ptasia30
17.11.06, 21:24
Mojej 3 letniej labradorce zdarza się,że wstanie albo podbiegnie i dostaje
paraliżu łap,słania się na łapkach,nie może złapać równowagi po czym kładzie
się na ziemię.Po chwili jej to mija i jest wszystko w normir.Przy takich
atakach jestem przy niej przewaznie i ją uspakajam.Bylismy oczywiscie u
weterynarza nie jednego zresztą,i po badaniach stwierdził,że albo coś z
dyskiem albo padaczka.Co prawda nie telepie nią,nie trzęsie ale cała się
pręży kilka minut i wraca do normy.Czy wasz którys pupil miał coś takiego?Co
robić?Prócz pójścia znów do weterynarza.