Dodaj do ulubionych

agresywny sznaucer

26.12.05, 16:05
mam 2 letniego sznaucera średniego i ogromny problem... Pies jest bardzo agresywny... Potrafi pogryzc wlascicieli, ale niezbyt dotkliwie, dzieje sie tak zazwyczaj gdy nie chcemy mu na cos pozwolic, odganiamy go od np gryzienia koca lezącego na łóżku, wtedy zazwyczaj rzuca sie na nas i gryzie po rekach. Nasza reakcja polega na ponownym pogonieniu do mmentu az pies spokojnie przed nami siadzie i czeka, az pozwolimy mu odejsc. Wiekszym problemem jest pojawienie sie w domu obcych ludzi. Pies musi byc zamykany w osobnym pokoju bo gdy zostanie wypuszczony rzuca sie i gryzie gosci. Zamykanie go w pokoju jest z kolei bardzo uciążliwe bo pies cały czas szczeka i drapie w drzwi. Przed chwilka zdażyła mi się bardzo nieprzyjemna sytuacja. Do tej pory nie potrafie sie uspokoic... Pies uciekl z podwórka i zaatakowal dziecko. Chlopiec nie zaczepiał go, spokojnie sobie szedl z babcia ulica, a moj piec rzucil sie na niego i zaczal go gryzc po rekach, szarpac za rekaw kurtki, jak do niego dobieglam i go zlapalam to mnie tez pogryzl, na szczescie go utrzymalam i zaprowadzilam do domu. Na szczescie chłopiec miał grubą kurtkę i nic powaznego mu sie nie stalo. Ale strachu duzo sie najadlam. I teraz mam dylemat. Psiak jak jest spokojny to jest kochany, ale boje sie ze nastepnym razem moze dojsc do jakiegos nieszczescia. Czy mozna z niego wyplenic do tego stopnia posunieta agresje?? Dodam ze na szkolenie u "profesjonalisty" chodzilismy, jednak nie pomoglo ono zbyt wiele, pies po prostu mial zbyt wiele energii a pan nie potrafil sobie z tym poradzic, gryzl sie z innymi psami itp. Wywalilam 450 zeta i nic z tego nie mialam. Moje pytanie jest takie: czy można tą agresję z niego wyplenic czy po prostu nalezy psa uspic...
Obserwuj wątek
    • captroy Re: agresywny sznaucer 26.12.05, 17:10
      Uspienie to juz byla by ostatecznosc.Na twoim miejscu sprobowal bym jeszcze raz
      z treserem(z profesjonalnym treserem..)Sznaucery sredni jest najbardziej
      zrownowazony sposrod calej swojej grupy.Moze problem polega w wychowaniu go.Sa
      to psy bardzo temperamentne i ograniczenie ruchu powoduje w nich niespodziewane
      reakcje.Pozatym sa bardzo uparte i inteligentne.Trzeba postepowac z nimi
      zdecydowanie i bardzo konsekwentnie,ale z uczuciem.
      Polecam Ci forum dogomani,znajdziesz tam bardzo ciekawe wskazowki jak z takim
      zgryzliwcem postepowac.
      • billy.the.kid Re: agresywny sznaucer 26.12.05, 17:16
        alem się usmiał- z PROFESJONALNYM TRESEREM- a co tp za wynal;azek??
        • captroy Re: agresywny sznaucer 26.12.05, 17:55
          to taki ktory poza siad i podaj lape moze nieco wiecej...
      • marta_kuliberda Re: agresywny sznaucer 26.12.05, 17:58
        troche sie obawiam wydania kolejny raz takiej ilosci kasy... zwlaszcza ze trener do ktorego wtedy chodzilam byl chwalony w internecie i przez poprzednich uczestnikow kursow... chodzilam przez rok na kurs ktory teoretycznie powinien trwac 3 miesiace. Wiekszosc czasu spedzałam na gonieniu psa po całym (dosyc duzym) obiekcie zamknietym, nie mogac sobie poradzic z nauczeniem psa przychodzenie do mnie. Biegał za innymi psami, psuł całe zajecia bo reszta psow przylaczala sie do zabawy, albo podbiegal do jakiegos i zaczynal sie z nim gryzc. Trener tez nie potrafil na nim tego wymoc wiec pod koniec stwierdzil ze przeciez mozemy wszystkie zadania wykonywac na smyczy. Po miesiacu takich cwiczen na smyczy i ja bylam znudzona i moj pies bo przeciez w ten sposob nawet pobawic sie nie bylo jak. Pan delikatnie mi zasugerowal ze z tym psem nie da sie nic zrobic... Jestem z Wrocławia, czy ktos zna jakiegos bardziej profesjonalnego trenera??
        • rezurekcja lina 29.12.05, 09:27
          Trener nie zalecil uzywania liny?
          MOjego psa, ktory tez byl nieposluszny i nie moglam go puscic luzem trener
          zalecil przypiac do 10-metrowej mocnej liny. Tak cwiczylismy przychodzenie do
          nogi i rozne inne komendy. ALe to bylo na lekcjach indywidualnych. Na
          zbiorowych psy nie byly puszczane luzem.
          Jelsi jakeis psy nie darzyly sie sympatia, po prostu sie stawalo nieco
          dalej, kolo kogos innego.
          • marta_kuliberda Re: lina 29.12.05, 09:38
            niestety nic o linie nie powiedzial... taka line sie kupuje w sklepie?? czy jestes w stanie zapanowac nad psem jezeli jest on na tak dlugiej linie?? bo mam obawy ze po prostu gdy bedzie chcial gdzies pobiec to pociagnie mnie za soba bo ma na prawde duzo sily...
            Pomysl jest bardzo ciekawy
    • landrynka8 Re: agresywny sznaucer 26.12.05, 18:44
      Powiem wprost: zle został wychowany przez was.
      To nie jego wina ze sie tak zachowuje.
      • po.prostu.ona Re: agresywny sznaucer 26.12.05, 19:58
        Z całym szacunkiem - ale Twoje stwierdzenie nic nie wnosi do sprawy. Wiadomo,
        że za złe zachowanie zwierzęcia niestety w dużej mierze odpowiedzialni są
        właściciele. Piszę "w dużej mierze" - ponieważ geny też są istotne. Oglądałam
        program, w którym pokazywano psa, przejawiającego ogromną agresję do
        wszystkich, za wyjątkiem swego pana. Problem narastał, ponieważ pies (dosyć
        duży mieszaniec) z czasem rzucał się nie tylko na gości swego opiekuna, ale
        także na przypadkowe osoby napotykane na spacerach. Zwierzeciu i jego panu
        próbował pomóc doświadczony behawiorysta, zwany "zaklinaczem psów". Nie dał
        rady. Jego zdaniem pies cierpiał na wrodzone, pogłębiające się zaburzenia
        psychiczne. Został uśpiony :-(
        • landrynka8 Re: agresywny sznaucer 26.12.05, 20:24
          Pewnie ze są przypadki psów z lekko zachwianą psychiką, ale to jest rzadko.

          Natomiast moje stwierdzenie o wychowaniu -wnosi tylko to, ze trzeba psa
          ratować. On niewątpliwie cierpi.

          Ps.
          Ja zawsze bede stała po stronie psów.
        • po.prostu.ona Może zajęcia indywidualne? 26.12.05, 20:26
          Spróbujcie pogadać z treserem, czy nie zgodziłby się na indywidualną pracę z
          Waszym psem. Może nie zedrze z Was skóry. Najlepiej, żeby Wam pokazał, jak z
          psem ćwiczyć w domu - na tym polega szkolenie, które pokazują np. na Animal
          Planet. Psi "terapeuta" przychodzi do domu, obserwuje zachowanie psa w jego
          środowisku, zadaje masę pytań (także o żywienie) - a potem pokazuje
          właścicielom ćwiczenia, jakie mają doprowadzić do wyciszenia i zmiany
          niepożądanych reakcji psa. Oczywiście ćwiczyć trzeba codziennie i
          systematycznie. Z reguły to pomaga.
          Rozumiem, że możecie czuć się zmęczeni i zniechęceni - ale moim zdaniem szkoda
          przekreślać psisko.
          • marta_kuliberda Re: Może zajęcia indywidualne? 26.12.05, 23:55
            a znasz kogos takiego we Wrocławiu kto prowadzi zajęcia indywidualne?? Prowadzi je profesjonalnie, bedzie w stanie pomóc i nie zedrze za dużo kasy??
            • po.prostu.ona Re: Może zajęcia indywidualne? 27.12.05, 11:28
              Nie znam, niestety, ale spróbuj popytać na forum dogomanii. Może tam ktoś
              będzie w stanie Ci pomóc. "Okiem psa" to rzeczywiście świetna książka - też ją
              mam i wiele skorzystałam. Pożyczałam ją także znajomej, która miała problem z
              psem - i też znalazła tam rady, które udało się wcielić w życie :-)
    • anulcik Re: agresywny sznaucer 27.12.05, 11:25
      moim zdaniem tutaj problemem jest hierarchia stada. polecam ksiazke "okiem psa" fisher'a (rozdz.3 - miejsce psa w ludzkim stadzie).
      jesli to juz probowaliscie, to moze poszukajcie psiego behawiorysty.
      a na tym szkoleniu, na ktorym bylas trener zauwazyl, ze pies jest dominujacy? powinien zrobic kilka cwiczen grupowych, polegajacyh na obnizeniu rangi psa wsrod innych psow na szkoleniu.
      • marta_kuliberda Re: agresywny sznaucer 27.12.05, 14:31
        trener zauwazył ze pies jest dominujacy. Cwiczenia jakie kazal mi robic okreslilabym jako bieganie za psem i rzucaniem w niego trampkami. tak na prawde to glownie na tym moje szkolenie polegalo a efektow zadnych nie zauwazylam. przez dwa lub nawet trzy miesiace dwa razy w tygodniu biegalam za nim i trafialam w pieska trampkiem on popatrzyl na mnie i biegl dalej w inna strone nie zwazajac na to co ja od niego chce. zadnych grupowych cwiczen nie robilismy
        • anulcik Re: agresywny sznaucer 27.12.05, 20:05
          przeczytaj ta ksiazke:) tego psa na prawde mozna nauczyc.
          w ksiazce okiem psa (rozdz 12) jest opisany przyklad co powinien robic treser ktory ma w grupie dominujacego psa. zaczynaja cwiczenie inne psy, gdy juz sie poznaja przychodzi ten dominujacy (tamte sa zgrane - ten jest nowy). jesli podczas szkolenia nadal pies dominuje autor proponuje takie cwiczenie: pies z wlascicielem w srodku inne psy na obwodzie kola w bezpiecznej odleglosci. psy ida w kierunku przeciwnym do wskazowekj zegara. to wszysto pod okiem tresera (pies moze chciec atakowac).
          na prawde polecam ta ksiazke. jest pisana z humorem i bardzo przyjemnie sie ja czyta:)
        • po.prostu.ona Re: agresywny sznaucer 27.12.05, 20:13
          Znalazłam coś ciekawego - może skorzystasz :-)
          kliker.blog.onet.pl/
          Może też warto, abyś zainteresowała się szkoleniem przy użyciu klikera. Bo ten
          trener, o którym piszesz i jego metoda niezbyt mi się podobają. :-(
          • billy.the.kid Re: agresywny sznaucer 27.12.05, 21:52
            fajny ten trener opd ppepegów. a ile se liczył za godzine rzucania trampkami?
            • marta_kuliberda Re: agresywny sznaucer 27.12.05, 22:32
              za szkolenie ktore mialo trwac 3 miesiace (spotkania dwa razy w tygodniu po godzinie) zaplacilam okolo 500 zeta, z tym ze chodzilam tam okolo roku, wiekszosc czasu biegajac z trampkami (przynajmniej kondycje sobie poprawilam;)
            • ninka751 Re: agresywny sznaucer 27.12.05, 22:40
              Również mam sznaucera średniego. Faktycznie, są to psy pełne energii i bardzo
              inteligentne. Ale i uparte. Jeżeli chodzi o skakanie i drapanie drzwi to nie
              jest to zachowanie które wyróżniałoby Twego psa. Mój reaguje tak samo (mamy
              wygryzioną dużą dziurę w ścianie bo pies słyszał sąsiada). Może Twój pies
              potrzebuje więcej przestrzeni? Sznaucer to pies który musi wyładować swoją
              energię choćby na spacerze (np. biegając). Mój ma sporo różnych zabawek i
              zabawa nimi zabiera mu ok. 2 godzin dziennie. Nie cierpi innych psów, rzuca się
              na nie i nie można go tego oduczyć. Nie cierpi również kotów, ptaków i
              niektórych ludzi. Staramy się aby z jednej strony miał trochę luzu, z drugiej
              zaś musi wiedzieć kto rządzi w domu. I umie się podporządkować. Nie wolno mu
              pozwolić "wejść na głowę". A w ogóle to kochany pies i nie chciałabym innego.
              • marta_kuliberda Re: agresywny sznaucer 28.12.05, 08:41
                moj pies tez jest kochany i po prostu go uwielbiam. Chyba niedokładnie przeczytałas watek, bo on nie wygryza dziur w scianach czy drzwiach, on gryzie ludzi. Gryzie włascicieli i ludzi obcych. Jest bardzo zachwana hierarchia u nas w domu. On dominuje. Szukam jakis metod na zmienienia tego, jakichs cwiczen zeby pies przestał "wlazic nam na glowe". Wybiegany raczej jest bo choc na spacerze go nie spuszczam ze smyczy bo boje sie ze kogos zaatakuje bo jest bardzo agresywny to codziennie spedza kilka godzin na podworku ogrodzonym i zamknietym, gdzie biega sobie luzem.
                • anulcik Re: agresywny sznaucer 28.12.05, 15:58
                  > Szukam jakis metod na zmienienia tego, jakichs cwiczen zeby pies
                  > przestał "wlazic nam na glowe".

                  cwiczen? oto one: ;)
                  1. lozko jest dla ludzi, pies na swoim poslaniu.
                  2. posilki najpierw ludzie, potem pies.
                  3. w waskim przejsciu najpierw ludzie, potem pies.
                  4. patrzysz swojemu psu w oczy dluzej niz on tobie;) (uwaga! to moze byc przez niego uznane jako prowokacja)
                  itp

                  musisz sie zachowywac tak jakby sie zachowywal inny pies ktory jest wyzszy ranga
                  • ninka751 Re: agresywny sznaucer 28.12.05, 16:41
                    Nie chodziło mi konkretnie o Twojego psa, lecz o to że sznaucery generalnie są
                    bardzo uparte i mają silne charaktery. Bez trzymania w ryzach pies poczuje się
                    naj... i nie poradzisz z nim sobie. Mojemu psu też zdarza sie naskoczyć na
                    kogoś na spacerze (zupełnie obcą osobę która przechodzi obok). Zaraz potem jest
                    skarcony i nie pozwala sobie więcej na takie zachowanie. Być może jakimś
                    wyjściem okaże się kaganiec? Próbowałaś wyprowadzać go w kagańcu?
                    • marta_kuliberda Re: agresywny sznaucer 28.12.05, 17:00
                      wszystkie ćwiczenia które podałeś są u mnie w domu stosowane. Przechodzenie przez drzwi od niedawna poniwaz z ukladu domu trochę to trudne w wykonaniu było ale sie staramy ( to do postu powyzej) co do kagańca to dla mnie ostatecznosc, chce miec psa który nie bedzie tego wymagał bo gdy biega po podwórku to go nie ma na sobie, a jak ktos chce w tym momencie wejsc na to podworko to nie chce zeby moj pies go zagryzl... wiem ze czeka mnie bardzo dlugi trening w zwiazku z tym ale mam zamiar byc wytrwala
                      • dorotak123 Re: agresywny sznaucer 28.12.05, 22:02
                        Marto,

                        Ja też mam średniaka i - podobnie jak Ninka - w Twoim opisie nie widzę nic co by
                        mnie szczególnie zdziwiło ;) I nie widzę tu agresji. To, że średniaki są psami
                        stróżującymi, dosyć pobudliwymi, do tego bardzo aktywnymi i potrzebującymi
                        współpracy z człowiekiem znajdziesz w każdym opisie rasy. I tak jest. I musisz
                        to zaakceptować biorąc do domu psa tej rasy.

                        Ile czasu poświęcasz dziennie psu? Ale naprawdę psu - czyli szkolisz go,
                        wymagasz czegoś od niego, pozwalasz mu wyładować energię w sposób kontrolowany?
                        Bieganie po ogródku nie jest dobre - pies tylko bardziej dziczeje i ćwiczy się w
                        gonieniu ludzi czy psów (przy siatce). Potem może być problem jak wydostanie się
                        poza siatkę i pogoni kogoś naprawdę... Poza tym takie bieganie i szczekanie
                        strasznie go pobudza. A Twoim zadaniem jest raczej wyciszanie go, wtedy łatwiej
                        będzie Ci z nim współpracować.

                        Może być tak, że do końca będziesz musiała swojego psa kontrolować. Że nigdy nie
                        będziesz go mogła spuścić ze smyczy, bez kagańca w środku parku. Mój np. nigdy
                        nikogo nie ugryzł i jestem go absolutnie pewna w kontaktach z ludźmi. Ale w jego
                        naturze leży, żeby do każdego podbiec i go obwąchać (sprawdzić). Jeśli nie mogę
                        mu na to pozwolić (może kogoś przestraszyć samym podbiegnięciem) to po prostu
                        biorę go na smycz.

                        Spojrzyj więc na swojego psa jak na sznaucera a nie owczarka. Zaakceptuj go
                        takim, jakim jest. I z czym się da - pracuj - a z czym się nie da - zapobiegaj.
                        Daj mu się wyszaleć codziennie - ale z Tobą. Niech z Tobą biega (np. przy
                        rowerze), aportuje, ćwiczcie jakieś posłuszeństwo. Od razu Twoja pozycja w
                        oczach psa wzrośnie bardziej niż dzięki pilnowaniu przechodzenia przez drzwi ;).

                        Pozdrowienia dla Ciebie i brodacza ;)
                        • marta_kuliberda Re: agresywny sznaucer 29.12.05, 09:18
                          Miałam juz jednego sznaucera w swoim zyciu, wiec trochę wiem jak takie psy sie zachowuję i zdaję sobie sprawę z wszystkich aspektow o jakich wspomnialas. Tylko ze jego poprzednika potrafilam nauczyc ze nie wolno skakac i gryzc gosci, moglam spokojnie do domu przyprowadzac przyjaciol nie martwiac sie o to co bedzie z psem, a o to mi glownie chodzi.
                          Na spacer zawsze pies wychodzi na smyczy. Moj brat zaklada mu kaganiec, ja potrafie sobie poradzic do tego stopnia ze uwazam ze nie jest mu to potrzebne jak jest ze mna na spacerze.
                          Sytuacja zwiazane z pogryzieniem chlopca wynikla dosyc przypakdkowo, tzn domownik wchodzil przez bramke i nie zauwazyl ze pies jest na podworku, a Niko skozystal z okazji i po prostu uciekl. Co mnie bardzo zastanowilo on nie wysyłał zadnych CSow o ktorych pisal pan Jacek na swoim blogu przed zaatakowaniem chlopca.
                          • dorotak123 Re: agresywny sznaucer 29.12.05, 18:29
                            > Tylko ze jego poprzednika potrafilam nauczyc ze nie wolno skakac
                            > i gryzc gosci, moglam spokojnie do domu przyprowadzac przyjaciol nie
                            > martwiac sie o to co bedzie z psem, a o to mi glownie chodzi.

                            Psy - nawet tej samej rasy - różnią się między sobą ;-) Każdy ma inne wady i
                            zalety. Ale ja akurat mam ten sam "problem" z gośćmi. Mój pies jest na tyle
                            pobudzony przyjściem kogoś obcego do domu, że nie daje nam spokoju, chce
                            koniecznie żeby się nim zajmować a jak się tego nie robi, to ciągnie gości za
                            nogawki czy spódnice. Wykombinował sobie - skądinąd słusznie - że to na pewno
                            zwróci naszą uwagę na niego ;) Niestety jest na tyle pobudzony w tej sytuacji,
                            że nie ma co z nim "rozmawiać" i pozostaje go odizolować na czas przyjścia
                            gości. Ze stałymi odwiedzającymi np. rodziną nie ma problemu. Oni nie wywołują
                            aż tak dużej ekscytacji.

                            Więc skoro poprzedni pies spokojnie przyjmował gości to prawdopodobnie był mniej
                            pobudliwy niż ten obecny. To, co udaje się z jednym psem niekoniecznie musi się
                            udać z następnym. Chociaż zachęcam Cię oczywiście do próbowania - może nie jest
                            tak źle i uda się go uspokoić (czego Wam życzę).

                            Sytuacja z chłopcem z Twojego opisu wyglądała poważnie. Ale lepiej byłoby żebyś
                            ją dokładnie opisała komuś, kto psa zobaczy. Piszesz o CSach - to pewnie Jacek
                            rozwinie, jeśli jeszcze zajrzy do tego wątku ;-). Ale o ile ja rozumiem
                            sytuację, to zdziwiłabym się, gdyby je wysyłał. Csy to sygnały uspokojenia, mają
                            zapobiec ewentualnemu konfliktowi. Mogą sygnalizować dyskomfort, brak złych
                            zamiarów itp. Czyli spodziewałabym się je zobaczyć, gdyby to chłopiec podszedł
                            do psa, pochylił się nad nim, żeby go np. pogłaskać, pies poczuł się zagrożony,
                            najpierw wysłał CSy a gdyby chłopiec je zignorował to dopiero zaatakował. Z tego
                            co opisałaś, pies wybiegł prosto do chłopca i złapał go za kurtkę. Dlaczego miał
                            wysyłać Csy? On nie chciał uniknąć konfliktu, ale wręcz przeciwnie.

                            Pozdrowienia
    • jacol123 Re: agresywny sznaucer 28.12.05, 17:25
      Przede wszystkim warto zdiagnozować powody takiego zachowania. Jeśli są one
      organiczne - czyli np. guz mózgu, wtedy trudno o dobre rokowania. Jeśli zaś
      problemy mają podłoże behawioralne - zwróciłbym się o pomoc do Agnieszki
      Janeczek - behawiorysty z Wrocławia www.weterynarz.med.pl/ i z jej pomocą
      rozpoczął terapię zachowania. Zapraszam też na stronę www.gringo.blox.pl Tam
      znajdziesz wiele podpowiedzi praktycznych jak mozna sobie poradzić z agresywnym
      psem. Powodzenia :)
      • venus22 Re: agresywny sznaucer 29.12.05, 00:07
        Czy pies jest wysterylizowany? Powinien byc.
        Poza tym, - jesli gryzie ludzi a zwlascza dzieci to nie powinnien NIGDY
        wychodzic bez kaganca i smyczy.
        Zgdzam sie z opinia ze pies moze miec jakies zaburzenia psychiczne. najpierw
        trzeba to zbadac a potem ewntualnie jesli okaze sie ze jest jednak zdrowy
        pomyslec o behawioryscie.
        ja z kolei polecam ksiazke Corena "Jak rozmawiac z psem". W/g mnie- najlepsza.

        Venus
    • landrynka8 Re: agresywny sznaucer 29.12.05, 00:21
      www.vetserwis.pl/
      www.klinika-wet.gorzow.pl/ksiazka.pdf
      www.klubmolosa.pl/modules.php?name=Topics
      www.psychpsa.cad.pl/art1.html#art0
      www.psycholog.zoologia.pl/

      animalia.pl/art.php?kat=9500
    • zvzanna sznaucer agresywny 28.01.15, 10:47
      Mam sznaucera średniego czarnego. Ma 3 lata, jest bardzo kochanym psem ale czasami potrafi być naprawdę agresywny i niebezpieczny.Gdy goście przychodzą zaczyna szczekać. Co prawda nie gryzie gości ale szczeka strasznie i potrafi nastraszyć. Zazwyczaj gdy spodziewam się gości zamykam go w oddzielnym pokoju, lecz tak samo szczeka. Mój pies np. bardzo lubi patrzeć przez okno lecz czasami gdy kogoś zobaczy zaczyna szczekać. Na spacerach jest zazwyczaj spokojny. Gdy widzi psy albo na nie szczeka albo bardzo powoli podchodzi. Zachowanie mojego psa na pewno nie jest powodem złego wychowania, ponieważ był wychowywany w miłości i nigdy bym nie zrobiła mu krzywdy. Potrafi wiele sztuczek bo go nauczyłam... Jest naprawdę kochanym psem, bardzo często nawet ze mną śpi. Mam też problem z tym że on bardzo lubi swoją smycz. Np. gdy położę ją na kojcu on kładzie się i potrafi zrobić krzywdę przez ugryzienie gdy się ją próbuje zabrać. Próbuje go tego wszystkiego oduczyć, żeby z psami się lepiej dogadywał i żeby nie szczekał na gości.Ostatnio byłam z nim u weterynarza, było okropnie. Miał mieć szczepienie i trzeba było mu obciąć pazury. Musiałam go naprawdę mocno trzymać by nie ugryzł pani weterynarz. Piszczał tak ze tego się w słowach nie da ująć. Krew się polała bo się straszliwie szarpał ( z pazura ). To było okropne.
    • jagienka75 Re: agresywny sznaucer 30.01.15, 23:10
      wątek co prawda założony miesiąc temu, ale gdybym miała mieć psa, który rzuca się nw wszystko, co żyje, łącznie z nami i dziećmi, uśpiłabym.
      kocham psy, ale jeśli jego agresji nie dałoby się z niego wyplenić, nie zastanawiałabym się ani chwili i dokonała na nim eutanazji.
      • easyblue Re: agresywny sznaucer 30.01.15, 23:33
        Nie miesiąc, a 10 lat temu:D
        • jagienka75 Re: agresywny sznaucer 31.01.15, 12:55
          easyblue napisała:

          > Nie miesiąc, a 10 lat temu:D


          rzeczywiście! nie spojrzałam na datę i byłam przekonana, że to 2015 rok a nie 2005:D
          łeee, kto wywleka stare wątki i po co?
          • easyblue Re: agresywny sznaucer 31.01.15, 15:31
            Bo dwa posty wyżej dziewczyna ma podobny problem:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka