Dodaj do ulubionych

Pani doktor, co ja mam zrobić?

01.01.06, 19:11
Mój pies ma chore uszy, drapie się, powstają rany, poza tym te zmiany są też
na łapach, w okolicy genitaliów i w różnych miejscach. Weterynarz pobrał
próbki do zbadania w laboratorium (koszt 70zł). Problem w tym, że myślę, że
ta pani jest niekompetentna, ponieważ dała mojemu psu głupiego jasia (bo jest
wariatny), miał działać 2-3 godziny a pies był nieorzytomny przeszło 5
godzin!! Poza tym był na czczo 24 godziny, zabieg był ok 12 w południe a pani
weterynarz nie kazała dawać mu nic do jedzenia aż do rana. Czy tak można??
Jak mam głodzić tyle czasu moją psinkę?? Jakie są przeciwskazania do tego
żeby jadł jak się wybudzi?? Dziękuje z góry za odpowiedź
Obserwuj wątek
    • jola_wroc Re: Pani doktor, co ja mam zrobić? 01.01.06, 19:13
      z tym usypianiem to normalne chyba bo jak z moim bylam na zabiegu to tez miał
      sie wybudzić po 2-3 godzinach a wstał po ok 6godz
      • biqmisiul Re: Pani doktor, co ja mam zrobić? 01.01.06, 19:44
        Te debilne wety oslepily mojego pieska kilka lat temu za duza dawka leku
        rozluzniajacego!
        Nie ufajcie im za bardzo.
        • asiax18 Re: Pani doktor, co ja mam zrobić? 02.01.06, 09:58
          biqmisiul napisał: > Te debilne wety oslepily mojego pieska kilka lat temu za
          duza dawka leku
          > rozluzniajacego!

          współczuję bardzo!! Ja bym chyba do sądu podała, bo to błąd w sztuce. A Ty co z
          tym faktem zrobiłaś?? Pozdrawiam
    • titu_titu Re: Pani doktor, co ja mam zrobić? 02.01.06, 10:07
      Po przebudzeniu z narkozy zwierzęta nie mają jeszcze ochoty na jedzenie. Są
      otumanione i zdezorientowane. Wymiotują, dlatego nie podaje się jedzenia.
      Mięśnie przełyku, język nie pracują jeszcze normalnie i połykając coś pies może
      się zadławić. Przetrzymanie psa 24h bez jedzenia, to jeszcze nie głodzenie. Psy
      same sobie nieraz robią głodówki i nie jedzą np. dwa dni zupełnie nic.
      Twój lekarz zachował się wg mnie zupełnie normalnie, pobrał zeskrobinę zamiast
      leczyć w ciemno i byłabym daleka od osądzania go o brak kompetencji.
    • rezurekcja Re: Pani doktor, co ja mam zrobić? 02.01.06, 10:10
      asiax18 napisała:

      > ta pani jest niekompetentna, ponieważ dała mojemu psu głupiego jasia (bo jest
      > wariatny), miał działać 2-3 godziny a pies był nieorzytomny przeszło 5
      > godzin!!

      narkoza (takze glupi jas) na kazdego dziala inaczej. Moj pies budzi sam i dosc
      szybko. Zwlaszcza na dzwiek miauczenia. Inne budza sie wolniej.

      > Poza tym był na czczo 24 godziny, zabieg był ok 12 w południe a pani
      > weterynarz nie kazała dawać mu nic do jedzenia aż do rana. Czy tak można??

      mozna i trzeba.
      przed narkoza zwierze musi byc na czczo poniewaz po podaniu narkozy moze
      wymitowac. Przy wymiotach moze sie zakrztusic. Wymioty moga wpasc do
      tschawicy, moze to spowodawac zapalenie pluc.
      Po wybudzeniu z narkozy tez zalecana jest glodowka przez kilka godzin. ALe juz
      nie dopytywalam dlaczego.
      I tez mi bylo przykro, ze musze niuńka glodzic.

      > Jak mam głodzić tyle czasu moją psinkę??

      JAk? Zwyczajnie. NIe podajac mjej nic do jedzenia.

      > Jakie są przeciwskazania do tego żeby jadł jak się wybudzi??

      tego nie wiem, ale przyczyna moze byc tez wieksza latwosc zakrztuszenia.
    • anna.jozwik Re: Pani doktor, co ja mam zrobić? 02.01.06, 11:33
      To bardzo niepokojące, że zmiany rozprzestrzeniają się na całe cialo; taki
      objaw często zdarza sie np. przy gronkowcowym zakażeniu skóry; takie
      podejrzenie trzeba potwierdzić badaniem laboratoryjnym i to że lekarka pobrała
      próbki do badania akurat świadczy o jej wysokiej kompetencji, a nie odwrotnie.
      Środki uspokajająco-nasenne działają na każde zwierzę inaczej; organizm każdego
      ssaka jest praktycznie nieprzywidywalny, to nie model matematyczny; kazde
      zwierzę jest indywidualnością i każde inaczej reaguje. Nie zdziwiłoby mnie to
      także ani trochę gdyby Twój pies po zabiegu spał jeszcze np. kolejne 12 godzin,
      tak samo jak nie zdziwiłoby mnie gdyby spał jeszcze tylko godzinę. taka jest
      biologia niestety - nigdy nie można być niczego pewnym na 100%.
      Zalecenia pani doktor zeby nie dawac pieskowi nic do jedzenia aż do rana
      również świadczą o jej dobrych kompetencjach. Te środki farmakologiczne które
      dostał pies (a propos środków - podaje się je psom agresywnym, źle wychowanym,
      nieposłusznym; szkoda że pies nie pozwolił wetowi nawet na tak drobny zabieg
      jakim jest pobranie próbki i szkoda że te środki były konieczne) powodują
      oprócz swego głównego działania uspokajającego także spowolnienie lub całkowite
      zahamowanie perytaltyki przewodu pokarmowego. W ziwakzu z tym podanie psu
      jedzenia jeszcze wtedy gdy pies pozosatje pod wpływem dzialania tych środków
      podouje, że pokarm nie przesuwa sie do dalszych odcinków przewodu pokarmowego
      tylko zalega w żołądku. Zamisst być trawiony, zaczyna zamaist tego gnić i
      fermentować. Zaczynaja powstawać szkodliwe endotoksyny. Skutkiem tego mogą być
      albo wymioty albo biegunka albo odddawanie brzydkeigo, cuchnącego papkowatego
      kału. To nie są dobre objawy i stad własnie to zalecenie przegłodzenia psa.
      Poza tym 24-godzinna głodówka jeszcze nigdy żadnemu psu nie zaszkodziła. A od
      czasu do czasu nawet jest wskazana.
      • asiax18 Re: Pani doktor, co ja mam zrobić? 02.01.06, 11:47
        anna.jozwik napisała:
        (a propos środków - podaje się je psom agresywnym, źle wychowanym,
        > nieposłusznym; szkoda że pies nie pozwolił wetowi nawet na tak drobny zabieg
        > jakim jest pobranie próbki i szkoda że te środki były konieczne)

        Ja wiem że to dziwne ale mój pies został przeze mnie wzięty ze schroniska jak
        miał ok 1,5 roku i taki już był- wystraszony, nieposłuszny, wszędzie go było
        pełno. poza tym ne znosi lekarzy i zawsze jest problem. Zaszczepić się da ale
        na ty koniec. Poza tym słyszałam że ta rasa tak ma. mam jescze jedno pytanko -
        mój pies miał już 3 razy narkozę- podczas kastracji, zabiegu wycięcia jakiegoś
        guzka na języku i teraz "głupiego jasia". Czy to nie za dużo na jedno zwierzę??
        • rezurekcja wtrace sie i opowiem o swoim 02.01.06, 13:29
          asiax18 napisała:

          >
          > poza tym ne znosi lekarzy i zawsze jest problem.

          on sie pewnie boi nowych i nieprzyjemnych sytuacji.
          Sprobuj nie krzyczec na niego, nie trzymac zbyt mocno obrozy. Mam wrazenie, ze
          zbyt mocne dlawienie powoduje,ze pies chce sie uwolnic, zaczyna sie rzucac.
          J trzymam za obroze i caly czas cos do psa gadam. Czesto wtracam slowo
          "pojdziemy" i "spacer", bo potem z reguly idziemy na krotka lub dluzsza przechadzke.

          Inna metoda: przetrzymac ze 2 godziny w poczekalni. Pies wchodzi na sztywnych
          lapach i sie nie broni.

          > mój pies miał już 3 razy narkozę- podczas kastracji, zabiegu wycięcia jakiegoś
          > guzka na języku i teraz "głupiego jasia". Czy to nie za dużo na jedno zwierzę??

          A znasz inne wyjscie, skoro pies sie prawie nie daje dotknac?
          Moj tez taki byl, tez jest niewiadowego pochodzenia, owczarek poniemiecki. Do
          zrobienia zastrzyku potrzebna byla "ekipa obezlwadniajaca" w ilosci sztuk
          przynajmniej 3.
          NIechcacy lekarki odkryly sposob stosowany teraz: ja wychodze. MOj pies zostaje
          sam z lekarka. Glupieje. I staje przy drzwiach, zeby wyjsc, one robia szybko
          co trzeba.
          MOze na Twoim tez poskutkuje.
          Aha, lekarce z reguy towarzyszy ktos jeszcze, na wszelki wypadek.

          Co do narkozy: swojego psa wzielam ze zlamana lapa. Bylo tak, ze co 10 dni
          konieczna byla zmiana gipsu (przy drutach stabilizujacych zlamanie byl wysięk,
          cuchnacy po kilku dniach). Do najglupszej zmiany gipsu musial byc
          oszolomiony, bo nie pozwalal sobie nic zrobic. Walczyl z medycyna i tyle,
          rzucal sie, chcial gryzc.
          A trzeba bylo nie tylko zmienic gips, ale przemyc noge, zrobic rentgen. Potem
          wyjac druty.
          W ciagu 3 miesiecy byl prawie co tydzien oglupiany jasiem. Nie bylo innego
          wyjscia.
          I tez musial byl przeglodzony. Dla wlasnego dobra.

          Ale powiem, ze ostatnio sie polepszylo, mial pobierana krew i byl bardzo
          spokojny choc nie zachwycony. Stal przy drzwiach, zby szybciej wyjsc, a ja nie
          musialam wychodzic z gabinetu.
          Okulisty tez nie obwarczal, dal sie po raz piewrszy zbadac do konca.
          Chyba oswiol sie z sytaucja. Na haslo "idziemy do pani doktor" leci prosto do
          lecznicy.
          Moze i z Twoim tak bedzie, tyle ze wolniej.
          Moj ze wzgledu na zlamanie byl w schronisku kilka dni (znaleziono mu miejsce w
          domu tymczasowej opiekunki), Twoj zapewne dluzej, to moze byc przyczyna zachowania.

          Zdrowia zycze.
          • asiax18 Re: wtrace sie i opowiem o swoim 02.01.06, 18:58
            rezurekcja, dzięki, widzę że nie tylko ja mam problem;-) Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka