Dodaj do ulubionych

nie wiem, co robic....

15.12.13, 12:48
Ido mial w echo serca- choruje, jest na lekach. Lekarz znalazl guz podstawy serca. W opisie- rokowania srednio i dlugoterminowe- zle.
Od jakiegos czasu ewidentnie gorzej sie czuje.Jakby sie dusil...
Poradzcie dobrzy ludzie, co ja mam zrobic? Powtorzyc badanie? Kardiolog? Onkolog? Guz jest nieoperowalny, spory, ma ponad 6cm wg opisu....
Obserwuj wątek
    • sp9tcu Od sp9tcu 15.12.13, 13:11
      Uśpić psa
      nie meczyć
      • ajaksiowa Re: Od sp9tcu 15.12.13, 16:08
        Przecież diagnoza już postawiona-nieoperowalny guz.W podobnej sytuacji byłam parę lat temu -guzy na osierdziu-pies się dusił.To już nie było życie tylko przedłużanie agonii-lekarz radził uśpić -i tak zrobiliśmy.Musisz sam ocenić-czy jeszcze jest sens-czy jeszcze można poczekać.Wspólczuję;(
        • margie Re: Od sp9tcu 15.12.13, 17:06
          wiesz, diagnoza postawiona opzrez lekarza, ktory robil echo serca. On am jeden guz, ale juz dlugo i USG robione dwuktornie nie pokazalo raka, raczej zmiane o charakterze torbeli- ten kekarz od echa to potwierdzil.
          Chcialabym sie upewnic , zeby podjac decyzje juz po wyczerpaniu wszelkich mozliwosci leczenia czy pomocy. Objawy duszenia, czy ziajania to cazej od chorego serca i od tego, ze serce wypycha sie do pionu i naciska na tchawice..... Pies je normalnie, do dzisiaj w nocy waczej spal OK, ale dzisiaj bylo strasznie..

          ja sie tak bardzo boje, ale nie chce zeby cierpial ....
    • anaiss Re: nie wiem, co robic.... 15.12.13, 16:06
      Skonsultowałabym z dr Niziołkiem, jeśli jeszcze tego nie robiłaś.
      • margie Re: nie wiem, co robic.... 15.12.13, 17:02
        udalo mi sie cudem wcisnac na jutro do dr Jagielskiego....
        a cos wiecewj nt Dr Niziołka? Bo nie słyszłam nic...
        • anaiss Re: nie wiem, co robic.... 15.12.13, 17:52
          www.niziolek.com.pl/
          kardiolog i podobno doskonały

          Powiem tak: ja Cię doskonale rozumiem, Margie, bo sama dwa lata temu walczyłam o mojego ancymona, który miał guza mózgu. Decyzję o ewentualnej eutanazji powinnaś podjąć z zaufanym lekarzem, który na co dzień prowadzi Twego psa.
          • margie Re: nie wiem, co robic.... 15.12.13, 17:59
            sek w tym, z eja nie mam lekarza prowadzacego- pzreprowadzalam sie z piesiem chyba z 8 razy..
            Poza tym sercem , ktore wylazlo poltora roku temu, to Ido na nic nigdy nie chorowal. Ale najdluzej i najczesciej bywam w klinice na Bemowie..
            Sprawdze jutro tego onkologa, zobaczymy co powie, kardiologicznie on jest ustawiony i poza lekka niedomykalnosci zastawki, to nic mu nie dolega. Ten guz torbielowaty byl mniejszy, jak dostawal zastrzyki z jadu tarantuli, ale powiewaz nie sa juz dostepne, to sie neistety powiekszyl, ale opis jest jednoznaczny- nei ma charakteru nowotworowego.... najgorsze ejst to, z eja tu sama jak palec i nawet nie mam z kim pogadac, ani sie kogo poradzic...
            • anaiss Re: nie wiem, co robic.... 15.12.13, 18:22
              nie pocieszę Cię chyba, bo ja mam akurat cudownego lekarza dla swoich stworów (ale nie z Wa-wy): kompetentnego, empatycznego, oddanego swoim pacjentom i ich opiekunom i wiele razem przeszliśmy z moimi podopiecznymi i on po prostu powiedział mi, że jeśli przyjdzie czas na mojego krasnala to nawet jeśli będę upierała się przy terapii to on się jej i tak nie podejmie, zawsze stoi po stronie zwierzęcia. I tak też było.
              Pisz koniecznie co tam jutro powie wet. I trzymajcie się ciepło. Możesz pisać do mnie na gazetową pocztę jak chcesz pogadać, albo tutaj na forum. Trzymamy za Was kciuki i łapki.
              • margie Re: nie wiem, co robic.... 15.12.13, 20:34
                dzieki, odezwe sie na pewno. Naprawde dziekuje:) Wpadla kolezanka, pogadalysmy, juz mi troche lepiej....
                • jul-kot Re: nie wiem, co robic.... 16.12.13, 00:12
                  Witaj,
                  U którego lekarza na Bemowie bywasz, kto robił USG? Zwłaszcza to drugie jest istotne, napisz, może coś Ci poradzę ...
                  • margie Re: nie wiem, co robic.... 16.12.13, 09:53
                    USG robil Marciński, echo serca Jacek Wośko.
                    Diagnoze kardiologiczna postawił Bohdan Kurski.
                    Ostatmie USG z listopada ub roku. Echo z piatku.
                    Na Bemowie badał go Lipiński i Wróblewska....
                    Dzisiaj jade na 12 do onkologa. Pies noc przespał bez problemu, ale od rana ma problemy z oddychaniem..... Ziaje, kreci sie, lasi sie do mnie, jakby szukal pomocy...... a ja sie trzese z nerwow....
                    • blue.berry Re: nie wiem, co robic.... 16.12.13, 10:45
                      USG miałaś robione u speca - nie ma lepszego.
                      wizyta u Jagielskiego - zdecydowanie potrzebna, bo to następny spec.
                      do tego koniecznie wizyta u Rafała Niziołka - najlepszy kardiolog w Polsce wg mnie.
                      przyjmuje tutaj www.vetcardia.pl/
                      ciężko się umówić podobnie jak do Jagielskiego, więc warto przedstawić przez telefon wyjątkowość i nagłość sytuacji. jeśli Rafała nie będzie, to można tez do pań Katarzyn - tez specjalistki i konsultują się z nim.
                      • margie Re: nie wiem, co robic.... 16.12.13, 11:04
                        dzięki, jakos dziwnie nie mam zaufania do tego lekarza od echa. Musze to powtórzyć, może wlasnie u Niziołka, tyle, ze tam się nie idzie dodzwonić.... Będę probowala.

                        dzięki wam za wsparcie i pomoc....
                      • margie Re: nie wiem, co robic.... 16.12.13, 11:06
                        umówiłam się na środę na 14.00...
              • margie Re: nie wiem, co robic.... 16.12.13, 16:54
                no jest zle...
                Guz owszem, wcale nie tak krotko go ma, bo go bylo widac na RTG juz 1,5 roku temu, tylko nikt nie zauwazyl, bo wszyscy sie skupili na niedomykajacej sie zastawce....
                Te objawy dusznosci i braku powietrza to guz tarczycy. Duzy. Bardzo duzy. Wezeł chlonny wielkosci gruszki.
                Pan doktor cudowny, skupiony, wspolczujacy, rzeczowy.
                Zrobilismy biopsje, jest jakas szansa na chemie, jelsi kardiolog pozwoli. Podobno chemia daje 30% szansy na przelduzneie zycia , a co najwazniejsze, na poprawe jego jakosci. Jesli chemia nie prejdzie, pozostaje leczenie paliatywne..
                Mozna tarczyce leczyc jodem , najblizszy osrodek_Utrecht.
                • czarna.aza Re: nie wiem, co robic.... 16.12.13, 19:07
                  szczere wyrazy współczucia..
                • jul-kot Re: nie wiem, co robic.... 16.12.13, 19:17
                  Wożenie chorego zwierzęcia po świecie jest bez sensu, a w chemię nie wierzę, zwłaszcza w poprawę jakości życia. Mogę Ci polecić dobrego chirurga na Bemowie, porozmawiaj z nim, powie, co warto jeszcze zrobić, a czego nie ... Lecznica na Lencewicza 2A, dr Niedziela.
                  • margie Re: nie wiem, co robic.... 16.12.13, 20:31
                    dzieki. Wlasciwie to potzrebuje lekarza, ktoryw sytuacji posiadania pelenej wiedzy nt psa powie mi szczerze, co by zrobil na moim miejscu. Bo wlasnie tego mi najbardziej brakuje......
                    • blue.berry Re: nie wiem, co robic.... 16.12.13, 21:27
                      myślę że zarówno Jagielski jak i Niziołek nie będą wymyślać i powiedzą jak widzą sytuację i jakie są szanse.
                      • margie Re: nie wiem, co robic.... 16.12.13, 21:35
                        mam nadzieje...
                        • jul-kot Re: nie wiem, co robic.... 16.12.13, 22:55
                          Dr Jagielski już się wypowiedział: chemia. Dr Niziołek jest kardiologiem...
                          A teraz sytauacja się zmieniła, to nie guz serca a tarczycy jest bezpośrednim zagrożeniem. W chemię nie wierzę, nie wiem, czy zwierzę znosi chemię tak źle jak człowiek, niektórzy twierdzą, że nie, bo dawki są mniejsze. Wiem za to, że zwierzę biorące chemię żyje jeszcze kilka miesięcy, a co do komfortu życia w tym okresie mam duże wątpliwości. Dlatego uważam, że tutaj powinien się jeszcze wypowiedzieć chirurg, bo i tarczycę, i gruczoły się usuwa, ma to sens, o ile nie ma dalszych przerzutów ...
                          Polecany przeze mnie lekarz jest chirurgiem i ma dużą wiedzę ogólną. Radzimy się go we wszystkich trudniejszych przypadkach, nigdy nas nie zawiódł. Zapytaj.
                          • margie Re: nie wiem, co robic.... 17.12.13, 00:14
                            Julek, Ido sie nie nadaje do operacji. Wiec ta opcja odpada.
                            Jagielski zasugerowal taka mozliwosc ( chemia), ale po wyniakch biopsji powie dopiero co i jak.
                            Bezposrednim zagrozeniem jest wszytsko, ale moze sie faktycznie okazac, ze to tarczyca powoduje te wszytskie problemy ( ciekawe, rok temu robilam badania na tarczyce, wyniki w normie).
                        • anaiss Re: nie wiem, co robic.... 16.12.13, 23:32
                          Trafiłam ostatnio do dwóch artykułów m. in. nt. chemioterapii. Linkuję, może się przydadzą:
                          vetpogodzinach.blogspot.com/2013/04/moje-rozwazania-na-temat-choniakow.html
                          vetpogodzinach.blogspot.com/search/label/chemioterapia
                          • margie Re: nie wiem, co robic.... 17.12.13, 00:11
                            dziekuje ci bardzo, anais, bardzo mi pomogly te artykuly. Teraz wierze, ze jesli lekarz zaproponuje chemie, to ja w to wchodze. Jest bowiem duza szansa, ze Ido bedzie spokojnie oddychal, nawet gdyby to mialo trwac krotko.. Ja nie moge spac po nocach ze strachu o niego, ze sie zacznie dusic.. tear lezy na dywanie i spi w najlepsze, a ja pije 5 kawe i mam telepke.
                            • anaiss Re: nie wiem, co robic.... 17.12.13, 01:44
                              doskonale Cię rozumiem, bo sama wielokrotnie bałam się, że mój stwór mi w nocy umrze gdy będę spała albo gdy mnie akurat nie będzie w domu, trudno było mi pogodzić się z tym, że mógłby odchodzić samotnie, ale na szczęście dane mi było przy wszystkich tych moich krasnalach czuwać do samego końca.
                              • margie Re: nie wiem, co robic.... 17.12.13, 18:17
                                dzisiaj przyszly winiki biopsji. Chloniak bardzo zlosliwy.
                                Decyzja jest taka: Ido dostal steryd, bo cala nic nie spal i sie dusil. Jesli jutro nie bedzie choc minimalnej poprawy, to raczej nie ma sensu go dalej meczyc.
                                Jelsi bedzie poprawa, to czekamy do piatku i podejmujemy decyzje: dalej steryd, czy poprawa jest tak minimalna, ze.....

                                Przechodze taka hustawke nastrojow.. jak dzisiaj Pan doktor zadzwonil do mnie i powiedzial o tej chemii , ze chloniak bardzo dobrze reaguje i ze najpierw damy steryd, zeby pies sie wzmocnil i odzyl troche i za 10 dni zaczniemy chemie, to fruwalam pod sufitem. Niesttey, wizyta u niego po leki znowu mnie zakopala pod ziemia....

                                Na razie walczymy...
                                • anaiss Re: nie wiem, co robic.... 17.12.13, 18:52
                                  Margie, trzymajcie się! same dobre myśli Wam zasyłam.
                                  • margie Re: nie wiem, co robic.... 17.12.13, 20:03
                                    dzieki:)
    • margie Re: nie wiem, co robic.... 22.12.13, 21:06
      odszedl dzisiaj o 11.54......[*]
      • sp9tcu Re: nie wiem, co robic.... 22.12.13, 22:36
        margie napisała:

        > odszedl dzisiaj o 11.54......[*]

        Odszedł sam czy został uśpiony

      • rezurekcja Re: nie wiem, co robic.... 22.12.13, 23:04
        margie napisała:

        > odszedl dzisiaj o 11.54......[*]

        Przytulam.
        Ido juz nie cierpi.
        Ja po smierci swojego psa (guz mozgu) wyplakiwalam si e tutaj forum zalobne

        czasem trzeba poplakac, jest lżej na sercu wtedy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka