marcin93 26.12.05, 20:30 Co podać psu przed nocą sylwestrową? Bardzo boi sie huku. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bisbal Re: Sylwester 26.12.05, 22:51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=33070498&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
landrynka8 Marcin 29.12.05, 22:38 byłam u lekarza który dał mi tabletki 2 szt/5 zł. (wazy 7kg) Zaleciła aby piesek nie był głaskany, tulony itd. Odpowiedz Link Zgłoś
stefaniak1971 Sylwester 30.12.05, 08:43 Może ktoś odpowie konkretnie co podać psu o wadze ok 35 kg na uspokojenie. Nie każdy ma mażliwość udać się do weterynarza po poradę. Chodzi mi o jakiś preparat , który można kupić bez recepty w każdej aptece. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
anna.jozwik Re: Sylwester 30.12.05, 16:19 Psu o takiej wadze można np. podać 1 mocniejszą tabletkę Sedalinu - leku dostepnego wyłącznie w lecznicach weterynaryjnych. Prócz preparatów weterynaryjnych, są też stosowane u psów na uspokojenie tzw. "ludzkie" leki, ale są one dostępne w sprzedaży aptecznej WYŁĄCZNIE na receptę przepisaną przez lekarza weterynarii. W aptece bez recepty na uspokojenie mozna co najwyżej kupić jakieś ziołowe tabletki bez gwarancji że zadziałają. Odpowiedz Link Zgłoś
landrynka8 Re: Sylwester 30.12.05, 17:05 Niektóre osoby podają swoim psiakom Avio Marin. czy to jest odpowiednie to niewiem. Jesli chodzi o lek który ja dostałam (tak zostało ucięty listek że poczatkowe literki wcięło): ...edalin/Mite/7..... malutkie niebieskie tabletki Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulka32 Re: Sylwester 30.12.05, 21:54 JA też prosze o porade,mam podobny problem... Czy można psu (waży około 9,5 kg) podać melise? I jeszcze. Jeśli tak, to jak tą meliske trzeba zaparzyć i co najważniejsze jak mu to podać? Fuksisław strasznie boi się strzałów i noc sylwestrowa (ba już od 19.00) to jest dla niego straszny stres... bardzo prosze o porade. Ostatecznie jutro udam się do lekarza weterynarii i poprosze o jakieś tabletki :) Ale temat melisy wciąż aktualny :) Z góry dziękuje za wszytskie odpowiedzi! Odpowiedz Link Zgłoś
betka-b Re: Sylwester 30.12.05, 22:03 Moj pies od 3 dni bral 3 razy dziennie hyroxizine ale slabo dziala ,wiec dostal tabl.Sedalin-(lek dal lekarz) pol tabl. mam dac ok.20-tej jutro i potem przed polnoca druga polowke i ma spac jak zabity, zobaczymy bo to co sie dzieje teraz od tygodnia to koszmar.Oba leki tylko od weterynarza.Sedalin ma dzialanie usypiajace a ten pierwszy odprezajace. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulka32 Betka-b 31.12.05, 15:14 Betka-b... Zaczynam się martwić... napisałaś, że ten SEDALIN to są tabletki nasenne... a ja dzisiaj byłam u weterynarza i sprzedał mi 4 takie tableki (są tak meleńkie, że raczej ich się nie da na pół przekroić...) i powiedział, że to jest uspokajające. Specjalnie się go 2 razy pytałam czy to jest nasenne czy uspokajające... teraz to już zdurniałam całkiem. A nie zabardzo bym chciała podać mu nasenne bo jakoś tak się boje. Kurde, teraz to już nie zdąrze iść do tego weterynarza bo ma zamknięte... Co ja biedna mam począć? POradźcie :) Odpowiedz Link Zgłoś
colla18 tabletki uspakajajace 31.12.05, 16:19 witam!!! bylam dzisiaj w aptece i pani zaproponowala mi tabletki uspakajajace ziolowe firmy labofarm.cena 4.50 podac okolo 18 5 tabletek, mam nadzieje ze na mojej suni to zadziała. POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
betka-b Re: Betka-b 02.01.06, 12:59 Troche po czasie ale napisze jak bylo z pieskiem na Sylwestra....otoz super! O 20 -tej pol tabl. Sedalin i po godzinie psu rozjezdzaly sie lapy i nie mogl ustac na nich....fakt,serce mnie bolalo ale piesek przelezal na kanapie i tak trzymalo go w polsnie przez 5 godzin.Mial gleboko w nosie wszelkie strzelanie i walenie a ja odetknelam z ulga.O 2 w nocy poszedl na spacer (calkiem przytomny) zrobil co trzeba ( a ostatnie siusiu bylo 16 -godzin wczesniej czyli rano przed Sylwkiem!!-ze strachu mocz mu sie zatrzymal!)i poszedl spokojnie spac az do poludnia Nowego Roku. Kasiu dawki leku weterynarz dobiera do wagi psa nie wiem jak duzy jest Twoj ,moj wazy 13,5,a ten Sedalin tabletka jest wielkosci witaminy C wiec spokojnie ja mozna na pol,chyba ,ze jest jeszcze inna dawka i wtedy proszek jest mniejszy?tego nie wiem ale ciesze sie ,ze poszlam do weta,tez sie strasznie balam ale ten strach psa byl o wiele gorszy Kasiu napisz jak bylo z Twoim psem. Odpowiedz Link Zgłoś
marcelina1968 Re: Sylwester 03.01.06, 13:43 mam problem z moim psem, otóz do najwiekszych bohaterow to on nie nalezy i co tu duzo mowic po sylwestrze mam z nim problem. Psina panicznie boi sie wszelkich wystrzałów a jak to w okolicach bywa amatorow strzelania z petard nie brakuje. Juz przed sylwestrem były spore problemy ale to co dzieje sie teraz to juz jest nie do wytrzymania. 1. pies wyje na kazda probe pozostawienia go samego w domu (w sylwka byl z corka) 2. po zmroku nie wyjdzie sam do ogrodu (jak durna spaceruje z nim po ogrodzie na smyczy!!!!! bez smyczy nie pójdzie nawet ze mna, tak chyba czuje sie bezpieczniej) 3. kazde trzaśnięcie drzwiami powoduje u niego napad histerycznego szczekania (do szczekliwych to on raczej nie nalezy, wręcz przeciwnie) 4. spacery ograniczył do minimum, wychodzi jak musi i doslownie na 2-3 minuty i natychmiast chce wracac do domu 5. wieczorem nie zostanie na swoim poslaniu, tylko strasznym skomleniem upomina sie o spanie w pokoju córki (poki jeszcze nie pcha sie na łóżko mogę to tolerowac, ale wiem, ze za kilka dni "bestia" się rozpaskudzi i zażąda spania na łóżku, juz to przerabialiśmy, niestety a na to mu nie pozwolę.. mam pytanie czy wasze psy tez tak reagują na strzały (w tamtym roku było znacznie lepiej, ten rok jest wręcz tragiczny), czy podajecie swoim psom jakiś środki uspokajające (mialam taki zamiar ale po osttnich dość dlugich problemach ze zdrowiemi i dużej ilości podawanych lekarstw miałam nadzieję, ze sie obejdzie, niestety źle zrobilam). Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulka32 Re: Sylwester 03.01.06, 14:42 To tak. Oto nasza historia. Dałam Fuksisławowi (waży około 9,5 kg) jedną tabletke dałam mu koło 16.20. I wyszłam z domu. Wiem, jestem straszna... no ale cóż musiałam. Gdy wychodziłam Fuksio był jeszcze "kontaktowy" i wiedział, że zostaje sam w domu. Żadko mu się to zdaża ale jak wychodziłam i zamknęłam za sobą drzwi, to on zaczął strasznie wyć. No cóż - pomyślała, musze iść, innego wyjścia nie mam! Przyszłam koło 18.45 i Fuksio był dalej trzeźwy :) POszłam z nim na spacer 4 minutowy! To nigdy nie było w jego stylu. Na polu zobaczył psa o połowe mniejszego od siebie i zaczął WYĆ! POmyślałam, że coś z nim nie tak. Aha i psem nie była suka, tylko zwykły mały piesek (no a czasem zdarzy mu się wyć do suki, ale to już inna bajka :) no nic. Przyszłam ze spaceru i dałam mu jeszcze jedną tableke. Było wtedy koło 19.30. Miśkowi po jakichś 20 minutach zaczęły sie rozjeżdżać łapki. W końcu położył sie na kanapie i tak przeleżał jakieś 30 minut. Potem przyszedł jego ukochany "pańćo :)" i psina chciała zejść z kanapy i... rozjechał się i padł jak długi i szeroki :D Wyglądał komicznie. No ale potem znowu położył się na kanapie i tak spał z otwartymi ślepkami :) aha i do tego puszczał bączki. Ale czego się nie robi dla kochanego psa? Moja radość niestety była przedwczesna... Misiek koło 23.30 kiedy strzelali najbardziej, zaczął się przebudzać! Help... pomyślała. Ale nic. Myśle jak już się obudził i doszedł do siebie to ja już go nie będę szpikowała tymi tabletkami. I tak koło 00.00 trzymałam go na rękach przez jakieś 30 minut. Nie protestował. Troche się telepał. Ale jak go głaskałm po uchu to mu lęki przechodziły, no może nie do końca ale chociaż troche :) I tak przetrwaliśmy Sylwestra. P.S podałam mu te tabletki całe, bez krojenia. Aha i Fuksisław po tej fazie zyskał przezwisko UPITEK :) to by było na tyle. Ale się rozpisałam... Wstyd :) Odpowiedz Link Zgłoś
betka-b Re: Sylwester 04.01.06, 11:19 Kasiu to mialas tez przeboje z pieskiem w Sylwka, wykazal dziwne zachowania a moj sie poprostu ululal.Jeden lek a tak rozne reakcje na niego. Ja dalej mam problem podobny do opisanego przez Marceline ,otoz pies nadal jest przestraszony -nie tak bardzo jak przed Sylwkiem ale jednak....wciaz zdarzaja sie petardy a on nasluchuje.Na spacerki niechetnie wychodzi ,trzeba go ciagac na smyczy a gdy juz tam jest to chodzi ze skulonym ogonem i leka sie wszelkich glosniejszych odglosow np.samochod przejezdzajacy po torach tramwajowych daje podejrzany odglos.....To nie ten sam piesek co dawniej ,ktory na slowo spacerek skakal radosnie...teraz ucieka...Rety kiedy to sie zmieni?Zdecydowanie podworko przypomina mu huki i dlatego nie chce tam wychodzic Odpowiedz Link Zgłoś