Dodaj do ulubionych

"Olbrzymie serce"

27.07.06, 12:32
Owczrek niemiecki, lat 11. Postarzała sie w ciągu 4 dni. Do tej pory był to zdrowy pies w bardzo dobrej kondycji. Werdykt weterynarza po rtg - Olbrzymie serce, nadciśnienie, ekg wykazuje arytmie. Obrzęk od serca utworzył sie na klatce, po ustalniu leków i początku kuracji obrzęk zaczyna schodzic, pies czuej sie lepiej. Ożył.

Chciałam sie was i lakarzy zapytać, co wiecie o tej chorobie i jakie sa rokowanie odnośnie psa z tym schorzeniem i w takim wieku??? na co sie nastawiać? Powiedziano mi, że pies bedzie od tej pory pod stała kontrolą lekarza i ciągyłch lekach.

Bardzo prosze o informacje a temat tego schorzenia.

Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • gagik.geworgian Re: "Olbrzymie serce" 27.07.06, 17:32
      Witam.
      Właściwie "olbrzymie serce" to nie jednostka chorobowa, ale objaw choroby
      serca - na zdjęciu RTG widoczne jest powiększenieobrysu sylwetki mięśnia
      sercowego.Takieobraz wystepuje w przypadku kardiomiopatii . W przypadku Twego
      psa zapewne jst to kardiomiopatia przerostowa, która często występuje u
      owczarków niemieckich. Polega ona na przeroście ściany komory i przegrody
      międzykomorowej, przez co światło komór staje się mniejsze i w mniejszym
      stopniu napełnia się krwią, a wydolność serca maleje w znacznym stopniu.
      Pies z kardiomiopatią powinien byc pod stałą opieka kardiologa , ktory dobiera
      odpowiednie leki i w odpowiednich dawakch.To kardiolog prowadzący terapie psa
      powinien sie wypowiedzieć na temat rokowania w przypadku Twego psa , gdyż
      dysponuje wynikami badań oraz wynikami stosowanej terapii.
      Poniżej podaję namiary na strony o kardiomiopatii oraz na dobrego kardiologa -
      dr Rafała Niziołka :
      www.vetserwis.pl/objawy_serce_pies.html
      www.vetserwis.pl/kardiomiopatia_pies.html
      www.niziolek.com.pl/
      Pozdrawiam serdecznie - Gagik
      • brrum Re: "Olbrzymie serce" 27.07.06, 18:00
        Serdecznie dziękuje za pomocne strony i informacje, lekarz rokowania potrakotwał dość ogólnikowo, podkreślając ze 11 lat to duży wiek, iwec narazie obserwujemy tylko leczenie farmokologiczne.. czas pokaże. Na szczęscie widziemy ze stan się polepsza i piesek staje sie coraz radośniejszy, niepokoi tylko to ze dla lekarze za stany postęp choroby był nazwany "fatalnym". JEstesmy dobrej myśli. Jezeli ktoś chciałby się jeszcze podzielić widomościami lub doświadczeniami z tymi objawiami to zapraszam i pozdrawiem !
      • dradam2 kardiomyopatia 30.07.06, 21:21
        Nie wypowiadal bym sie, gdyby na cytowanej stronie nie bylo referencji do ludzi.
        Napisano, miedzy innymi :

        >>Mimo prowadzonych od wielu lat badań, zarówno u ludzi jak i u psów, nie udało
        się do dziś określić, co powoduje zwyrodnienie i niszczenie komórek mięśnia
        sercowego.<<


        Jezeli chodzi o ludzi, to przyczyny kardiomyopatii , sa, w ogromej wiekszosci
        poznane.

        I choc schorzenie nie leczy sie latwo, ale objawy schorzenia mozna wcale dobrze
        kontrolowac. Przedluzajac zycie czlowieka o 10 lub 20 lat.

        Nie chcialbym sie bawic w strone "techniczna" wyjasniajac jak sie to diagnozuje
        i jak sie pacjentow leczy, bo forum jest "weterynaryjne".

        W kazdym razie nie jest to schorzenie prowadzace, nawet przy najlepszym
        leczeniu, do szybkiej i nieuchronnej smierci...

        Pozdrawiamy

        dradam 1/2

        dradam2.fotosik.pl
        PS. Z tymi wetami to my mamy tysiac i jeden numerow. Choc mam dla nich ogromny
        szacunek. Kiedys marzylem , aby isc na weterynarie.

        Bo choc leki dla ludzi sa testowane na zwierzetach , najpierw. Ale weci jakos
        niechetnie siegaja do tych lekow "ludzkich" w leczeniu zwierzat. Moze w gre w
        chodzi cena ? W kazdym razie widzialem ostatnio w oczach weta przerazenie, jak
        powiedzialem mu, ze moj roti jest na LYRICA (pregabalin) po tym jak sobie
        sciegna naciagnal.
        • gagik.geworgian Re: kardiomyopatia 31.07.06, 16:09
          Witam.
          Chciałbym sie wypowiedzieć odnośnie tego fragmentu Twego postu:
          > Bo choc leki dla ludzi sa testowane na zwierzetach , najpierw. Ale weci jakos
          > niechetnie siegaja do tych lekow "ludzkich" w leczeniu zwierzat. Moze w gre w
          > chodzi cena ? W kazdym razie widzialem ostatnio w oczach weta przerazenie, jak
          > powiedzialem mu, ze moj roti jest na LYRICA (pregabalin) po tym jak sobie
          > sciegna naciagnal.
          Otóż kwestia podawania ludzkich leków zwierzętom jest regulowana przepisami
          prawnymi zawartymi w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia , które odnosi się do
          ustawy traktującej o prawie farmaceutycznym .
          Otóż według tych przepisow w skrócie rzecz ujmując , jeśli brak produktu
          leczniczego weterynaryjnego, który jest dopuszcony do obrotu u danego gatunku
          zwierząt, to w nastepnej kolejności mozna zastosować produkt , który jest
          przeznaczony dla innego gatunku zwierząt lub przeznaczony dla tego samego
          gatunku, ale z innym przeznaczeniem stosowania, a jesli takiego produktu brak
          to w następnej kolejności można użyć produktu leczniczego przeznaczonego dla
          ludzi, a jesli i takiego brak w danym przypadku to ostatecznie lekarz
          weterynarii może sięgnąc po lek recepturowy.
          Tak więc , jak widzisz , nie jest tak, że lekarz nie chce sięgać po lek ludzki,
          ale raczej powiedziałbym, że czesto po prostu nie może, gdyż złamałby prawo nie
          stosując się do powyższych zapisów.
          Pozdrawiam - Gagik
    • lomas brrum 27.07.06, 23:40
      mój 14 letni mieszaniec , też niemal z dnia na dzień ze zdrowego psa stał się
      staruszkiem , miesiąc temu miał bardzo poważny kryzys krążeniowy , powiększone
      serducho, płyn w płucach i worku osierdziowym, arytmię , leciał mi przez ręce -
      teraz zażywa lekarstwa ( wg lekarza już do końca życia na nich będzie ) i mimo
      upałów trzyma się całkiem dobrze , jest wesoły, ma apetyt, biega po ogródku aż
      miło patrzeć mimo że lekarka nie była zbyt optymistyczna, ale na szczęście
      chyba najgorsze za nami :)

      Trzymam kciuki za psiunię, mój też ożył niemal od razu po podaniu leków .
      Pozdrawiam .
      • brrum Re: brrum 28.07.06, 22:20
        Witam....fajnie ,że twój piesek odżył - moja nie bardzo -opuchlizna która przeszkadzala w odechu zeszła ,bierze leki na cisnienie gdyż miala podwyższone ,leki na sikanie :) no i jakiś antybiotyk i już fajnie wygląda.
        Lecz ciągle śpi ,biegać jej się niechce ,entuzjazmu nie przejawia i taka jakaś przytomna -nieobecna.Smutno patrzeć :(Może to też te upały ???
        Pozdrawiam.
        • lomas Re: brrum 30.07.06, 12:39
          Trzymam kciuki za Twojego piesa :)

          Mój zażywa : vetmedin, furosemid i enap , antybiotyku na szczęście nie trzeba
          było podawać .

          Jak jest bardzo gorąco ( a ostatnio jest bardzo ) to mój Wauzi też przysypia
          sobie ale najważniejsze ze przestał kaszleć i że jak tylko robi się chłodniej
          nabiera ochoty na brykanie mimo swojego leciwego wieku .

          Głaski dla suni, trzymajcie się .
          • brrum Re: brrum 30.07.06, 18:13
            Jutro idziemy do weterynarza, chyba nie dzieje sie zbyt dobrze. Dzis pies nie zażył już leków bo przestał jeść. Nie je od dwóch dni, dzis zjadła kawałek ryby. Stąd rozumiem wymiotowanie po każdej tabletce (na pusty żołądek i do tego jeszcze antybiotyk..:(). Niby jej stan sie poprawił, oddech jest lepszy, obrzęk się skonczył, leży spokojnie. Wygląda jakby było w pernamentnej depresji. Nic ją nie cieszy, nie wita domowników, brak apetytu, zrezygnowanie, smutne szkliste oczy, suchy nos......
            Wszyscy ją tulimy i wyszukujemy delikates który mogła by z chęcią zjść....

            Co mam myśleć?? Niby leki poszły dobrze, zadziałały, stan sie poprawił, za to psychicznie jakoś zgasła...... i wcale mimo juz spadającej temperatury i jednak dość chłodnego mieszkania nic nie zapowiada zmiany.
            Weterynarka powiedziała, ze taka osowiała może być przez obniżenie cieśnienie i adaptację do leków, tylko ona już od wczoraj wszystko zwraca i leków nie da sie podac...

            MAm nadzieje ze wszystko wyjaśni się jutro :(:(

            p.s
            To na prawde miło słyszeć ze Twój piesek tak świetnie sie trzyma, w moim własnie jakoś brakuje tej chęci do życia.

            Dziękuje za wsparcie i serdecznie pozdrawiam !
            • angieblue26 Re: brrum 31.07.06, 19:23
              Byc moze sunia reaguje tak na pojawienie sie szczeniaka, o ktorym pisales na
              innym forum ? Na pewno taka zmiana jest jakims stresem dla psa, a juz
              szczegolnie chorego.
              Trzymam kciuki,
              Ola
    • lomas Brrum trzymam bardzo mocno za sunię 30.07.06, 21:54
      może apetyt straciła przez antybiotyk:( niestety nie znam się na tym.
      Mam nadzieję że z sunią będzie lepiej . Daj znać co powiedział lekarz a ja
      jutro trzymam za Was kciuki .

      Pozdrawiam .
    • brrum Re: "Olbrzymie serce" 07.08.06, 12:14
      Witam......no z piechem jest ok:) Nie miała apetytu ale zaczyna jeśc ,pokochala spacery na nowo i jak narazie jest poprawa:)
      Teraz trochę zaczeła utykać na jedna noge ,pani wet powiedziala,że to zwyrodnienie ale wczoraj jak ją wybiegalam troche dzisiaj jest dużo lepiej:
      Dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam .
      • brrum Re: "Olbrzymie serce" 23.08.06, 13:31
        Wczoraj miałam bardzo zły dzień :(moja psinka nie chciała wyjść na wieczorny spacer /trochę ogłuchła / lecz w końcu wyszła ze mną ,rozkręciła się,wykopywała kamyka z drogi ,z lekka rzucilam jej jeden .Przystanęła aby zrobic kupsko i nagle zaczęła tak dziwnie wygladać, jakby ją coś wzdluż kręgosłupa zabolało ale nie jekneła nic ,stanęła ,położyła się ,nagle przechyliła się na bok i wygladała jakby zdechła /to było straszne /gdy tak stałam nad nią zastanawiałam się co mam teraz zrobić ,zaczęłam ją ruszać i ona ożyła ,wstała nie chciala iść ,znowu się położyła .....stwierdzilam,że musimy wrócić do domu i pomagając jej małymi kroczkami wróciliśmy...uufff
        Zjadła normalnie potem swoją kolację ,pije dużo i rano zrobiła mi pobudkę 0 4 nad ranem celem siusiu i kupka rzadka.Teraz jest okey nawet potem chciala iśc ze mną do lasu ale boje sie ją brać na dłuższe spacery!!!!

        Czy ktoś z państwa mógłby mi powiedzieć co się działo z moim psem ???Ona bierze teraz leki Mapryl i Furosemidum na to serducho.
        Mam jeszcze jedno pytanie jakby się zdarzyło ,że umrze mi kiedyś na drodze ,w nocy - co należy wtedy zrobić ?
        Dziekuję
        Czy ktoś
        • brrum Re: "Olbrzymie serce" 23.08.06, 20:36
          Prosiłabym o małe słówko - dzisiaj nie dalam jej lekow bo odnoszę wrażenie ,że to one ja tak osłabiły ciśnienie - ale tak naprawdę to nie jest przecież też dobrze .Co robić - dzisiaj czuje się świetnie /tfu nie zapeszając /
          • gagik.geworgian Re: "Olbrzymie serce" 24.08.06, 10:30
            Witam.
            Ponieważ psiak jest pod opieką lekarza prowadzącego, to z nim należy
            konsultować postępowanie i ewnetulane zaniechanie podawania leków, czy zmianę
            ich dawki. Nie nalezy na własną rękę decydować , czy psiak powinien danego
            dostać leki, czy nie, i czy to one sa powodem takiego labo innego zachowania.
            Przez takie postępowanie można psu bardzo zaszkodzić, zamiast pomóc. To lekarz
            prowadzący musi zdecydować , co należy w danej sytuacji robić, gdyż to on
            monitoruje stan pacjenta i postępy w terapii. Jeśli dzieje się z psem cos
            niepokojącego, to należy o tym niezwłocznie lekarz poinformować, gdyż może to
            być istone w podjęciu decyzji o tym, ajkie dalsze postępowanie będzie dla psa
            najlepsze i czy zalecoe leki i ich dawki są odpowiednie.
            Natomiast gdyby tak się zdarzylo, że w czasie spaceru psiak straci wydolność
            krążeniowo-oddechową (oby nie!) , to mozna podjąć próbę samodzoielnejh
            reanimacji (co przy braku doświadczenia i odpowiedniego sprzętu jest niesety
            trudne) lub jak najszybciej odwieżć psiaka do najbliższej czynnej lecznicy
            celem podjęcia przez lekarzy reanimacji psa.
            Pozdrawiam i wszsytkiego dobrego - Gagik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka