esterka8
26.11.07, 11:39
może niektórzy pamiętają, przygarnęłam ostatnio kotkę do domu.. no i
mam dość... ciągłych bitew, gonitw, ta Młoda kotka tak rozwala
piasek, że mam go po całym mieszkaniu rozniesiony, a jak się załatwo
to pół godziny grzebie w tym piasku, jeszcze pal licho w dzień, ale
w środku nocy mam zapędy mordercze, stary już był nauczony
wszystkiego, a ta młoda wariatka doprowadza mnie do stanu zszargania
nerwów.. no i tak się chciałam pożalić... tylko to mi pozostało, bo
już pewnie tej małej nie oddam i tak.... ech...