zuzia36
01.08.05, 11:57
dwa tygodnie temu psina napuchła, myślałam że to osa go ugryzła bo po 2
dniach wszystko wróciło do normy. Po kilku dniach zauważyłam (bo wtedy pies
juz dał się obejżeć) że ma dwa małe skaleczenia. Podejżewam że zrobił to
sonie o płot bo lubi wtykac łepek w płot. Ostatnio jednak zauważyłam że jedno
oko nie reaguje na np słońce, nie mruży go ani nie zwęża sie źrenica. Białka
ma przekrwione. Byłam z nim u weterynarza, powiedział że pies musiał mieć
jakiś uraz i zrobił się stan zapalny. To było w sobotę, a dzisiaj kazał mi
przyjśc po krople dla psa (twierdził że pies widzi i że to nie jest aż tak
pilna sprawa). Przez weekend aplikowałam psu neomycynę do oka. Dzisiaj
odbiore krople, ale jakoś nie ufam temu lekarzowi. Martwię się o pisinę.
Ogólnie zachowanie psa jest bez zmian, jest wesoły, ma apetyt, chętnie chodzi
na spacery, jednak oko dalej nie reaguje. Nawet jak zbliżam rękę do jego oczu
to zdrowe przymyka a chorego nie.
Proszę chociaż o maleńkie wskazówki.