                                        Minnie
                                        • little-body Re: kot chrupie w błogości, ale... 14.02.13, 08:29
                                          ja kotu surowego mięsa nigdy nie daje, nigdy nie wiadomo co teraz w tym może siedzieć :/ poza tym teraz już nie tylko zwierzęta strach karmić wieloma produktami, ale ludzi też. wszędzie coś trującego :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka