Dodaj do ulubionych

świnka morska - dziwne oczy i chyba COŚ jeszcze(?)

13.12.05, 13:28
Pani doktor chciałabym prosić o opinię - pytania dotyczą świnki morskiej już
prawie 7letniej.
Zaobserwowaliśmy, że ma jakieś dziwne oczy, tzn. z daleka nic nie widać
(oczka są ciemnego koloru) ale patrząc z bardzo bliska na gałce ocznej widać
jakby plamkę - próbując to do czegoś przyrównać, przypomina to jakby tłustą
plamę, albo rozlaną benzynę na asfalcie. Nie raz śwince ropiały oczy i
przemywałam je wodą/w.utlenioną/albo wpuszczałam kropelki i nie wiem czy
właśnie te kropelki jakoś jej nie zaszkodziły. Świnka nie porusza się jakby
była ślepa, ale ma coś takiego na obu oczkach. Nie wiem odjakiego czasu to ma.
Druga sprawa to już na pewno dolegliwość: przy siusianiu kwiczy, domyślam się
że odczuwa jakiś ból. Ta sytuacja trwa już od dawna ... kilku miesięcy...
Podejrzewam że to jakieś przeziębienie... Od zawsze kicha, widziałam też
kiedyś u niej katar.
Co powinnam zrobić? może jakieś domowe leczenie? Bardzo proszę o opinię. I z
góry dziękuję za odpowiedz



Obserwuj wątek
    • rezurekcja DO LEKARZA NATYCHMIAST 13.12.05, 14:03
      mam nadzieje, ze to marna prowokacja.

      xs-ka napisała:

      > Nie raz śwince ropiały oczy i
      > przemywałam je wodą/w.utlenioną/albo wpuszczałam kropelki i nie wiem czy
      > właśnie te kropelki jakoś jej nie zaszkodziły.

      jezusmaria i buddo z brodą proroka....
      zaslablam.
      ile Ty masz lat?
      przeciez woda utleniona piecze. I do oczu sie nie stosuje. DO oczu swietlik
      lekarski.
      Czy sobie tez przemywasz oczy woda utleniona? Przeczytaj, co jest napisane na
      butelce z woda utleniona. Do odkazania RAN...


      Jakie kropelki? z wody utlenionej? CO na to rodzice?

      > Druga sprawa to już na pewno dolegliwość: przy siusianiu kwiczy, domyślam się
      > że odczuwa jakiś ból. Ta sytuacja trwa już od dawna ... kilku miesięcy...
      > Podejrzewam że to jakieś przeziębienie...

      kilka miesiecy???!! I nic nie robicie...
      A domownik cierpi kilka miesiecy...


      > Co powinnam zrobić? może jakieś domowe leczenie?

      NIe ma domowego leczenia malych gryzoni. Zwlaszcza, ze nie wiadomo, co swince
      jest. Przez internet niewiele mozna. W przypadku Twojej swinki tylko
      lekarz.
      Tu masz liste specjalistow od krolikow, ale oni sie znaja na swinkach.
      www.kazior5.com/lekarze.htm#
      Natychmaist do lekarza.
      Natychmiast.

      Zeznaj lekarzowi wszystko jak na spowiedzi. Co sie dzieje, od kiedy, jakie
      srodki stosowano.
      I blagaj swinke o przebaczenie.

      Jesli jestes z WArszawy: weterynarz-okulista
      dr JAcek Garncarz
      Warszawa
      Zdrojowa 12
      tel. 0601-30-80-80

      Zaslugujesz, zeby CIe przelozyc przez kolano, lać i patrzec, czy rowno
      puchniesz.

      Jesli bedziesz sie chciala pozbyc tej swinki - wiadomo leczenie moze kosztowac
      krocie, a nowa swinka kosztuje grosze, napisz do mnie.
      • xs-ka Re: DO LEKARZA NATYCHMIAST 13.12.05, 14:40
        OJ czuję się jak po laniu :(((
        Wiem, że pewnie lekarz będzie chciał zaaplikować serię zastrzyków, ale tu nie
        chodzi o pieniądze, ona jest już starawa wiekiem (ale zachowanie i zdowie -
        poza tym co opisałam - jak maleństwo). Miałam już wcześniej dwie świnki i kilka
        stadek maluchów i jedna z nich była chorowita (on), jezdził ciągle do lekarza
        na zastrzyki i z jednej takiej wizyty nie wrócił. Stąd te obawy i zwlekanie.
        Ja się bardzo o nią martwię... Znalazłam już adresy z tej listy i chyba (?)
        pojedziemy...
        Dzięki za zimny prysznic...
        A od strony finansowej jakie to są kwoty za wizytę/lekarstwo?
        • rezurekcja Re: DO LEKARZA NATYCHMIAST 13.12.05, 14:55
          xs-ka napisała:

          > OJ czuję się jak po laniu :(((


          ciesz sie, ze nie moge Cie dotknac.

          > Wiem, że pewnie lekarz będzie chciał zaaplikować serię zastrzyków,

          a moze nie. Trzeba isc.

          > chodzi o pieniądze, ona jest już starawa wiekiem

          starych tez sie leczy.


          > jezdził ciągle do lekarza
          > na zastrzyki i z jednej takiej wizyty nie wrócił.

          czasem sie zdarza.


          > chyba (?)
          > pojedziemy...

          chcesz oberwac?

          > A od strony finansowej jakie to są kwoty za wizytę/lekarstwo?

          Ceny sa inne w kazdym miescie, gabinecie, zaleza od tego, co lekarz robi,
          wlicza sie tez koszt podanych lekow.
          MOga byc potrzebne dodatkowe badnia. W Warszawie rtg pluc szczura - 30 zl.

          Pros swinke o przebaczenie.
          • xs-ka Re: DO LEKARZA NATYCHMIAST 13.12.05, 15:04
            Czuję się winna, ale wiedziały jeszcze o tym dwie osoby z mojej rodzinki i
            jakoś nikt z pomysłem że "jedziemy do wet" nie wyszedł - czasami chyba trzeba
            usłyszeć to (najprostsze rozwiązanie w tej sytuacji) od kogoś. Spróbuję to
            zorganizować, cały ten wyjazd do lekarza. Dzięki...
            • mist3 Re: DO LEKARZA NATYCHMIAST 13.12.05, 23:22
              Spróbuj to zorganizować. A jeśli Ciebie będzie coś kiedyś bolało - też zrób ten
              eksperyment z czekaniem kilka miesięcy i prośbą o diagnozę przez internet. Może
              wtedy zrozumiesz sytuację świnki oraz to całe zamieszanie, jakie zrobił/a
              mój/moja przedmówca/przedmówczyni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka