pim2
03.12.02, 07:53
czyli de facto - zna się lepiej na przepisach ruchu drogowego niż wszyscy
kierowcy razem wzięci. Oczywiście nie wyprowadzam go na smyczy, a może
powinienem, ale chcę, aby się wybiegał. Poza tym - chyba raczej zamiast
takiego przymusu, należy psa nauczyć, że takie duże zwierzę na kołach to
wróg. Tylko jak to zrobić? Pomóżcie - jak nauczyć psa, żeby stawało przed
samochodem, a nie leciało bezmyślnie pod jego koła. Przy okazji - dzięki
wszystkim kierowcom! Za refleks!