choclo
08.10.06, 23:44
Moja sunia ma chłoniaka - wiem, że w tej sytuacji powinna jeść dużo białka, a
mało węglowodanów. Niestety w międzyczasie dorobiła się niewydolności nerek -
więc łykała karmę niskobiałkową. Do tej pory nie było z tym żadnych
problemów, ale ostatnio odwidziała jej się ta karma. Na nic karmienie z ręki,
na nic zabawy typu "zjedz, bo ja ci zjem". Dodawanie mięsa do karmy kończy
się wyjedzeniem samego mięsa, co nerkom nie służy, zwłaszcza że w mięsie
dostaje leki. Dziewczyna najwyraźniej postanowiła przejść się na
wegetarianizm, bo rzuca się na owoce, marchewką i brokułami też nie pogardzi,
mimo że wcześniej była 100-procentowym mięsożercą. Dodanie winogron do karmy
sprawia, że ją zjada. Czy mogę jej na to pozwolić? Dziennie wychodzi po
kilkanaście winogron, kawałek mandarynki, 2-3 śliwki, za to karma zjedzona
(suczka waży 31 kg) - czy to jej może zaszkodzić (to w końcu cukier), czy
wręcz przeciwnie (witaminki) i może jeść ich więcej?