Dodaj do ulubionych

Ropomacicze

25.08.07, 11:46
Witam,

Mam 5 letnia sunie, u ktorej stwierdzono ropomacicze. Szyjka macicy jest otwarta.
Wczoraj miala miec operacje.
Zrobiono jej badanie krwi (45.7 H, zamiast max 10.0) i USG (srednica 2cm,
zamiast 1cm)
Po badaniu lekarz stwierdzil, ze najpierw trzeba ja odchudzic, bo tusza psa
(50 kg) nie pozwala na przeprowadzenie zabiegu (za duze ryzyko)
Poza tym ta bardzo duza ilosc bialych krwinek...

Dostala tylko jakis zastrzyk (niestety nie wiem jaki) i przepisal jej
Gentamycin (3xdziennie w zastrzykach)
Nastepna wizyta za tydzien.

Niepokoi mnie fakt, ze lekarz byl wczesniej zdecydowany na operacje, ale
pojawily sie chyba jakies problemy ze sprzetem...

Czy powinnam spokojnie czekac tydzien podajac tylko wspomniany antybiotyk?
Rozpaczliwie prosze o odpowiedz, bo nie wiem czy nie powinnam natychmiast isc
z psiakiem do innej lecznicy...

I moze ktos wie jak czesto i czy zawsze podaje sie w takich przypadkach
prostaglandyne F 2a ? Moze to byl ten zastrzyk i niepotrzebnie sie martwie..

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: Ropomacicze 25.08.07, 13:31
      wg tego co tutaj pisze:
      www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html
      raczej powinno się wykonać zabieg. jednak to lekarz po obejrzeniu psa, wyników
      badań i ocenie ogólnej kondycji decyduje czy pies powinien przejść zabieg czy nie.
      jeśli do końca nie macie zaufania do lekarza, to na waszym miejscu poszłabym na
      konsultacje gdzie indziej. w końcu zdrowie suczki najważniejsze.
      z tym, że poprzedni lekarz powinien wpisać wszystkie zabiegi (w tym ten
      zastrzyk, o którym wspominasz) do książeczki zdrowia psa. to na pewno ułatwiłoby
      diagnozę innemu lekarzowi.
      • wilmaf Re: Ropomacicze 25.08.07, 14:34

        mist3 - bardzo starannie wybieralam lekarza zasiegajac opinii znajomych i
        sprawdzajac fora.
        On jej wyznaczyl operacje, ale dopiero za 3 miesiace.. Skoro to taka ciezka
        choroba, to moze ryzyko zwiazane z tak dlugim czekaniem jest zbyt wielkie?
        Martwie sie, czy sam antybiotyk wystarczy zeby wyprowadzic psa z tego stanu.
        Wolalabym zeby ta operacja byla juz teraz, ale on mowi, ze moze nie dac rady
        prawidlowo podwiazac jajnikow ze wzgledu na to, ze pies jest gruby.. A jesli zle
        podwiaze, to pare dni po operacji pies moze zdechnac..
        Mam nadzieje, ze ten wet wie co robi...

        Informacje ze strony, ktora polecilas bardzo mi sie przydadza zwlaszcza jesli
        dojdzie do operacji.

        dziekuje i pozdrawiam
        • gekontoke Re: Ropomacicze 27.08.07, 14:57
          Nasza suka miała operacje zaraz po zdiagnozowaniu, fizycznie szybko
          doszła do siebie, ale wpadła w koszmarną depresję (miała wszystkie
          objawy takie jak przed operacją, a wyniki i badanie wskazywało że
          wszystko jest ok) lekarz kazał suce dostarczać duzo pieszczot i
          rozrywek ;) i po kilkunastu dniach wszystko było dobrze. Bardzo
          mocno Życzę Twojej Suni szybkiego powrotu do zdrowia!
          • mist3 Re: Ropomacicze 27.08.07, 18:28
            z tego co wiem (ale może się mylę) zazwyczaj przy sterylizacji usuwa się również
            jajniki. jak jajników się nie usunie to suczka będzie miała objawy rui i tak
            (choć oczywiście nie zajdzie w ciążę) i raczej się tego nie praktykuje - usuwa
            się macicę wraz z przydatkami.
            ale może Pani weterynarz mnie sprostuje, bo nie jestem pewna.
    • avasawaszkiewicz Re: Ropomacicze 28.08.07, 12:07
      Co to za rasa??? Jak czuje się suczka, jakie objawy towarzyszą owemu zapaleniu
      macicy? Czy jest osowiała, ma temperaturę, jak wyszły pozostałe badania krwi?
      Kiedy suczka miała ostatnią cieczkę.
      Czy jest to suka hodowlana? miała kiedyś szczeniaki i będziecie chcieli ją
      jeszcze kryć?
      Owszem istnieją przypadki kiedy to należy z taką operacją się wstrzymać - kiedy
      wiadomo, że np nerki czy też wątroba nie są w najlepszym stanie i suczka czuje
      się dobrze ale może nie przeżyć operacji.
      Owszem istnieje też możliwość prób wyleczenia suk z ropomacicza wtedy wówczas
      dobrze jest właśnie podać PGF2a 3 razy dziennie. Ale warunkiem jest otwarte
      ropomacicze i DOBRY STAN zwierzęcia!
      A te zastrzyki z Gentamycyny to w jakiej postaci do mięśniowo czy podskórnie? -
      PO CO TAK PSA kłuć (3 razy dziennie). Zupełnie nie rozumiem dlaczego lekarz
      zadecydował o tym antybiotyku i jak długo ma go zamiar stosować przez 3 miesiące?
      Ropomacicze jest wskazaniem do jak najszybszej, jeśli zdrowie suczki na to
      zezwala (i tu zgadzam się z lekarzem) operacji. Owszem otyłości znacznie
      utrudnia wykonanie zabiegu, z WIELU powodów : od anestezji po sam zabieg i
      późniejszą rekonwalescencję. Ale chyba nikt nie będzie czekał aż pies schudnie
      (zwłaszcza, że tłuszcz otrzewnowy zaczyna być "palony" przez organizm jako
      OSTATNI) w raz z otyłością psa rośnie wiec ryzyko zabiegu o czym to właściciel
      musi być poinformowany. Ale tutaj nie ma wyjścia. Zarówno zabieg jak i
      pozostawienie takiego stanu rzeczy może być dla suki śmiertelne. Ponadto im
      dłużej będzie się czekać tym wyniki i kondycja psa może być jeszcze gorsza bo na
      pewno nie lepsza no chyba, że mówimy o pracy innych narządów.
      Co do białych krwinek to przy zapaleniu macicy jest to rzecz normalna i dziwne
      by był jeśli by tak nie było. Co do tego H to co masz na myśli?
      Proszę skonsultuj swoje wyniki z innym lekarzem weterynarii.
      Pozdrawiam - Ava
    • wilmaf Re: Ropomacicze 30.08.07, 10:44
      Witam wszystkich
      wczoraj w nocy moja sunia miała znacznie większy wyciek ropy i rano pojechaliśmy
      do lekarza(tego samego). Natychmiast była zabrana na operację.
      Wieczorem była już w domu. Teraz jest cała obolała i ma jeszcze niewielkie
      wycieki ropy, ale zaczyna jeść i pije wodę więc chyba nie jest źle.
      Martwi mnie trochę to, że się nie załatwia. Lekarz mówi, że to póki co nie
      problem i ważne, że je, bo inaczej potrzebna byłaby kroplówka.
      Psiak nie chce też chodzić, bo jak się ruszy, to zaraz ma wyciek ropy i to ją
      musi bardzo boleć, bo podskakuje wtedy jak rażona prądem..
      Bardzo wszystkim dziękuję za pomoc i dobre słowo. Mam nadzieję, że Wasze pieski
      czują się dobrze i są szczęśliwe:)
      Pozdrawiam serdecznie i wracam do Delki...
      • avasawaszkiewicz Re: Ropomacicze 30.08.07, 10:56
        Tym, że nadal są wycieki ropne nic się nie przejmuj. Nie usuwa się całego
        narządu rodnego a jedynie jego część (rogi macicy i jej trzon). Stąd ropa ma
        prawo jeszcze przez kilka dni wyciekać z pozostawionego fragmentu macicy oraz
        pochwy.
        Co do bólu to owszem suczka ma na pewno spore cięcie więc ma prawo ją boleć -
        ale rozumiem, że jest na środkach przeciwbólowych, które przynajmniej w pewien
        sposób łagodzą ból.
        Co do owego wypróżniania - czy mówimy tu o oddawaniu moczu czy kału? Jeśli
        chodzi o to drugie to jest to rzecz normalna. Z racji bólu często psy nie chcą
        napinać się i wstrzymują kał. Aby ułatwić suczce wydalanie możesz podać jej olej
        parafinowy czy choćby olej roślinny, który da jej troszkę poślizgu i ułatwi ten
        proces. Gorzej będzie jeśli problem dotyczy oddawania moczu.
        3mam kciuki i serdecznie pozdrawiam - Ava
        • wilmaf Re: Ropomacicze 30.08.07, 17:37
          Ava, dzięki za pomoc; z pewnością wypróbuję sposób z olejem.
          Póki co problem dotyczył jednak moczu, ale już jest ok, bo Delka właśnie była na
          spacerku i zrobiła siusiu :)
          Jeśli chodzi o ból, to rano podałam jej pyralgin (po konsultacji tel. z jej
          lekarzem), ale po 15-ej dostała już ketonal (lekarz uważa, że to przesada, ale
          ona mi chodziła po ścianach).
          Byliśmy też teraz na zastrzykach z antybiotyku.
          Mam nadzieję, że wszystko będzie się ładnie i szybko goiło..
          Pozdrowionka :)
          Wilma F.
          • avasawaszkiewicz Re: Ropomacicze 31.08.07, 11:49
            Być może ten ketonal to rzeczywiście przesada ale ja nie widzę powodu dla
            którego pies ma cierpieć. Jeśli jednak suczka poczuje się lepiej nie ma co
            podawać tak silnych środków.
            Oby wszystko szło po myśli.
            Pozdrawiam - Ava
            • wilmaf Re: Ropomacicze 01.09.07, 18:51
              Dziś rano podałam jej jeszcze pyralgin, ale teraz ma się całkiem dobrze już bez
              żadnych leków :) Zwłaszcza kiedy mamy gości (a ona kocha gości ogromnie).

              Mam nadzieję, że każdego dnia będzie lepiej.

              Raz jeszcze dziękuję za wsparcie i pozdrawiam.
            • wilmaf Re: Ropomacicze 01.09.07, 20:02
              Chyba przechwaliłam..
              Delka parę minut temu zwymiotowała krwią..
              Dzwoniłam do lekarza; kazał jej podać dwie tabletki cyklonaminy i przyjechać
              jutro (dzisiaj jest na weselu - takie nasze szczęście..)
              Jak znów zwymiotuje, to jadę do innego weterynarza.
              • avasawaszkiewicz Re: Ropomacicze 02.09.07, 20:16
                A jak czuje się suczka? Czy oprócz owych wymiotów istnieją jakieś inne
                niepokojące objawy? Co wcześniej jadła i czym wymiotowała? Czy to był
                jednorazowy zwrot zawartości żołądka czy się powtarzał? Być może przyczyna leży
                w pyralginie (czy kiedykolwiek wcześniej podawaliście jej pyralginę? a kiedy
                dostała ją ostatni raz? ale nie wykluczone, że problem leży gdzie indziej.
                Pozdrawiam, 3 mam kciuki aby wszystko wróciło do normy i czekam na wieści co i jak.
                Ava
                • wilmaf Re: Ropomacicze 04.09.07, 16:49
                  Witam:)
                  Już wszystko dobrze.
                  W sobote byłam jeszcze z suczką w całodobowej lecznicy, ale nie dało to za
                  wiele. W niedzielę rano Delka znowu wymiotowała krwią :(
                  O 10:00 byliśmy u lekarza. Wieczorem - wymioty z krwią... Lekarze nie wiedzieli
                  co to może być i podejrzenie padło na wrzody żołądka, ale w niedzielę wieczorem
                  pies zwymiotował jakiś kawałek aluminiowo-tekturowej karty (!!?) Ta karta miała
                  ostre brzegi i kiedy pokazałam ja wczoraj lekarzowi powiedział, że to z
                  pewnością była przyczyna tych wymiotów.
                  Nie mam pojęcia kiedy ona zdażyła zjeść coś takiego. Jest zawsze z kimś na
                  spacerach, a w domu niczego takiego nie było...
                  Szczęśliwie odkąd to zwymiotowała nie zwraca juz krwią.
                  Mam nadzieje, że to już koniec naszych przygód z chrobami, bo obie jesteśmy
                  wykończone...

                  Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka