kapitan.taca
20.12.05, 15:39
Rzecz dotyczy naszego psa, owczarka niemieckiego w wieku 5 lat. Pochodzi z
chodowli psów rasowych i od niemalże urodzenia przebywa w naszym domu razem ze
swoją siostrą, suczką. Od jakiegoś czasu mamy z nim pewien problem, mianowicie
pies zachowuje się jakby ktoś go bił - moczy się bez powodu albo z powodu
jakiegoś głupstwa. Mogę zaręczyć, że nikt nigdy go nie uderzył; mieszkamy na
posesji z dużym ogrodem, więc nie był on nigdy wyprowadzany na smyczy i nie
miał większej styczności z innymi ludźmi. Nie był również tresowany w żadnych
szkołach obronnych. Tymczasem wystarczy na niego zawołać, a już strasznie się
z tego powodu peszy, kładzie uszy po sobie i ucieka sikając (nie zawsze się to
oczywiście zdarza). Dziwne jest też to, że wspomniana suczka, która traktowana
jest na równi z nim (też nie była bita, jest kochana przez nas i zadbana etc.)
zachowuje się zupełnie normalnie.
Z początku po każdym takim moczeniu reagowaliśmy złością - krótkim ochrzanem,
ale nigdy nie podnieśliśmy na psa ręki. Teraz już tego nie robimy, bo to nic
nie daje, a taki krótki opieprz chyba tylko pogarszał sprawę.
Przypuszczaliśmy przez pewien czas, że to chyba coś o podłożu psychicznym,
strach przed panem albo uwarunkowanie na coś. Ale może to jakaś choroba
wewnętrzna, zapalenie pęcherza albo problemy z utrzymaniem moczu?
Bardzo prosimy o pomoc, bo staje się to dla nas coraz większym problemem.