Dodaj do ulubionych

Wady psa, którego posiadam

01.02.06, 17:09
Żeby nie było, że ja jestem jakoś ślepo zakochana w Cavalierach, to może
napiszę teraz o wszystkich zauważalnych wadach tej rasy oraz konkretnie psa
którego posiadam. Zachęcam też innych do opisu wad swoich psiaków ;)))))))A
więc zaczynam:
- skłonność do tycia - pomimo tego, że staramy się dać mu sporo ruchu, to
robi sie z niego "kulka". Trzeba uważać z dietą, bo te psy poza sporą
ruchliwością na spacerach są bardzo spokojne, większość czasu spędzanego w
domu leżą, a wiec nie spalają całej nagromadzonej energii i tyją;
- bywają szczekliwe, mój jak usłyszy szczekanie jakiegokolwiek psa, zawsze
odpowiada i nawiązuje sie "ciekawy" dialog. Ale ta szczekliwość zależy pewnie
od egzemplarza.
- w ich długich uszach często zatrzymują się patyki, liście itd, dlatego
wymagają sporo pielęgnacji, rekompensuje jednak tą wadę to, że wcale nie mają
takich problemów z uszami, jeśli chodzi o gromadzenie się w nich (w środku)
woskowiny. Nie miewają też skłonności do zapaleń uszu i uszy czyścić z
woskowiny trzeba bardzo rzadko.
- choroby dziedziczne: serca, oczu - dlatego każdy cavalier przeznaczony do
hodowli powinien być pod kątem tych chorób przebadany (ogólnie w Polsce się
tego pilnuje, ale zdarzyć się może)
- chętnie gonią ptaki, czasami na nie polują (ale mija to z wiekiem), gonią
też koty, ale generalnie to koty są zagrożeniem dla cavaliera (uwaga na oczy)
a nie odwrotnie.
- trzeba nauczyć przychodzenia na każde zawołanie, bo kiedy cavalier
postanowi pogonić jakieś zwierzę na ulicy, może się to dla niego źle skończyć.
- skoczne psy i trzeba je przeszkolić, aby nie skakały na ludzi.
No wad można sporo dostrzec, ale jak w każdej rasie, można sobie z nimi
poradzić. Nie ma nic trudnego dla kochającego właściciela.
No, wydaje mi się, że już bardziej wyczerpująco znanej mi rasy opisać nie
mogłam. Może sie to komuś nie podoba, ale staram się być maksymalnie
obiektywna i nie ukrywam, że inne rasy też mi się bardzo podobają. Zwłaszcza
podoba mi się Border Coli po tym co przeczytałam o rasie, ale wiem, że to nie
pies dla mnie, bo wydaje mi się, że wymaga więcej wysiłku ze strony
właściciela niż cavalier, jakby nie było. Ale mieć takiego Border Coli,
pięknie wyszkolonego, dobrze wychowanego, zaspokojonego ruchowo i
intelektualnie to marzenie myślę dla każdego psiarza. Gdybym miała więcej
czasu, to pewnie pokusiłabym się na takiego psa.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Wady psa, którego posiadam 01.02.06, 21:21
      Pies (poniżej) jest mopsem Ma same zalety. Z wyjątkiem wad.
      1. Bardzo trudno (bez porównania trudniej niz inne psy) nauczyć go czystości.
      2. Nie można go nauczyć niczego, na co sam nie ma ochoty. Tzn. błyskawicznie
      nauczy się, jak wejść na stół, gdzie stoi talerz z kanapkami, ale całe miesiące
      będzie symulował absolutną nieumiejetność zejścia ze schodów. Opinie
      specjalistów od mopsów potwierdzają tę obserwację.
      3. To i wada i zaleta. Nie lubi wychodzić, gdy jest zimno, gorąco, deszczowo.
      Nie lubi też za długo chodzić (szczególnie suki). Nie ma co liczyć na długie,
      kilometrowe spacery. Chyba, ze lubi sie nosić psa na rękach.
      4. Ma tendencje do chorób skóry i zapalenia uszu, ale nie jest specjalnie
      chorowity.
      5. Z kotami chętnie nawiązują kontakty towarzyskie - dla nich kot to też pies.
      Obcy kot moze być groźny.
      • mkrispel Re: Wady psa, którego posiadam 30.09.14, 17:09
        wypisz wymaluj moj pies. dokladna jego charakterystyka.
    • pstryczek3 Re: Wady psa, którego posiadam 01.02.06, 21:59
      I co trzeba dodać: zarówno mopsy jak i cavaliery czasami pierdzą ;))) No i co
      Captroy? Nie jestem obiektywna? Nie znam się na tych rasach?
    • asia2910 Re: Wady psa, którego posiadam 02.02.06, 21:13
      Moja buldożka:
      - wada pierwsza, najważniejsza i przyćmiewająca inne - chrapie!!! - czasami
      trzeba telewizor robić głośniej bo nie słychać,
      - częste choroby uszu - chociaż po ostatniej wizycie u weterynarza prze pół roku
      spokój(odpukać),
      - w deszcz, mróz, śnieg trzeba na rękach na podwórko wynosić a i tak ucieka od
      razu na klatkę, czasami jak usłyszy już w mieszkaniu że pada to jeszcze trzeba
      za nią pobiegać nim się wyprowadzi:)
      ale i tak jest kochana.
      • asia2910 Re: Wady psa, którego posiadam 02.02.06, 21:15
        no i latem też szybciutko na podwórku się męczy, kładze w cieniu i ani rusz
        dalej (jak osiołek)
    • jogaj Re: Wady psa, którego posiadam 10.02.06, 21:22
      Wedlug mnie najlepszy pies,ale wady oczywiscie ma:
      -chrapie glosniej niz maz
      -pierdzi okrutnie
      -drapie sie
      -nie umie spac na podlodze
      -zima zimno mu na spacerach,przy ostatnich mrozach zalatwienie potrzeb i pedem
      do domu
      To chyba wszystko-Jola
    • mkrispel Re: Wady psa, którego posiadam 30.09.14, 17:08
      wypisz wymaluj moj cavalier. cala jego charakterystyka.
    • marta13sar Re: Wady psa, którego posiadam 10.07.15, 09:33
      Mam dwa psy (suczki) shih tzu. Starsza bez wad, więc będę opisywać tą młodszą (2,5 l).
      Wady:
      - kocha wszystkich ludzi, ale bardzo szczeka na zwierzęta wszelkiego pokroju
      - wszystko gryzie i niszczy do tej pory pomimo ogromu zabawek
      - dopiero od pół roku załatwia się na dworze, ale robi to gdzie popadnie nawet na środku chodnika, bo ma właśnie taką chęć
      - ma adhd, potrafi o 1 w nocy wskoczyć na łóżko i domagać się zabawy piszcząc zabawką koło ucha
      - zjada wszystko, nawet wnętrzności porozrywanej zabawki
      - dokucza starszej oraz wiele wiele innych wad by się znalazło

      ale największą wadą jej jest to że jest tak cudowna, że nie można się na nią gniewać tylko kocha się ją bez opamiętania

      Ale tak serio to zarówno jedna jak i druga mają problemy alergiczne. Starsza często ma problemy skórne, a młodsza ma problemy z uszami.
      Ta sama rasa, ale zupełne przeciwieństwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka