Dodaj do ulubionych

Co to może być?

09.05.05, 23:46
Mam fajnego pieska, dużego kundelka i od wczoraj coś jest z nim nie tak.
Wczoraj był na spacerze i jak wracali to nie chciał wejść po schodach na górę
(mieszkamy w bloku). Na spacerze podobno nic się nie działo, nic sobie nie
zrobił, na nic nie wpadł. Dzisiaj cały dzień było to samo z tym wchodzeniem.
Po prostym chodzi normalnie, na dół po schodach schodzi, ale już wejść to nie
chce i trzeba go długo prosić (bo unieść się oczywiście nie da). Je
normalnie, nos ma zimny, nogi (tylne) nie są spuchnięte, nic podejrzanego nie
widać. No i teraz nie wiem co z tym fantem robić. Czy to może być początek
jakiejś choroby, czy też może np źle stanął i coś sobie nadwyrężył? Czy to
wymaga interwencji weterynarza czy to nie jest nic takiego i samo przejdzie?
Obserwuj wątek
    • malloo cd 10.05.05, 14:11
      Wczoraj nie napisałam, ale on też nie chce wskakiwać na kanapę. Chociaż dzisiaj
      raz stanął na tylnych łapkach, jak wyczuł kość, którą mu kupiłam i chciał ją
      sobie wziąć. Więc teraz to już nic nie wiem. Jest mu coś czy nie? A może tak
      jak człowiek potrzebuje jakichś ekstra witamin czy czegoś innego na wzmocnienie
      z okazji wiosny?
      • mysiam1 Re: cd 10.05.05, 14:21
        Z pewnością "jest mu coś" i to "coś" go musi nieźle boleć. Postaraj się z nim
        pójść jak najszybciej do weta.
        • malloo Re: cd 10.05.05, 14:31
          Hmmm no właśnie zdaje się, że go chyba aż tak bardzo nie boli. Normalnie jak go
          coś boli to nie chce jeść, jest osowiały, marudny, popiskuje, a teraz tych
          objawów nie ma. Wczoraj nawet chciał się bawić. Jedynym problemem jest to
          wchodzenie (wskakiwanie?) na górę.
          • avasawaszkiewicz Re: cd 10.05.05, 23:20
            Propozycja z mojej strony jest taka aby dokładnie obejrzec jego łapki jedną po
            drugiej od paluszków zaczynając.
            Począwszy od paznokci - może sobie któregoś złamał albo cos mu się wbiło pod
            paznokieć, czy pomiedzy opuszki. A może poprostu ma za długie pazurki i dlatego
            nie chce po klatce chodzić bo się pośliznał. Badamy kończyny skończywszy na
            każdej kostecze. No i patrzymy na jego reakcje czy go boli czy nie. Jeśłi boli
            nie musi pisnąć wystarczy, że spojrzy w Twoją stronę, czy mlasnie no i wtedy
            niestety konieczna jest wizyta u lekarza - są to oznaki, że jednak go boli.
            Jeśłi nie wykaże takiej reakcji koniecznie go obserwuj nie nadwyrężaj za natto
            ogranicz ruch, i zobaczymy co się będzie działo.
            A w jakim wieku jest Twoj psiak????
            A może tak jak podejrzewasz jest to wynik urazu psychicznego, o którym jeśłi
            zapomina, myśląc o kosteczce powinien lada chwila mu przejść. Jeśłi jednak tak
            się nie stanie proszę wybierz się do lekarza, który dokładnie zbada psiaka.
            Pozdrawiam - ava
            • malloo Re: cd 10.05.05, 23:31
              Bardzo dziekuje za odpowiedz :) Obejrzymy mu jeszcze raz lapki, chociaz nie
              wiem czy to cokolwiek da (w sensie jego reakcji), bo on nie lubi jak sie go
              oglada lub obmacuje i od razu sie robi nerwowy. Dzisiaj wieczorem juz nawet
              wskoczyl do lozka wiec chyba juz mu lepiej. Wiek pieska ponad 7 lat.
              Pozdrawiam :)
              • drataj83 Re: cd 11.05.05, 21:57
                moja znajoma ma pieska,ktory zaczal sie od pewnego czasu bac chodzic po
                mostach,schodach i tym podobnych nierownosciach.Nie zdazylo sie nic
                nienormlnego,co by bylo przyczyna takiego zachowania.Moze i twoj pupilek doznal
                jakiegos malo znaczacego urazu psychicznego i dlatego zaczal sie bac wchodzic
                po schodach.a moze po prostu chce zwrocic na siebie uwage?moze od pewnego czasu
                poswiecacie mu mniej uwagi niz zwykle i poprzez takie zachowanie chce wam cos
                powiedziec.
                pozdrawiam
                • malloo Re: cd 11.05.05, 22:36
                  Nie sadze. Poswiecamy mu jak zwykle baaaardzo duzo uwagi. Na kazde jego
                  najmniejsze pisniecie leca do niego wszyscy domownicy :) Dzisiaj juz chodzi i
                  wskakuje normalnie, wiec juz jest ok. Wlasciwie to nie wiem za bardzo skad mu
                  sie to wtedy wzielo. Moge tylko zgadywac, ze byc moze zle stanal lub cos tam
                  sobie jednak nadwyrezyl i tak w razie czego wolal sie oszczedzac. To jest
                  straszny hipochondryk, jak wiekszosc facetow zreszta ;) Dwa razy probowalam mu
                  dzisiaj ogladac te nogi, ale oczywiscie nic z tego. Jak zwykle powarczal sobie,
                  spiorunowal mnie wzrokiem i zwial ode mnie :D
                  • avasawaszkiewicz Re: cd 12.05.05, 19:23
                    Jeśli tak to nic się nie denerwujcie tylko obserwujcie. Podejrzewam, że jest
                    tak jak myślisz - osz Ci faceci hi,hi,hi.
                    MIłych zabaw i biegania - ava
                    Narazie jednak strajcie się troszkęograniczac jego zabawy chociażby omijac
                    jakieś kamienie itp oby mu jego uraz nie powrócił.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka