Dodaj do ulubionych

Mojego psa potrącił samochód

16.11.04, 17:21
To nieduży piesek. Mieszaniec Stwierdzono złamanie miednicy Dostał rano
Betamox, Dexafort i Biowetalgin. Do tej pory nie sikał ani nie robił kupy.
Czy ma szanse ?
Obserwuj wątek
    • andre_234 Re: Mojego psa potrącił samochód 16.11.04, 19:27
      Piesek został zawieziony do kliniki w Lublinie
      • miss_dronio Re: Mojego psa potrącił samochód 16.11.04, 21:37
        Myslę, ze ma, jak najbardziej. Tym bardziej przy troskliwym Panu i dobrym
        weterynarzu:) Będę trzymała kciuki, zeby się wszystko udało:))
        • jul-kot Re: Mojego psa potrącił samochód 17.11.04, 15:28
          Witaj!
          Nie załatwia się, bo go boli. Powinien przez jakiś czas dostawać jeszcze środki
          przeciwbólowe. Mam teraz w domu kotka po podobnym wypadku, ma złamaną miednicę
          i obie tylne nogi. Jest już po operacji nóg i czuje się coraz lepiej.
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • andre_234 Re: Mojego psa potrącił samochód 18.11.04, 10:56
            Mojemu psu nie zrobiono żadnej operacji. Będzie sam dochodził do siebie.
            Na razie bardzo cierpi. Nie spaliśmy w domu już dwie noce.
            • andre_234 Re: Mojego psa potrącił samochód 18.11.04, 11:09
              p.s.
              Całe szczęście że daczął sam sikać.
              Wczoraj był cewnikowany dwa razy.
          • anka2808 Re: Mojego psa potrącił samochód 25.01.18, 08:50
            Mam nadzieję ze tu jeszcze zagladasz.Nasz pies ma zlamana miednice i tylną kosc udowa szykujemy się do operacji.chce podpytac jak to było u Ciebie dokladnie
          • anka2808 Re: Mojego psa potrącił samochód 25.01.18, 08:52
            Nasz pies ma podobnie.szykujemy się do operacji.chce podpytac jak to było z twoim lotem żeby było nam latwiej
            • jul-kot Re: Mojego psa potrącił samochód 25.01.18, 12:33
              Dokładnie z moim kotem to było tak: to nie był mój kot. Kot dowlókł się z połamanymi nogami do swojego domu, a właściciele po kilku dniach zanieśli go do lecznicy w celu uśpienia. Stamtąd zabrała go moja żona, kot czekał na operację nóg jeszcze wiele dni, bo był już spuchnięty i tej operacji nie można było zrobić w tym stanie. Potem miał gwoździowane obie tylne nogi i mógł już chodzić. Potem miał kolejną operację, bo przy wyjmowaniu tych gwoździ okazało się jeszcze, że ma zwichniętą główkę kości udowej, nie dało się już ustawić i trzeba było ją uciąć, wytwarza się wtedy staw rzekomy i zwierzę może z tym żyć, jeśli nie jest zbyt ciężkie. Miednica zagoiła się sama, z niewielkimi zniekształceniami. Kot dużo wycierpiał, zwłaszcza w tym okresie, kiedy czekał na pierwszą operację. Spaliśmy przy nim na kocu w łazience. Nie wiem, czy przy kolejnym takim wypadku chciałbym zwierzę ratować i narażać na to samo.
              Ale ten kot żyje do tej pory u naszej znajomej i ma się dobrze.
              • jul-kot Re: p.s. 25.01.18, 12:50
                Jeśli chodzi o samą operację nóg, gwoździowanie, czyli ustabilizowanie złamań stalowym drutem było konieczne, bo obie nogi były złamane i kot po tej operacji od razu mógł chodzić. Robił to dobry chirurg i wyszło dobrze. Pewną wadą tej metody jest konieczność wykonania kolejnej operacji po zagojeniu kości, w celu wyjęcia tych gwoździ. Przy jednej nodze złamanej może wystarczyłby gips, mieliśmy takiego kociaka, dostał lekki opatrunek usztywniający i też się zrosło. Nie wiem, jak w przypadku psa, który jest cięższy. O tym raczej powinien zadecydować lekarz.
                Złamanej miednicy zwykle nie operuje się, sama się zrasta.
    • andre_234 Re: Mojego psa potrącił samochód 03.12.04, 10:15
      Problemy z sikaniem i wydalaniem są nadal mimo że lekaż nie stwierdził obrażeń
      wewnętrznych.
      pzdr.
      • andre_234 Re: Mojego psa potrącił samochód 28.12.04, 11:12
        Trochę lepiej!!! ;-)
        www.lecznica-oaza.prv.pl/pzdr
        • mitoch Re: Mojego psa potrącił samochód 07.01.05, 15:31
          Moja 4 letnia sunia też wpadła kiedyś pod samochód i miała połamaną miednicę. Na
          pytanie czy czeka ją operacja poskładania, lekarz zaprzeczył. Doszła do siebie
          po około 1 miesiącu. Teraz to już emerytka:) (12 lat), tylko jak biega to
          troszkę bokiem:)
          Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia!!!!!!!
          • anka2808 Re: Mojego psa potrącił samochód 27.01.18, 12:21
            Nasz psiak jest po operacyjnym składaniu lapy ma na niej gips,miednica ma sama się zrosnac.I nas teraz jest taki problem ze z radości popuszcza mocz oczywiście po gipsie.Nasz jakieś doświadczenia z tym?
            • addart Re: Mojego psa potrącił samochód 27.01.18, 13:32
              Nie mam bo nie mam psa. Może trzeba mniej go do tego prowokować albo po prostu polubić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka