serbiust
16.07.04, 23:05
Mam psa średniej wielkości kundelka,ma około 10 może 12 lat.Nie wiem ponieważ
mamy go z schroniska .Jest z nami już 6 lat.Mój problem a raczej jego polega
na tym że ma wciąż parcie.Jak z nim wychodzę na spacer to kuca co dwa metry i
z wytrzeszczonymi oczami chce zrobić kupkę której nie umi wycisnąć tak ja by
miał cały czas parcie na odbyt.Byliśmy z nim na usg .Lekarz stwierdził że ma
przerost prostaty i jedynie co pozostaje to kastarcja.Moje pytanie jest
następujące jak można mu pomuc nie stosując aż tak drasytcznego kroku.Może są
jakieś metody domowe lub farmakologia.Zanaczam że po ciężkich próbach na
rannym spacerze wykupka się ale dalsze wyjścia na spacer powodują że ciągle
siada i prze nic nie robiąc ,tylko lekki śluz w piostaci kilku kropel wypływa
z odbytu.Z sikaniem nie ma problemu.W domu zachowuje się spokojnie,je miskę
pije wodę i wszystko na pozur wygląda ok .Dramat zaczyna się z wyjściem na
spacer zero zabawy tylko sama myśl gdzie tu kucnąć.Jeszcze raz proszę i z
góry dziękuję .Może wy drodzy przyjaciele psów mieliście podobne przypadki
jak i też proszę o radę eksperta z dziedziny weterynari.
Pozdrawiam.