29.12.05, 20:14
mój pies ma około 14 lat i od ponad roku walczymy z nowotworem odbytu, ma go
coraz wiekszego , niestety lekarz mówi ze tylko mozna to wysuszac i
przykładam mu antybiotyk i rivanol. Czy ktos miał podobny problem??? Jesli
tak to prosze sie podzielic bo chce żeby piesek żył sobie jak najdłuzej i
godnie. pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • elpasz Re: nowotwór 30.12.05, 08:28
      Może jesteś z Warszawy luk okolic, to podam Ci od razu namiar na wetkę leczącą
      nowotwory, jeśli nie to może pomyślę o jakimś innym kontakcie.
      Napisz też więcej o piesku, czy przez ten cały czas dobrze się czuje, jak z jego
      wątrobą, czy ma/miał robione jakieś badania, czy guz jest wewnątrz czy na
      zewnątrz (pewnie tak skoro mu ,jak piszesz przykładasz antybiotyk, napisz po co
      ten antybiotyk?)
      Ja też mam 2 sunie, jedna starsza od Twojej bo 16 letnia, doskonale rozumiem, że
      chesz mieć swojego pieska jak najdłużej.
      Poczytaj w międzyczasie, tym preparatem leczy moja wetka, ma już wyleczenie
      suczki z nowotworu sutka, bezoperacyjne i trwałe.A ja podaję swoim suńkom
      profilaktycznie.
      www.onkolink-anry.plPozdrawiam
      • elpasz Re: nowotwór 30.12.05, 08:30
        Poprawiam
        www.onkolink-anry.pl
        • marique Re: nowotwór 30.12.05, 09:28
          piesek bardzo dobrze sie czuje , troche go to denerwuje bo jest to na wieszchu,
          do tej pory było to małe i co jakis czes wychodziło, ale przed swietami zrobiło
          sie to duze poszłam do wetyerynarza i on powiedział ze juz nic sie nie da
          zrobic, antybiotyk jest po to zeby mu to wysuszac bo to okropny. Czytałam o tym
          leku anry ale chciałabym wiecej wiedziec bo to jest około 14 piesek , polski
          owczarek miniaturka, do tego w domu mam jeszcze jednego psa yorka rocznego ale
          lekarz powiedział ze sopoko sie nie zarazi. Bylam juz u kilku weterynarzy i
          leczenie operacyjne odpada bo jest to na zwieraczach i jak by to wyciął to pies
          by robił pod siebie, gdyby to było w innym miejscu. Jestem z rzeszowa. Dzieki
          zxa odpowiedz i pozdrawiam
          • rezurekcja mozesz tez spytac 30.12.05, 10:02
            dra Dariusza Jagielskiego, jest weterynarzem-onkologiem
            www.bialobrzeska.waw.pl/?modul=faq
            Niestety, nie wiem, jak szybko uzyskasz odpowiedz.
            • marique Re: mozesz tez spytac 30.12.05, 14:49
              dostałam odpowiedz do w/w lekarza :"Nie stosuję tego preparatu. Z
              medycznego/naukowego punktu widzenia stosowanie tego rodzaju leków nie daje
              żadnego efektu udowodnionego w badaniach kontrolowanych. Przez lekarzy
              medycyny/onkologów sprzedawcy tego rodzaju leków postrzegani są jako oszuści.
              Nie ma żadnego znaczenia medycznego opisywanie przypadków "cudownych
              ozdrowień", których nie można zweryfikować/sprawdzić w sposób naukowy.
              Ni mogę udzielić zatem żadnej poeady co do stosowania tego preparatu.
              Pozdrawiam
              Dariusz Jagielski "
          • elpasz Re: nowotwór 30.12.05, 10:10
            ANRY powoduje rozpad guzów nowotworowych. Jeśli nowotwór jest łagodny krzem
            działa powoli i spokojnie. Jeśli nowotwór jest złośliwy to działa szybko i
            gwałtownie dlatego wtedy trzeba dość dokładnie dobrać ilość kropli preparatu aby
            rozpad guzów nie był za szybki i aby toksyny z rozpadającego się guza nie
            zatruwały zbytnio organizmu, aby wątroba zdążyła neutralizować te toksyny. W
            Twoim przypadku chyba guz ropiałby na zewnątrz, więc niebezpieczeństwo jest
            mniejsze. I jeszcze jedno, nie należy podawać przy leczeniu ANRY antybiotyków bo
            działają przeciwstawnie i sterydów.
            Poczytaj o leczeniu moich zwierzaków,(na forum Candida sporo piszemy o tym
            preparacie):
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=27833947&a=32664822
            Spróbuj skontaktować się z moją wetką tel lub mailem, namiary znajdziesz w
            skrzynce gazetowej.
            Możesz też skonsultować się z paniami ekspertkami na stronie o ANRY, tam też
            znajdziesz mój list w dziale "listy pacjentów" o leczeniu moich zwierzaków.
            pozdrawiam Elżbieta
            • marique Re: nowotwór 30.12.05, 10:31
              zamówiłam na internecie Anry czy pogłabys mi cos napisac jeszcze jak to sie
              podaje???? Prosze i pozdrwaiam, dziekuje za odpisanie
              • elpasz Re: nowotwór 30.12.05, 13:03
                Preparat podaje się na czczo. Jesli chodzi o to ile kropli dla Twojego pieska to
                nie odważę się podać.U moich suczek nie miało to większego znaczenia czy podałam
                trochę za dużo czy za mało bo podawałam profilaktycznie, pisałam Ci już, że
                trzeba być ostrożnym przy nowotworze. Spytaj albo moją wetkę albo którąś z pań
                od ANRY.
    • anna.jozwik Re: nowotwór 30.12.05, 16:58
      Zdecydowanie odradzam kupowania i stosowania na własną rękę jakiś podejrzanych
      preparatów, NIEZAREJESTROWANYCH przez Ministerstwo Zdrowia, sprzedawanych po
      niezwykle wysokiej cenie wyłącznie przez internet od jakichś podejrzanych ludzi
      nie mających nic wspólnego z weterynarią. Moim zdaniem to jawne naciąganie osób
      próbujących chwytać się jakiegokolwiek sposobu by pomóc cierpiacemu pupilowi.
      Ostrzegam że wydanie mnóstwa pieniędzy na szemrane preparaty, które tak
      naprawde nic nie pomogą, to sa pieniadze wyrzucone w błoto. Krzem jest
      składnikiem zwykłego piasku, stąd łatwo taki preparat "wyprodukować". Jest dla
      mnie rzeczą zadziwiajacą i niepojętą, że w XXI wieku jest na porządku dziennym
      uprawianie takiego ciemnogrodu i ciągle znajdują sie nowi naiwni ludzie by to
      kupić. Szok.
      Wracając do meritum. Jeśli naprawdę zależy Ci by ewentualnie spróbować pomóc
      swemu psu, to zamiast uprawiania czarnej magii proponuję wybrać się w daleką
      podróż do Warszawy po wcześniejszym umówieniu się z dr Markiem Galantym na
      konsultację. Dr Marek Galanty specjalizuje się w operowaniu guzów nowotworowych
      okolicy odbytu i ma bardzo duże doświadczenie w operowaniu tych właśnie okolic
      ciała. Przyjmuje w Klinice Małych Zwierząt SGGW przy ul. Nowoursynowskiej 159C,
      tel. 0-22 5936 104 lub 0-22 847 37 40. Na wizytę do niego trzeba się zapisać.
      Jeśli ktokolwiek może Ci pomóc, to tylko On.
      • elpasz Re: nowotwór 04.01.06, 08:12
        Bardzo wielu lekarzy medycyny i weterynarii stosuje w swojej praktyce metody
        niekonwencjonalne i to z dużym powodzeniem.
        Dr medycyny, onkolog Anatol Rybczyński (twórca preparatu ANRY) tym „szemranym
        preparatem” uratował życie tysiącom ludzi chorym na nowotwory, którym medycyna
        konwencjonalna nie miała już nic do zaoferowania.
        Na stronie www, którą wcześniej podałam jest dość informacji aby każdy
        zainteresowany mógł sobie wyrobić swój własny pogląd. Uważam, że wybór metody
        leczenia należy do nas, w końcu chodzi o zdrowie naszego zwierzaka.
        A preparat ANRY leczy skutecznie nowotwory i wiele innych chorób bez względu na
        to czy nazywany jest szemranym preparatem, magią, czarami, czy jakkolwiek inaczej.
        Pozdrawiam i życzę w Nowym Roku dużo zdrowia wszystkim zwierzakom i ich
        właścicielom.
        • marique Re: nowotwór 04.01.06, 16:59
          Bez wzgledu na to czy Pani Ekspertma racje czy nie, podałam swojemu psiakowi
          ANRY,oczywiscie po konsultacji z Pania wet i wcale tego nie załuje. W pierwsza
          noc po podaniu troszke sie przestraszyłam bo pies zaczął kaszlec, ale to mineło
          po nocy. DZis tj. 3 dzien po podaniu preparatu pies czuje sie dobrze, nie
          gorączkuje a guz zrobił sie miekki i zmienił kolor z mocno czerwonego na
          rózowawy. Pozdrawiam ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka