Gość: KSz
IP: 193.109.212.*
29.05.07, 15:35
Witam,
każdego dnia spędzam niemal godzinkę w jedną stronę w środkach komunikacji
miejskiej. Od kiedy temperatury wzrosły do okolic 30 nie można już w nich
wytrzymać. Podziwiam ludzi, którzy jadą po 2 godziny bo to już trzeba mieć
sporo samozaparcia. W godzinach porannego szczytu co prawda nie jest jeszcze
szczególnie gorąco, ale zważywszy na ogromną ilość ludzi, którzy się mieszczą
w tramwaju czy autobusie, robi się po prostu duszno. Codziennie widzę ludzi,
którzy tylko czekają na najbiższy przystanek, żeby wysiąść zanim zemdleją. Z
innych pot leje się strumieniami. A co najlepsze w tramwajach zdarza się że
dodatkowo grzeją. To chyba przesada. Teraz jeszcze czytam, że nowy przetarg
na autobusy w Warszawie zakłada klimę tylko dla kierowcy. Cholera mnie
bierze. Na dodatek brakuje jakiegokolwiek przewiewu, bo okna są wielkości
skrytek pocztowych. Jakby tego było mało część z nich ma po dwa uchwyty więc
żeby je otworzyć trzeba mieć obie ręce wolne (ciekawe jak to zrobić z
rozpędzonym tramwaju albo kiedy ma się w ręku zakupy czy teczkę). Brawa dla
je.nego kretyna który to wymyślił. Mam zatem propozycję. Dziś rano tak mnie
to wkurzyło że po prostu wyrwałem to okienko z zawiasów. Od razu poprawiła
się cyrkulacja powietrza. Może ktoś zechce mnie wspomóc? Zwłaszcza że dopóki
tramwaj jedzie to jeszcze nie tak źle w porównaniu np. do korka na moście Ś-
D...
Pozdrowienia