effa9
28.04.06, 23:15
Witam!
Panie doktorze mam mały problem z moim królisiem. Jakieś 2 miesiące temu coś
przychorował- mało jadł, nie robił kału, za to pił dużo wody i dużo wydalał
moczu. Nie widać było poza tym zadnych objaw choroby, uszka miał czyste,
czyścił sie codziennie i był żwawy. Zauważyłam, że mlaska czasami, ale nie
zauważyłam żeby miał jakieś problemy z pyszczkiem, ząbki nie przerośnięte.
Dziwne to było, nawet mój weterynarz nie wiedział co z nim jest, podał mu
jakiś antybiotyk i powoli przeszło - odzyskał apetyt i normalnie wydaje kał.
Jedynie co mu jeszcze pozostało to to mlaskanie. Ale nie to jest moim głównym
problemem, tylko fakt, że od pory kiedy przeszła mu ta choróbka, upatrzył
sobie miejsce pod oknem w pokoju i tam załatwia wszystkie swoje potrzeby,
czego wcześniej nie robił. Nidy nie miałam z nim problemów, zawsze załatwial
się w klatce. A teraz? Czasami nie mam do niego cierpliwości. Próbowałam
zastawiać mu to miejsce jakimiś pudłami, ale on przesuwał o te kilkanaście cm
miejsce swojego siusiania. Jestem bezradna. Nie wiem co mam robić. Bardzo
proszę o jakąś radę. Może przemyć podłogę w tym miejscu jakimś specyficznym
zapachem który bedzie go odstraszał czy co? Nie mam zielonego pojęcia co
zrobić z tym problemem.
Z góry dziękuję za odpowiedź.