Dodaj do ulubionych

Królik :/

08.11.07, 09:02
pytanie jest śmieszne i mysle, ze na wielu twarzach wyczaruje
pierwszy usmiech w ten listopadowy poranek;)
Niestety, mnie do smiechu nie jest... Kilka dni temu byla
wspollokatorka spytala, czy nie zaopiekowalabym się jej krolikiem -
5-letnią samiczką. Wydawalo mi się, że skoro mieszkalam z tym
zwierzakiem przez parę miesięcy, wiem, na co się decyduję. Krolik
przyjechal przedwczoraj. Chcialam, żeby sobie pokicał po domu -
slyszałam, że jeśli ma czysto w klatce, to tam się załatwia, zresztą
gdyby zdarzylo mu się to zrobić poza klatką, nie byloby
nieszczęścia. Ze wspólnego mieszkania pamiętalam, że
robi ...ekhem... suche kupki;)
A tu klapa. Ściółkę wymieniam codziennie, a królica robi, gdzie
popadnie. I niestety, nie są to "suche kupki". Podejrzewam, że ma
cholerne rozwolnienie :( Dziś w nocy, kiedy po raz trzeci w ciągu
jednego wieczora zapaskudziła mi łóżko, skończyła się jej złota
wolność i wylądowała w klatce :( Jakieś rady? Oprocz tego, że nie
powinno się wypuszczać krolika na pokoje;) Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: Królik :/ 08.11.07, 12:00
      Owszem skontaktuj się ze znajomą i zapytaj czy już tak wcześniej był?
      Powiedz nam jak karmisz królicę? Być może dajesz jej zbyt wiele świeżych warzyw?
      Skonsultuj to ze znajomą? Zapytaj kiedy ostatni raz królik był u lekarza i kiedy
      ostatni raz był odrobaczany. Być może to nie tylko błahostka ale coś
      poważniejszego.
      Pozdrawiam - Ava
      • zbieram_szkielka dzieki za odpowiedz:) 08.11.07, 12:45
        dostaje karmę tę, co wczesniej - miseczkę ziaren dla seniorów (:)
        tak to sie nazywa ;) )
        jest u mnie bardzo krociutko, parę dni, pierwszego wieczora nei
        dostala zadnych warzyw, drugiego marchewkę, trzeciego marchewkę i
        nać od rzodkiewki (lubi). dziś rano dalam jej dwa liscie salaty. Ona
        zresztą tego wszystkiego nie zjada, resztę wyrzucam.
        U lekarza byla w dniu przyjazdu do mnie, czyli w poniedziałek,
        podobno wszystko w porządku...
        Spytam koleżankę o to, jak bylo wczesniej. Zastanawiam sie, czy
        powodem może być stres? (nowe miejsce, za duzo obcych ludzi)? Nie
        wiem, zacznę jej dawać czekoladę albo węgiel;))) Nie chcę, żeby cale
        zycie spędzila w klatce :( A z drugiej strony paskudzi okropnie:(
        • nusiekpusiek Re: dzieki za odpowiedz:) 08.11.07, 20:49
          Może nie jadała wcześniej surowej marchewki... Bo wiesz, surowa
          popędza, a marchwianka (gotowana) wstrzymuje...
    • rezurekcja Re: Królik :/ 08.11.07, 20:34
      zbieram_szkielka napisała:

      > Chcialam, żeby sobie pokicał po domu -
      > slyszałam, że jeśli ma czysto w klatce, to tam się załatwia,

      a nie. Moj krolik owszem glownie paskudzil w kuwetce, zrobioje z dna
      klatki, ale zdarzalo sie tez,ze paskudzil tuz obok, potrafil skakac
      na kanape i tam tez bobczył. ALe rzeczywiscie, bobki byly suche.
      Przestaly byc suche, kiedy poczestowalam go inna woda. Dostal
      zwyczajnie rozwolnienia.
      Krolica bedzie skakac na Twoje lozko, moze nalac, bo kroliki tez
      znacza teren, choc to bardziej dotyczy samcow.
    • bakler Re: Królik :/ 11.11.07, 21:26
      Zmień dietę.
      • zbieram_szkielka Re: Królik :/ 13.11.07, 09:30
        Dzieki za wypowiedzi:)
        Przez kilka dni nie dostawała swiezych warzyw i jej przeszło, ale
        wczoraj wieczorem dalam jej marchewkę, zobaczymy. Na razie wszystko
        jest ok, poza tym, że opaliła sobie wąsy. Pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka