masza666
28.07.05, 17:44
ale na tyle lekko, że pies sie nawet nie przewrócił, tylko potwornie
przestraszył i w panice zaczął uciekać.
To było w nocy. Psa znalazłam dopiero o 7 rano (pol nocy poszukiwan...),
lezal sobie na trawce i spal. Na zawolanie zareagowal bardzo zywo i z duzym
zadowoleniem. Caly dzisiejszy dzien piesek jest ozywiony (jak co dzien).
Mam pytanie - czy nadal obserwowac psa czy jednak mimo jego niezmienionego
zachowania zabrac do weterynarza na przeswietlenie?
Aha, je normalnie, jest skory do zabawy.