29.01.06, 09:25
Też mam problem z króliczkiem angorą(samiec)ale nie z obcinaniem
pazurków.Chociaż też.Byłem na wakacjach,i króliczka zostawilem zaufanej
sąsiadce.Lecz niestety okazało się ze nie moge jej ufac:(.Po przyjeździe mój
kroliczek był w strasznym stanie.Okazało sie ze nie mial przez 1 miesiąc
wymienianej sciolki ani nie byl puszczany po pokoju.Nie dostawal tez
regularnie jeść.Nie był czesany.Włosy miał długie i koło ogona bardzo wielkie
kołtuny ktorych sie juz nie da rozczesac:(:(:(I brzydko to wygląda.A boje sie
je obciac bo mysle ze juz tam mu siersc moze nie odrosnąć.I w ogóle bobki
(odchody)miał przylepione do tylnych nóg i pupy.Był mokry z moczu tez w tych
okolicach.A najgorsze stał sie strasznie dziki i agresywny.Nie daje sie
poglaskac nie wskakuje tak czesto na łózko nie daje obciąc włosow i paznokci:
(Boje sie ze bedzie tak juz do konca chcialbym jakos oduczyc go tego zlego
zachowania.Ale jestem bezradny niewiem co robić prosze pomozcie mi.Bo jak
bedzie juz oswojony to da sie obciac moze go troszke pomocze po tych nozkach
obetne paznokcie prosze odpiszcie!!
Obserwuj wątek
    • gagik.geworgian Re: Krolik 29.01.06, 17:14
      Witam.
      Współczuję Ci i świetnie rozumiem, gdyż i mi zdarzyła się kiedyś podobna
      sytuacja, choć akurat nie dotyczyło to królika.
      Przede wszystkim cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.
      Jeśli będziesz mu poświęcał duzo czasu, dawał smakołyki, bawił się , głaskał
      (ale nie na siłę) i mówił do niego, często zwracając się po imieniu ,to z
      czasem królik powinien znów stać sie takim , jakim go pamietasz. Nie moge
      jednoznacznie określić , kiedy to się stanie i czy całkowicie, ale trzeba być
      dobrej myśli.
      Można powiedzieć, że królik przeżył "szok" , bo tak wiele nagle się zmieniło :
      Ciebie zabrakło , a warunki życia znacznie się pogorszyły. Przeżywał straszne
      chwile i trudno się dziwić, że tak sie zmienił. Trzeba go zrozumieć.
      Co do pazurków, to udzielałem rad w wątku obok. Zapewne widziałeś ?
      Co do tych kołtunów , to warto je jednak obciąć, bo rozczesać najpewniej się
      nie da, a jeśli kołtuny są zbyt duże , to może dochodzić do podrażnienia i
      zapalenia skóry w tych miejscach. Więc nie wszystko od razu , ale powoli warto
      po trochu podciąć sierść, nawet jednego kołtuna jednym wprawnym ruchem
      nożyczek. Myślę, że to będzie duzo mniej stresujące niż , próby rozczesywania.
      POnieważ królik przebywał na brudnej ściółce, warto obejrzeć podeszwy łapek.
      Czy nie ma odparzeń, ran?
      Sierść zabrudzoną kałem i moczem warto delikatnie umyć - nawet taką watką , czy
      gazikiem umoczonym w ciepłej wodzie - powoli i spokojnie i nie za duzo naraz. I
      na końcu wytrzeć delikatnie do sucha np papierowym ręcznikiem.
      Istotne jest by wszystko było zrobione delikatnie, spokojnie.
      Twój królik potrzebuje teraz szczególnie dużo miłości, opieki,żeby dobudować
      jego poczucie bezpieczeństwa, które zostało tak mocno naruszone.
      Doprawdy nieraz widziałem jak miłość i cierpliwość ludzi do zwierząt "po
      przejściach" może dużo zdziałać, dlatego wierzę, że wszystko bedzie dobrze,
      czego życzę Ci serdecznie - Gagik
      Napisz w razie wątpliwości oraz by dać znać jak się czuje królik.
    • kloko Re: Krolik 02.02.06, 21:28
      Dziękuje bardzo Ci :):):):):).Mój cudowny króliczek już nie jest tak bardzo
      agresywny ale jeszcze nie taki sam jak kiedys ale mysle ze z czasem bedzie:)
      Obciąłem pazurki narazie tylko w przednich lapkach w tylnych bedzie trudniej
      ale poradze sobie obciąłem też sierść wygląda cudownie.Nie ma już takich
      brudnych łapek kołtuny są tylko podcięte na długośc włosów i tak nie sa zbyt
      widoczne i jeszcze sie boje obciać mu koltunki ze nie odorsnie mu tam siersc.Ma
      w klatce juz czysciutko dostaje rożne smakolyki (najbardziej lubi jabłuszko :))
      własnie pisze tu i siedze i patrze na mojego slicznego kroliczka angore wabi
      sie Karolek
      • gagik.geworgian Re: Krolik 03.02.06, 17:36
        Witam ;-)
        Wygląda na to, że Karolek odzyskuje swą dawną świetność , z czego bardzo się
        cieszę. Tak trzymać !!!Im więcej czasu będziesz mu poświęcać , tym szybciej
        pozwoli mu to znów poczuć się bezpiecznym i po prostu kochanym.
        Zatem życzę ci powodzenia , a dla Karolka ślę pozdrowienia - Gagik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka