vilyanna 17.08.02, 12:38 Jak pobrac kotu mocz do badania? Nie liczy się uśpienie i pobranie chirurgiczne. Kto ma sposób? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
adam.pietron Re: badanie moczu 17.08.02, 14:53 Pobranie moczu od kota to rzeczywiście nie najprostsza rzecz a perspektywa usypiania i cewnikowanie rzeczywiście może przerażać – postaram się udzielić Ci kilku wskazówek choć nie twierdzę , że nie przyprawią one twojego kota o stres psychiczny związany z brakiem komfortu w trakcie czynności fizjologicznych – tak ważnym dla każdego kota. Krok pierwszy – dokładnie umyj i wyparz kuwetę i zostaw ją w stałym miejscu bez wypełniacza – może się uda ,choć większość kotów z pewnością po namyśle wybierze doniczkę z Fikusem – tam przynajmniej jest trochę czegoś w czym można sobie pogrzebać. Krok drugi – By pomóc kotu zdecydować się jednak na kuwetę – zareklamuj mu ten pojemnik i postaw kilka innych pustych , wyparzonych kuwet – twój kot potencjalnie pomysli sobie że jego pani oszalała lub nie ma no co wydawać pieniędzy ( nie obraź się to w końcu spojrzenie z perspektywy kota )i z łaski zrobi co ma zrobić w jednej z nich – choć może znów twój fikus jeśli go posiadasz zyska trochę azotanów. Krok trzeci – weź czystą wyparzoną kuwetę i zamknij na noc z kotem w łazience – dla poprawienia komfortu ( oczywiście komfortu kota) zostaw tam tez twój ulubiony przez kota sweter – trzeba w końcu na czymś odreagować lub przynajmniej się wyspać, dla poprawienia twojego komfortu radzę parę dobrych zatyczek do uszu – twój kot prawdopodobnie się podda i zostawi ci prezent w kuwecie lub zaprotestuje i ostentacyjnie odda mocz do odpływu wanny , umywalki , czy też brodzika. Krok czwarty – zrób wszystko co przy kroku trzecim plus zatkaj wszystkie możliwe odpływy w łazience i uzbrój się w strzykawkę i pojemnik na mocz , którymi to uratujesz resztki drogocennego płyn , oczywiście jeżeli twój kot wtedy gdy ty pobiegniesz do łazienki, z podniesionym ogonem nie uda się do wspomnianego wcześniej fikusa – tym razem na znak protestu jednocząc się z wszystkimi cierpiącymi kotami. Pamiętaj uzyskiwanie moczu ze szmaty , trocin lub co gorsza żwirku nie da dobrych efektów , a może się okazać ,że twój kot ma w moczu takie rzeczy o których nikt jeszcze nie słyszał – i dopiero to będzie problem. Życzę cierpliwości i skuteczności . Ekspert. PS . Oczywiście nie bierz wszystkiego poważnie - trochę sobie pofolgowałem – choć sposoby o których pisze są przetestowane przez moich pacjentów – w niektórych przypadkach działają. Jeśli się nie uda to „głupi jaś” i cewnik będzie chyba najlepszym rozwiązaniem – a jakość materiału do badań będzie w ten sposób idealna. Odpowiedz Link Zgłoś
virge Re: badanie moczu 17.08.02, 16:53 Kiedy zauważysz, że kot idzie do kuwety weź małą miseczkę lub większą łyżkę i spróbuj podstawić gdy zacznie sikać - sposób z miseczką wypróbowany na moich dwóch kocurkach. Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kot Re: badanie moczu 20.08.02, 09:34 Odpowiadam poważnie. Nie rób tych wszystkich wygibasów i nie ucz kota sikać do pustej kuwety, bo może zacząć Ci robić to samo do wszystkich pustych naczyń. Ja robię tak samo jak Virge, kot siusia dosyć długo, wystarczy go przypilnować i podłożyć spodeczek. Jeśli nie chce Ci się czekać na jego ochotę do tego zabiegu, usuwaj czasowo kuwetę, zwykle kot czeka, aż kuweta się pojawi i wtedy sika od razu. Pozdrawiam, Juliusz. Odpowiedz Link Zgłoś