Dodaj do ulubionych

przeprowadzka a kot

06.08.07, 14:25
nie dlugo zmieniamy miejsce zamieszkania, nasz kot oczywiscie tez:)
zastanawiam sie, czy koty szybko przyzwyczajaja sie do nowego miejsca? mam
nadzieje, ze nie zacznie znaczyc terenu (jest kastrowany)?

Macie moze jakies doswiadczenia z przeprowadzka?
Obserwuj wątek
    • olijka1 Re: przeprowadzka a kot 06.08.07, 14:34
      niedawno przeprowadzalam sie z doroslym, nie kastrowanym kotem, mialam podobne
      obawy, szczegolnie, iz kot byl "wychodzacy"
      czy twoj kot wychodzi? jesli nie, to sie nie martw, przyzwyczai sie w ciagu 2
      tygodni. a jesli jest wychodzacy, to przez conajmniej tydzien pilnuj, by nie
      wydostal sie na zewnatrz.
      terenu nie bedzie znaczyl, bo jest kastrowany, a poza tym, wystarczy mu zapach
      przeniesiony na meblach, ubraniach itp...
      • mist3 Re: przeprowadzka a kot 08.08.07, 11:57
        w nowym mieszkaniu kot (w zależności od charakteru) może się zachowywać jak nowy
        kociak. Był niedawno wątek o kocie, który kilka tygodni spędził w szafie. Ważne
        żeby kota stopniowo oswajać z mieszkaniem - na początek niech ma swój kącik z
        kuwetką i jedzeniem blisko, a potem stopniowo zacznie się oswajać i w końcu
        opanuje cały dom :)
    • alhana82 Re: przeprowadzka a kot 13.08.07, 20:17
      wszystko zalezy od kota, moja kotka przy pierwszym wyjezdzie z nami,
      przez 3 dni siedziala w domu, ktory przez pierwszy dzien poznawala.
      Teraz juz bez problemuzmienia miejsca zamieszkania:)
      • saana Re: przeprowadzka a kot 14.08.07, 18:11
        moje koty (mam ich 3) na wyjedzie wakacyjnym z powodu obaw jakie ma autorka
        postu, zostaly zamkniete w malej szklarni, ale juz po 24 h, otworzyly sobie
        spryciarze te szklarnie, i po zawale serca gdzie sa koty, na nasze nawolywania
        wylazly z okolicznych ogrodow.
        Potem karmilismy je regulanie i wracaly wieczorem, i je na noc zamykalismy , nie
        bylo zadnego problemu,ze sie zgubia uciekna itd.

        No gdzie takie koty maja lepiej jak u swojego wlasciciela ;-).
    • alhana82 Re: przeprowadzka a kot 14.08.07, 20:03
      Moje kociaki (kotka i jej synek byly kocur), byly z anmi w gorach,
      gdzie matka spotkala sie z żmija, o czym pisalam w innym poście. W
      tym domku na pietrze sa okna dachowe. Na noc zostawialam je w domu,
      jakie bylo moje zdziwienie gdy obudzilo mnie miauczenie kociaka pod
      drzwiami wejściowymi!! Od tej pory zostawialam je na noc na dworze.
      Nawet nauczyly sie zalatwiac na dworze, a nie tylko miauczenie ze do
      kuwety i znowu na dwor. Teraz czekam jak zareaguja na moja coreczke
      ktroa sie za niecaly miesiac urodzi:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka