agasik4
27.01.06, 19:10
Mam problem z moim prawie 2 letnim psem.
Jako szczeniak zostawal sam i nie było problemów. Potem sytuacja zmienila i
sie i byl ze mna ok roku w domu cały czas. Zostawial go tylko na krotko
samego. Teraz to sie zmienilo bo wrocilam do pracy.
Na rannym spacerze probuje uciec, nie chce wracac do domu i trzeba go albo
zaniesc do klatki albo zaciągnąc na smyczy. W domu jak sie ubieramy do
wyjscia stoi pod drzwiami i cały się trzęsie, dygocze, skomli. Nie mam serca
zostawiac go w takich stanie ale musze. NIe wiem co mam robic bo pies bardzo
głosno sie zachowuje co przeszkadza przeciez sasiadom i demoluje caly dom.
Niszczy co mu wpadnie w zeby. A ze nie jest taki maly (foksterier)
zniszczenia mozna okreslic na dosc znaczace. Myslalam o klatce kennet. Tylko
nie wiem czy doroslego psa mozna nauczyc przebywania w takiej klatce. Na sile
nie chce go w niej zamykac. Probowalam zamykac go w pokoju, efekt jest
jeszcze gorszy. Moze ktos wie jak moge pomoc mojemu psu?