Dodaj do ulubionych

Dziki kocur

13.07.22, 10:48
Witam, mam w puwnicy/ogrodzie dzikiego kocura, który sobie nas adoptował i się u mnie stołuje. Kocurek jest niewykastrowany i rozważam zakup żywołapki, żeby go wykastrować, odrobaczyć i zaszczepić. Czy takie zabiegi są wogóle wykonalne? Po pierwsze to jest 100% dziki kot, po drugie nie jest mój i może się po tym na mnie obrazić i pójść do lasu (skąd chyba przyszedł), a po trzecie nie chciałabym żeby trafił do schroniska. Proszę o info czy weterynarz ma prawo wogóle wykonać takie zabiegi na leśnym kocisku?
Obserwuj wątek
    • addart Re: Dziki kocur 13.07.22, 11:33
      Koty wolno bytujące powinny żyć tam gdzie są, a nie trafiać do schroniska. Z tym, że jeśli zlecisz jego "obsługę" jakiejś fundacji, może się tak stać. Jeśli kot wchodzi do piwnicy, nie potrzeba pułapki, musisz go tylko trochę oswoić, żeby pozwolił się dotykać. A potem kiedyś zamknąć okienko i już go masz. Jest lato, nie musisz się spieszyć. Gminne wydziały ochrony środowiska zwykle mają fundusze i umowy z lecznicami, które taką podstawową obsługę kota wykonują. Powiedz że jesteś karmicielką. Kot powinien być najpierw odrobaczony i do tego nie potrzeba go łapać, podaje się w jedzeniu. Po jakimś czasie kastracja, po całkowitym zagojeniu szczepienie. Zabieg jest prosty, kot się nie obrazi, jeśli będzie dobrze traktowany.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka