malloo
09.05.05, 23:46
Mam fajnego pieska, dużego kundelka i od wczoraj coś jest z nim nie tak.
Wczoraj był na spacerze i jak wracali to nie chciał wejść po schodach na górę
(mieszkamy w bloku). Na spacerze podobno nic się nie działo, nic sobie nie
zrobił, na nic nie wpadł. Dzisiaj cały dzień było to samo z tym wchodzeniem.
Po prostym chodzi normalnie, na dół po schodach schodzi, ale już wejść to nie
chce i trzeba go długo prosić (bo unieść się oczywiście nie da). Je
normalnie, nos ma zimny, nogi (tylne) nie są spuchnięte, nic podejrzanego nie
widać. No i teraz nie wiem co z tym fantem robić. Czy to może być początek
jakiejś choroby, czy też może np źle stanął i coś sobie nadwyrężył? Czy to
wymaga interwencji weterynarza czy to nie jest nic takiego i samo przejdzie?