Dodaj do ulubionych

rozwalony szew

30.11.07, 22:24
wczoraj mojej 7miesiecznej bulterierce usuwano histiocytome (nowotwor skory)
wielkosci ok 1,5-2 cm. Usunięto skore razem z marginesem, w sumie niestety ok
5cm średnicy.
Niestety po jednym dniu szew pościł, rozszedł sie, z samego napięcia bo suka
nie czuła bólu i nie wtrącała sie do swojej rany.
Teraz ma otwartą na 6cm wierzchnią powierzchnię skóry z wychodzącą na wierzch
spodnia warstwa.
Oto jak wygląd przed operacja i po rozejściu sie szwów:
przed: images27.fotosik.pl/119/76945fec5910fab7med.jpg
po: images32.fotosik.pl/65/8137a5d0efac45cdmed.jpg

Poradźcie co robić. Wet stwierdził ze ma za dużo mięśni i lepiej żeby jej sie
to zziarniło, zagoiło niż zszywać raz jeszcze...
P O M O C Y
Obserwuj wątek
    • ferdydek Re: rozwalony szew 30.11.07, 22:26
      pomyłka w zdjęciu - po: images32.fotosik.pl/65/c5db6b1547bc0829med.jpg
      • 4monika77 Re: rozwalony szew 30.11.07, 22:33
        Na moje oko rana do powtórnego opracowania i porządnego szycia.Poza tym pies
        powinien chodzić w kołnierzu-dla ochrony przed lizaniem,gryzieniem itp.I nie
        ważne czy się przy Tobie szwem nie interesuje...Nie jesteś z nią zapewne
        24h/dobę..Owszem może się zagoić przez ziarninowanie,ale jaka będzie blizna i
        ile potrwa samo gojenie...
      • wrexham Re: rozwalony szew 30.11.07, 22:45
        o jezu, jaka rana... cos tam tez chyba sie z niej saczy po nodze? nie mozesz isc
        do jakiegos innego lekarza? moze cos mozna na to pomoc bo wyglada bardzo
        niekomfortowo dla psa...
    • tenshii Re: rozwalony szew 30.11.07, 23:38
      Oj nieładnie to wygląda.

      I to chyba może ulec zakażeniu nie?

      Naprawdę zrób coś z tym
    • nusiekpusiek Re: rozwalony szew 02.12.07, 12:35
      Wygląda to makabrycznie. Musisz iść do fachowca, a nie do konowała -
      to raz. Moja sunia miała operację polegającą na wycięciu całej
      listwy mlecznej. Rana rozpadła się cała od góry do dołu. Wyglądało
      to tak - jak stwierdzili już inni lekarze - jakby pies na granat
      stanął. Straszne to by było. I wtedy zastosowano mokre opatrunki
      Hartmana. Moi lekarze to mieli u siebie, a później wszelkie inne
      opatrunki kupowałam na zamówienie w aptece. Suka zrosła się cała.
      Pozdrawiam i powodzenia życzę. Zmarła w wyniku przerzutów na płuca,
      ale to już inna sprawa...
    • avasawaszkiewicz Re: rozwalony szew 02.12.07, 13:17
      Przede wszystkim skąd jesteś?
      Na jakich antybiotykach jest suczka? Co lekarz powiedział a propos gojenia się
      rany, czym ją traktujesz???
      Jest to bardzo duża rana. Owszem każda rana się w końcu wygoi tylko jest to
      kwestia czasu. Taka rana przez rychłozrost zrasta się po jakiś 10 dniach. W
      przypadku ziarninowania czas ten przy pomyślnych wiatrach wydłużyć trzeba będzie
      do 3 tygodni - zmieniania opatrunków, płukania, pilnowania suczki aby nie lizała
      rany (czyli kołnierz) itp, itd.
      Ja osobiście uważam, że ranę tę należało by opracować choćby tak jak jest to
      tylko możliwe aby skrócić czas gojenia - no i zmniejszyć bliznę choć to tylko
      kosmetyczna sprawa. Owszem skóra jest wycięta tak, że po zbliżeniu brzegów rany
      będą tu naprężenia ale także wcześniej te mięśnie już tam były więc troszkę
      dziwie się lekarzowi operującemu.
      Są metody na rozprężenie skóry w takich miejscach (ale jeśli ktoś to ma operować
      niech to będzie chirurg). Ja na pewno tej rany bym tak nie zostawiła! Jak
      najszybciej należy ją zbliżyć i liczyć na to aby ponownie tym razem już ze
      względu na zmiany toczące się w ranie nie doszło do jej rozejścia - ale wtedy
      będziemy bez wyjścia no i spróbujemy.
      Powiedz mi a jaki masz opis do zabiegu? (jakich nici lekarz użył - rozmiarów?,
      czy w ogóle szyta była tk. podskórna?)
      Pozdrawiam Was bo i w szczególności bidulkę bulterierkę - Ava
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka