Dodaj do ulubionych

MÓJ PIES NIE BOI SIĘ SAMOCHODÓW

03.12.02, 07:53
czyli de facto - zna się lepiej na przepisach ruchu drogowego niż wszyscy
kierowcy razem wzięci. Oczywiście nie wyprowadzam go na smyczy, a może
powinienem, ale chcę, aby się wybiegał. Poza tym - chyba raczej zamiast
takiego przymusu, należy psa nauczyć, że takie duże zwierzę na kołach to
wróg. Tylko jak to zrobić? Pomóżcie - jak nauczyć psa, żeby stawało przed
samochodem, a nie leciało bezmyślnie pod jego koła. Przy okazji - dzięki
wszystkim kierowcom! Za refleks!
Obserwuj wątek
    • jul-kot Re: MÓJ PIES NIE BOI SIĘ SAMOCHODÓW 03.12.02, 17:05
      Witaj!
      Kiedyś może się trafić kierowca z trochę gorszym refleksem. Tam gdzie są
      samochody nie powinno się robić wybiegów dla psów. Bez smyczy zresztą i tak nie
      nauczysz go zatrzymywania się przed samochodami, myślę że Twoja siła woli czy
      perswazji tutaj nie wystarczy. Szarpnięcie smyczą wtedy kiedy trzeba jest na
      pewno skuteczniejsze.
      Pozdrawiam, Juliusz.
    • adam.pietron Re: MÓJ PIES NIE BOI SIĘ SAMOCHODÓW 03.12.02, 21:39
      Przepraszam , że znowu wyjadę z osobistymi wycieczkami ale pięc lat temu taka
      sama ignorancja i zaufanie do psa jak twoja w moim przypadku skończyło się
      miesięcznym pobytem w szpitalu na urazówce ( połamana panewka stawu
      biodrowego , ogólne poobijanie i nie tylko – choć na szczęście tylko ) . Moja
      suka wybiegła pod autobus , a ja w odruchu bezwarunkowym natychmiast za nią –
      jej dzięki Bogu nic się nie stało – ale jak widzisz nie można zaufać psiej
      intuicji do końca.( nie mówiąc o kierowcach)
      Jedyna rada to smycz lub porządne szkolenie na psa towarzysza i ciągłe
      ćwiczenia , chodzenia przy nodze , równania i jeszcze wielu rzeczy – dopiero
      to da ci pewną pewność ale nigdy 100% , że psu nie zachce się np. pobiec do
      suczki z cieczką po drugiej stronie ulicy.
      Pamiętaj do psa bez smyczy należy podchodzić tak jak do kierowcy na jezdni –
      grunt to zasada ograniczonego zaufania.
      Pozdrawiam i przemyśl dobrze to co napisałem – gdyby wtedy ten autobus nie
      zahamował – raczej nie pisałbym teraz do ciebie, nie mówiąc już o moim psie.
      Chyba , ze będziesz spokojnie patrzył jak twojego przyjaciela zabija
      ciężarówka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka