Dodaj do ulubionych

guz u kota nerkowca

12.01.07, 14:22
Na poczatku grudnia wyczulam u mojej koteczki guza ok 1cm pod skora w okolicy
obojczyka. Lekarz stwierdzil, ze trzeba operowac.( Odradzil biopsje, ze
wzgledu na mozliwosc rozniesienia potencjalnych komorek nowotworowych)
Niestety po wykonaniu badan okazalo sie, ze koteczka ma chore nerki-
podwyzszony poziom mocznika (wtedy ok.35) i kreatyniny a przy tym za duzo
bialych krwinek, w zwiazku z czym operacji nie moznabylo zrobic bez leczenia
nerek.
Leczenie (kroplowki, furosemid, antybiotyk) nie dalo duzego efektu jesli
chodzi o wyniki: mocznik jeszcze sie podniosł, po swietach 62, na poczatku
stycznia 43.Jesli chodzi o zachowanie to roznica jest kolosalna: kot sie
obudzil, odkryl w sobie male kociatko i nagle chce sie bawic;)
W tej chwili, zeby juz kota nie stresowac codziennymi zastrzykami, po ktorych
i tak nie ma efektu, dostaje tylko tabl. lotensin i dietetyczna karme z
dodatkiem proszku ipakitine. Badania powtarzamy za 2 tygodnie.
Moje pytanie: co z guzem?
Jak musza sie poprawic wyniki,zeby wykonac operacje?czy jest sens w ogole
ruszac guza, ktory poki co nie rosnie?czy sa jakies inne badania np. z krwi,
ktore moga wykluczyc lub potwierdzic zlosliwosc nowotworu?
Kicia zachowuje sie jak normalny w miare zdrowy kot, guza daje sobie dotykac,
wiec zakladam ze jej nie boli.
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: guz u kota nerkowca 13.01.07, 16:02
      A w jakim kociak jest wieku??? Czy owy guz nie jest powiększonym węzłem
      chłonnym??? Jaką u Ciebie w lecznicy mają narkozę - mają może wziewną???
      Sytuacja wygląda tak. Zawsze lepiej jest guzów się pozbywać. Jeśli jest guz to
      niezaleznie od jego charakteru zawsze może się uzłośliwić, gdy go nie ma nie
      jest to możliwe. Z czasem gdy guz rośnie stwarza też wieksze problemy z jego
      usunięciem. Ale w przypadku gdy kociak nie jest w zbyt dobrej formie i jego
      życiu - tak jak jest w Twoim przypadku bardziej zagrażają nerki niż guz
      powinniście bardziej skupić się na nich nie myślać narazie o guzie.
      Pozdrawiam - ava
      • ocha13 Re: guz u kota nerkowca 15.01.07, 16:27
        Kotka niestety jest w wieku nieznanym. Trafila do mnie ok. 2lata temu juz jako
        dorosly kot. W lecznicy powiedziano mi, ze prawdopodobnie juz wtedy mogla miec
        chore nerki. Niestety leczylam ja gdzie indziej, a tam nikt mi nie zasugerowal
        badan mimo tego, ze po tym jak ja wzielam miala problemy z krwia w moczu, po
        prostu dostala antybiotyki i problem z krwia zniknął.
        Powiekszony węzeł chłonny odpada, niestety. A narkoza wziewna w moich okolicach
        z tego co wiem nieosiągalna.Czy taka narkoza jest bezpieczniejsza?Kotka
        dostawała juz narkoze w zastrzykach. Raz tzw. głupiego jasia przed zdjeciem rtg
        ok. 2 lata temu, a drugi raz nie wiem co, ok. rok temu przy sterylizacji.W
        porownaniu z moja drugą kocicą znacznie szybciej dochodziła do siebie.
        Prosze mi jeszcze podpowiedziec do ilu musialby spasc mocznik, zeby ewentualnie
        zaczac myslec o operacji i czy wystarczy jednorazowy spadek, czy dopiero przy
        stwierdzonym wielokrotnie moge zaczac sie cieszyc? Wg wyniku norma jest do 25,
        czy koniecznie trzeba sie jej trzymac?
        • avasawaszkiewicz Re: guz u kota nerkowca 15.01.07, 16:39
          Owszem, narkoza wziewna jest bezpieczniejsza - zwłaszcza w Waszym przypadku. Nie
          obciaża tak narządów, min nerek. NIe oznacza to, że jest lepsza kazda z nich ma
          swoje wady i zalety.
          Co do poziomu mocznika - nie wystaczy jendorazowe badanie i nie ma wyznaczonej
          granicy. Wszystko jest uwarunkowane osobniczo - od tego jak kociak z danym
          wskaźnikiem się czuje. Ponadto jego stan należy ustabilizować. Nie wystarczy
          więc jednorazowy dobry wynik. Z czasem jednak sama poznasz jak kociak się czuje.
          Teraz jendak powinniscie się skupic na problemach nerkowych - najważniejsza jest
          dla Was stabilizacja. Potem gdy mocznik będzie stabilny i zatrzyma się na jakimś
          poziomie można zastanawiac się co dalej.
          Pozdrawiam - ava
          Czy nie da się określić wieku kota nawet mniej więcej???
          • ocha13 Re: guz u kota nerkowca 18.01.07, 11:23
            Dziekuje bardzo za pomoc.Kicia na razie znacznie lepiej:nie spi juz tyle co
            wczesniej i raznie bryka po calym domu. Juz prawie zapomnialm jak to jest w jej
            wydaniu.Jak cos nie znika nagle to ciezko zauwazyc zmiany.
            Badania w przyszlym tygodniu, takze zobaczymy jak to wyglada.
            Co do wieku to lekarz stawia na jakies 7-8 lat, ale mowi, ze to nic pewnego
            jesli nie wiadomo w jakich warunkach chowala sie wczesniej
        • kocia3 Re: guz u kota nerkowca 15.01.07, 23:35
          Hmmm widze ze Pani Doktor juz sie wypowiedziala ale mimo wszystko dodam swoje 3
          grosze ;) Nie widze powodu zeby nie wykonac badania cytopatologicznego guzka,
          onkolog, do ktorego mam duze zaufanie to badanie (biopsje cienkoiglowa) wykonuje
          bardzo czesto, hipoteza o rozsiewaniu komorek wydaje mi sie watpliwa. Owszem,
          gdy pobiera sie wycinek chirurgicznie planuje sie to tak, by miejsce pobrania
          bylo usuniete w calosci i z marginesem podczas operacji, ale w wypadku badania
          cyto...Zdecydowanie pogadalabym z lekarzem, to nieinwazyjna metoda, nie trzeba
          znieczulac kota, a wiele guzkow jest niezlosliwych. Owszem, lepiej usuwac ale
          szanse na zezlosliwienie nowotworu lagodnego, jak tluszczak, nie sa duze.
          Poniewaz macie inne problemy zdrowotne bedziecie wiedziec na czym stoicie.
          Samo znieczulenie dobrze dobrane nie jest przeciwwskazane przy niewydonlosci
          nerek tzn. jak mowil mi lekarz- najwiekszym przeciwwskazaniem jest brak wskazan.
          Reszta to odpowiednie przygotowanie pacjenta, dobor lekow i monitoring.
          Powodzenia :)
          • ocha13 Re: guz u kota nerkowca 18.01.07, 11:27
            Za trzy grosze tez dziekuje.Porozmawiam o tym w mojej klinice i zobaczymy co mi
            zaproponuja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka