03.11.07, 15:37
mam problem z moim pieskiem, ktory ma 4 miesiace. Jest to mieszaniec
przypaminajacy owczarka niemieckiego, wziety ze schroniska w wieku 7
tygodni. Jest bardzo zywiolowy, co nie zawsze odpowiada nam i naszym
gosciom, poniewaz skacze na nas, a zabki i pazury ma ostre.
Probujemy go uczyc, reaguje juz na rozne polecenia, ale nie zawsze.
Spotkalam sie z opinia, ze psu nalezy deptac tylne lapy, zeby
zachowywal sie wlasciwie. Dla mnie jest nie do przyjecia. Czy
spotkaliscie sie z czyms takim? Bierzemy pod uwage skolke dla psow,
ale mieszkamy 70 km za Warszawa i w naszej okolicy nie mozemy nic
znalezc. Prosze o rade.
Obserwuj wątek
    • k.gralak Re: zywiol 03.11.07, 15:47
      Powiem tak: 4 miesiące to dziecko. Cieszy sie to skacze, skacze to
      drapie itp.....
      Moim zdaniem jedyny sposób to KONSEKWENCJA KONSEKWENCJA I JESZCZE
      RAZ KONSEKWENCJA. Tzn przychodzicie do domu pies skacze ignorujecie
      go. Dajecie komendę siad, i do czasu aż się nie uspokoi nie witacie
      się z nim nie mówicie do niego nie pieścicie. Dopiero kiedy piec
      ochlonie czeka go nagroda w postaci przywitania, pieszczot,
      smakołyku.
      To jets to co ja bym zrobiła (i co robiłam z moim psem), może ktoś
      jeszcze cos podpowie
    • ania.85 Re: zywiol 03.11.07, 15:49
      ja za bardzo sie nie znam, ale znalazlam cos takiego:
      dogs.gd.pl/kliker/praktyka/gosci.html
      moze Ci pomoze, pozdrawiam
    • mozaika491 Re: zywiol 04.11.07, 19:23
      dziekuje za rady, natychmiast zaczelismy je wprowadzac, mam
      nadzieje, ze ze skutkiem
    • avasawaszkiewicz Re: zywiol 05.11.07, 12:01
      Choć rada jest bardzo dobra nie wiem czy Wam wyjdzie - życzę powodzenia i jestem
      z Wami. Bo jak tu się nie przywitać z takim maluchem :).
      Ale konieczna jest K O N S E K W E N C J A !!! tak to prawda.
      Co do deptania to owszem wiem, że wielu właścicieli ją stosuje. Uczy to
      szczeniaka, że jak się skacze na właściciela to jest to nieprzyjemne. Depczemy
      po tylnych łapkach - tylko delikatnie ale nieprzyjemnie i mówimy " nie skacz"
      tak aby pies załapał, że te dwie czynności zawsze i nieodzownie są ze sobą
      powiązane. Ważne jest żeby jak najszybciej go tego nauczyć, że się nie skacze bo
      te maluchy rosną bardzo szybko ale same nie zdają sobie z tego sprawy ale my tak
      bo wierzcie mi jest różnica jak skacze kulka 10kg a 20to o 30kg nie wspominając
      :) dlatego właśnie ta konsekwencja jest konieczna.
      Co do tej metody to uważam, że da się psa i innymi oduczyć skakania przez zwykłe
      karcenie ale to czasem zależy od psa i podejścia właścicieli więc tego deptania
      nie neguję.
      Pozdrawiam - Ava

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka