tymulek
05.04.07, 23:39
wreszcie sie doigralam, choc tak naprawde wczesniej raz sasiad sie zjawil ze
skarga na psa, nigdy nikt nie skarzyl sie jakoby byla uciazliwa
dzis podobno psiur moj dal niezly popis, ma ciaze urojona i daje w d.... a
ja?? coz ja moge zrobic?? wracam do domu, wszystko sponiewierane, w fotelach
zagrzebuje znalezione zarcie, nauczyla sie otwierac szafke z ktorej wyciaga
platki sniadaniowe i inne smakolyki, chleb, resztki jakies ze stolu zbiera -
ma zajecie i tak nie pomaga. Dostala hydroksyzyne ale jakos nieskuteczna ona,
a i dzis nic nie jadla a pisza ze na czczo dawac nie mozna wiec nie dalam.
zalozyc jej kaganiec zeby nie mogla pyskiem ruszyc?? co ja mam zrobic??
relanium??