wrexham
09.09.07, 23:43
drogi kierowco, mam nadzieje, ze pies nie uszkodzil za bardzo twojego
samochodu; szkoda, ze zostawiles go na srodku ulicy, zamiast sciagnac na
trawnik; byl dosc ciezki to fakt, ale chociaz tyle mogles dla niego zrobic;
moze nawet daloby sie mu jakos pomoc - na przeciwko jest lecznica
weterynaryjna; po 22:00 kiedy wyszlam na spacer bylo juz jednak za pozno choc
pies byl praktycznie cieply, jakby polozyl sie na chwile, zeby odpoczac;
cholera, gdybym wyszla troche wczesniej; znalam tego psa; byl mily, tylko
wlasciciel nie bardzo go pilnowal; w sumie niczyja wina; wypadki jak widac
chodza tez po psach;