Dodaj do ulubionych

dramat po kroplówce

06.01.08, 21:51
Przedwczoraj moja kotka zwymiotowała glistami. Zadzwoniłam do weta,
który powiedział, że mogę jej podać pratel. Nie podałam, bo kotka
zwymiotowała lekarstwo. Wymiotowała całą noc. Wczoraj dostała
kroplówkę i antybiotyk. Dostała też mały okryszek prztelu. Przespała
cały dzień, nie jadła, nie piła, wysiusiała. Nie wymiotowała.
Dzisiaj znowu dostała kroplówkę i antybiotyk. Po pół godziny,
zapuchła jej przednia część ciała, szczególnie prawa łapka. Nie
mogła wstać, zsiusiała się pod siebie. Obrzęk jest bolesny.
Zawiozłam ją do weta, który stwierdził, że nie wie, co jej jest. Dał
jej zastrzyk przeciwzapalny. Nie umiał powiedzieć, czy to jest
groźne dla życia kotki. Kotka z trudem doczołgała się pod łóżko i
leży, słabo reaguje. Boję się, czy przeżyje noc. Co to jest?
Obserwuj wątek
    • niteczka32 Re: dramat po kroplówce 06.01.08, 21:52
      Kroplówka z glukozy
    • nusiekpusiek Re: dramat po kroplówce 06.01.08, 23:21
      Glukoza jest na wzmocnienie - chyba. Na kroplówkę mogła być
      uczulona. A jak się ma aż takie robale,że się zwraca nimi, to kot
      swoją drogę czuje się tragicznie. Jak to wszystko połaczyć - nie
      wiem.
    • anna.jozwik Re: dramat po kroplówce 07.01.08, 01:09
      Wygląda to na jakąś reakcję alergiczną. Czy kroplówka podawana była
      dożylnie przez wenflon umieszczony w tej łapce, czy też podskórnie w
      okolicę karku?
      Czy kotka nie była nigdy odrobaczana?
      Proponuję podac jej środek odrobaczający zakraplany na kark - nie
      podrażni on jej żołądka i nie będzie po nim wymiotowała.
      • niteczka32 dziękuję za odpowiedź 07.01.08, 02:40
        Kotka miała kroplówkę przez wenflon w karku. Dzień wcześniej miała podawane te
        same leki i nie było żadnych problemów. Kotka była odrobaczana dwa razy w roku,
        ostatnio latem. Nie sądzę żeby wymiotowała po leku, ponieważ wymiotowała po
        wszystkim, co wzięła do pyszczka. Dwa lata temu przechodziła jakąś ciężką
        chorobę przewodu pokarmowego, która wystąpiła zaraz po pierwszym szczepieniu,
        pół roku po znalezieniu jej w prawie agonalnym stanie z wycieńczenia. Wtedy
        dostawała wielokrotnie kroplówki i nic jej nie było. Tym razem bardzo płakała
        podczas przyjmowania płynu, a wcześniej tak nie reagowała.
        Czuwam przy niej, teraz ma całe ciało jak napompowane i duże łaknienie.

        • jul-kot Re: dziękuję za odpowiedź 07.01.08, 03:17
          Witam,
          Nigdy nie daję kroplówki z glukozy, zawsze po takiej moje koty czuły
          się gorzej. Jeśli chce się kota wzmocnić, daje się aminokwasy (
          duphalyte ) jako dodatek do kroplówki z NaCl, PWE, Ringera.
          Ale od tego kot raczej nie puchnie. To może być reakcja alergiczna
          na antybiotyk. Zwykle tak jest, pierwsze podanie uczula, przy drugim
          jest reakcja. Jaki antybiotyk kotka dostała?
          Może lepiej zmień weta. Taki, który mówi, że nie wie, co kotu jest
          pewnie w ogóle niewiele wie ...
          A na glisty bezpiecznie używa się pyrantelum. Nie wchłania się z
          przewodu pokarmowego i nie zatruwa. Środki stosowane na skórę lub w
          zastrzyku zatruwają cały organizm. Nie dawałbym, tym bardziej, że
          Twój kot i tak czuje się źle.
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • niteczka32 Re: dziękuję za odpowiedź 07.01.08, 06:43
            Szczerze mówiąc, nie wiem, co ona dokładnie dostała. wet nie wpisał nic w
            książeczkę, bo robi to po zakończeniu leczenie. Mała jest odrobaczana zwykle
            pratelem, a jak zaczęła wychodzić, brała stronghold.
            Stan się nie poprawił. Opuchlizna nic nie zeszła, wszystko ja boli.
            • wet1 Re: dziękuję za odpowiedź 07.01.08, 10:23
              Opisz dokładnie co kotka dostała.
              Jeśli lekarz nie wpisał, zażądaj od niego wypisania leków, które
              podał. Jeśli kroplówka była podana w okolicę karku, to zwykłą igłą,
              nie venflonem. Nie bardzo rozumiem, jak wygląda ta opuchlizna: pół
              ciała kotki jest spuchnięte, przednia prawa kończyna, czy co.

              Jeśli kotka była silnie zarobaczona, to reakcja po podaniu leków na
              odrobaczenie może być właśnie taka ( wymioty, robaki z kupą ).

              Glukoza drażni tkankę podskórną, jeżeli podana jest w wysokich
              stężeniach, np. 40 %.
              • niteczka32 Dziękuję za wsparcie 07.01.08, 11:33
                Kotka ma opuchliznę całego ciała, ale jedną łapkę ma spuchnietą
                bardziej,monstrualnie.

                Skontaktowałam się telefonicznie z innym wetem, podałam kotu
                tabletkę, nie wiem, czy nie przekręcam nazwy, furosemidu i jestem
                umówiona na wizytę, ale dopiero o czwartej;(. Poprzedni wet wpisał
                mi leki do książeczki, nie mam jej ze sobą w pracy. Zaraz będę
                dzwonić do domu, żeby sprawdzić, jak się czuje kotka.


                • jul-kot Re: Dziękuję za wsparcie 07.01.08, 12:14
                  Witam,
                  Furosemid pobudza wydzielanie moczu. Czy Twoja kotka siusia? Czy się
                  nie dusi ( wstrząs uczuleniowy może powodować obrzęk płuc ).
                  Uczulają zwykle antybiotyki podobne do penicyliny. Jeśli kotka
                  dostawała coś takiego, nie powinna dostać kolejnego zastrzyku.
                  No i dobrze by było zacząć ją ratować ...
                  Pozdrawiam, Juliusz.
          • nusiekpusiek Re: dziękuję za odpowiedź 07.01.08, 17:50
            Przepraszam, ale podłapałam temat i mam zapytanie. Jak działa na
            zdrowie psa szczepionka na pchły i kleszcze, podawana na skórę.
            Jeśli wysusza ewentualne kleszcze i pchły, to z pewnością też źle
            wpływa na zwierzę. Co sądzisz na ten temat, ewentualnie co w zamian.
            Pozdrawiam.
    • wet1 Re: dramat po kroplówce 07.01.08, 12:28
      Jak podasz nam nazwy leków, to może jakieś wnioski uda się wyciągnąć.
      Rozumiem, że kotka nie dostała nic dożylnie ?
      • niteczka32 Re: dramat po kroplówce 07.01.08, 20:22
        Przedwczoraj kotka dostała PWE i lincospectin. Wczoraj dostała glukozę i
        lincospectin, wtedy nastapiła reakcja. A następnie dostała vecort. Wszystko w kark.
        Teraz zniknęła bolesność przy dotyku, opuchlizna zmalała, kotka się porusza, ale
        ociężale i niechętnie. Po furosemidzie sikała ładnie. Pojawiła się widoczna
        trzecia powieka.
        Drugi weterynarz też był zdziwiony zapuchniętą kończyną.
        • wet1 Re: dramat po kroplówce 07.01.08, 21:53
          Jeśli są widoczne obie trzecie powieki, to jest to u kotów
          patognomoniczny objaw tasiemczycy. Po prostu kot jest zarobaczony.
          W przypadku tasiemczyc u kotów lek przeciwrobaczy zaleca się podać
          domięśniowo.

          Ten obrzęk to pewnie nadwrażliwość na linkomycynę lub/i
          spektynomycynę. Radzę zawsze o tym mówić lekarzowi, żeby unikał tego
          antybiotyku.
          • nusiekpusiek DUOMOX - tak przy okazji 07.01.08, 23:05
            Tak przy okazji - dla wiedzy wszystkich tu obecnych - informuję, że
            dzięki powyższemu antybiotykowi o mało co się udusiłam. Spuchła mi
            krtań (jestem super - alergikiem). Pozdrawiam.
          • jul-kot Re: dramat po kroplówce 08.01.08, 01:30
            Witam,
            Może to było uczulenie na lincomycynę, chociaż lincospectin podaję
            kotom dosyć często i nigdy takich objawów nie było. Tak jak pisałem,
            nie radzę podawać kotom glukozy, i nie chodzi mi bynajmniej o
            roztwór czterdziestoprocentowy, bo tyle glukozy to pewnie jest w
            gęstym miodzie, chodzi o glukozę dodawaną do kroplówek o stężeniu
            pięć procent lub mniej ...
            Co do trzeciej powieki, pojawia się prawie zawsze, kiedy kot jest
            chory albo osłabiony, a ten kot jest, ma powód, i nie muszą to być
            robaki. I tak jak pisałem, nie radzę słabego zwierzęcia odrobaczać
            środkami działającymi ogólnoustrojowo, bo to trucizny, a zwłaszcza
            nie radzę zastrzykami. W zupełności wystarczy pratel, kiedy kot
            dojdzie do siebie. Pratel zawiera pyrantel na obleńce ( np. glisty )
            oraz środek na tasiemca. Odrobaczam tylko pratelem albo pyrantelum,
            nigdy koty po tym nie chorowały.
            Miałem kota uczuleniowca, od zarażenia jakimś grzybem podczas
            operacji ortopedycznej i po wyleczeniu tego puchła mu od czasu do
            czasu łapka. Dawaliśmy mu wtedy przez kilka dni krótko działający
            steryd ( dexaven ) , przechodziło i zdarzało się to coraz rzadziej.
            Pozdrawiam, Juliusz.
            • niteczka32 Nie wiem, czy ona z tego wyjdzie :( 08.01.08, 05:35
              Jestem bezradna. Nie wiem, czy tutejsi weterynarze są w stanie uratować kota. Na
              wsi, bez możliwości badań diagnostycznych. Bez doświadczenia w leczeniu małych
              zwierząt - bo tu się leczy zwierzęta, które przynoszą zyski.
              Teraz wystąpiło drżenie kończyn, tylna prawa łapka jest prawie niewładna. Jak na
              moje rozumowanie, jak kot najpierw dostał płyny, potem tabletki, żeby je
              wysikać, nic nie je i pije samą wodę, to czy nie ma zakłóconych elektrolitów?

              • fatima5 Re: Nie wiem, czy ona z tego wyjdzie :( 08.01.08, 06:23
                trzymaj sie , trzymam kciuki , ja wczoraj stracilam , psa nawet nie
                mialam szans go uratowac od razu zgon , leczylam na skore, umarla mi
                na niewydolnosc krazenia a podejzewam posocznice.
                dobrze ze ratujesz , ze od razu nic sie nie stalo , ze jest szansa,
                oby sie udalo....
              • jul-kot Re: Nie wiem, czy ona z tego wyjdzie :( 08.01.08, 08:56
                Witam,
                Czy Twoja kotka teraz wymiotuje? Czy nie ma biegunki? Czy nie dyszy
                lub nie kaszle?
                Dobrze by było ją podgrzewać, najlepiej położyć na poduszce
                elektrycznej nastawionej na ninimum albo nawet tylko obłożyć
                butelkami z ciepłą wodą. Przykryć czymś miękkim i ciepłym, ja używam
                do tego polarowe kocyki.
                Kotka nie może długo nie jeść. Jeśli nie je sama, podawaj jej do
                picia kleik z siemienia lnianego ( krótko gotujesz łyżkę ziarenek w
                dużej szklance wody i studzisz ), kilka razy dziennie, strzykawką do
                pyszczka za kieł, tyle ile zechce łykać. Do jedzenia surowe żółtko
                roztrzepane z niewielką ilością ciepłej wody żeby nie wysychało, po
                trochu, po kilka ml, kilka razy dziennie, jeśli chętnie łyka to
                więcej. Zmiksowaną z rosołem gotowaną nogę z kurczaka, tak samo
                strzykawką, albo gotowe gerberki dla niemowląt, kurczak lub indyk,
                też po rozwodnieniu, strzykawką. A może zechce to sama jeść. Przy
                podawaniu płynów strzykawką uważaj, żeby się nie krztusiła, nie
                zalej płuc. Strzykawkę kieruje się na języczek z boku, nie w stronę
                gardła.
                Co do leczenia, poraź się jeszcze weterynarza, może powinna dostać
                steryd, może jeszcze kroplówkę.
                Pozdrawiam, Juliusz.
                • wet1 Re: Nie wiem, czy ona z tego wyjdzie :( 08.01.08, 10:21
                  Nie obraź się Juliusz, ale Ty to masz wyobraźnię :)))

                  Ja nie wiem, ale jest procent glukozy w miodzie, bo nie badałem.
                  20 % i 40 % glukozę podaję się zwierzętom i ludziom dożylnie w
                  bolusie, np. w czasie hipoglikemii. Podskórnie podaje się zazwyczaj
                  roztwory 5 lub 10 % procentowe, i w żaden sposób nie wpływa to na
                  zachowanie zwierzaka ( wyłączam cukrzycę ).

                  Co do stosowania tego samego ośrodka na odrobaczenie: zasada jest
                  jedna i niezmienna: nie powinno stosować się ciągle tego samego
                  leku.

                  Nie wiem, skąd przyszedł Ci do głowy pomysł podgrzewania kotki.
                  Przecież nie wiesz, jaką ma temperaturę. Tak dla porządku norma u
                  kotów, to 38,0-39,5 stopnia. Ta górna granica dotyczy młodych
                  kociąt. Tak naprawdę nie wiemym co temu kotu jest, i nigdy się nie
                  dowiemy - przez internet. Pozdrawiam.
                  • jul-kot Re: Nie wiem, czy ona z tego wyjdzie :( 08.01.08, 10:45
                    Witam,
                    Nie obrażam się. To prawda, nie wiem, co kotce jest, ale
                    weterynarze, którzy ją badali też nie wiedzą. Co gorsza, leczą
                    głównie konie, krowy i świnie, czasem może psy i być może dalej nie
                    będą wiedzieli ...
                    Mam wyobraźnię i wieloletnie doświadczenie. Podejrzewam, że kotka
                    jest po wstrząsie i jej temperatura może być obniżona, o czym mogą
                    świadczyć drgawki. Dlatego proponowałem podgrzewanie. Jeśli będzie
                    jej za ciepło, po prostu z tego zlezie. Na pewno jej to nie
                    zaszkodzi.
                    Karmienie kotki jest konieczne, bo uszkodzi jej się wątroba, a stan
                    ogólny też się pogorszy. Sposoby, które podałem mam wypraktykowane
                    na umierających z głodu zwierzętach bezdomnych.
                    Nie proponuję konkretnego leczenia, nie biorę za to
                    odpowiedzialności, nie jestem lekarzem, nie jestem zwolennikiem
                    leczenia na odległość.
                    Ale jeśli się tej kotce jakoś nie pomoże, może umrzeć.
                    Ale w takim stanie, w jakim jest nie powinno się odrobaczać NICZYM.
                    To tyle.
                    Pozdrawiam, Juliusz.
                    • jul-kot Re: p.s. 08.01.08, 11:10
                      Niteczko, ILE tego antybiotyku dostawała kotka? Może był
                      przedawkowany, i to solidnie. Taki błąd robią często nawet
                      weterynarze w dużych miastach, np. w Warszawie znam jednego, który
                      przedawkował DZIESIĘĆ razy. Nazwisko zachowam dla siebie.
                      Kot nie przeżył ...
                      • wet1 Re: p.s. 08.01.08, 14:40
                        To mogą też być drgawki gorączkowe.
                        Według mnie stan kota jest na tyle poważny, że trzeba by go było
                        zostawić na leczenie w szpitalu. To chyba raczej nie jest możliwe :(
                        Ale tak byłoby najlepiej.

                        Co tam z Twoim kotkiem ?
                        • basset2 i co z koteczką ? 08.01.08, 15:12
                          byłaś na forum ale nic nie napisałaś co z Twoja koteczką ...
                          • niteczka32 Re: i co z koteczką ? 08.01.08, 15:36
                            Basset2, dziękuję za zainteresowanie. Koteczka walczy.
                            Jul-kot, wet1, dziękuję za merytoryczną dyskusję. Dzięki Wam wiem o co pytać
                            weterynarza.
                            Kotka jest cały czas obserwowana przez domowników i jak tylko coś się zmienia,
                            dzwonię do weta. Dzisiaj dostała sól fizjologiczną. Oprócz wstrząsu
                            anafilaktycznego wet podejrzewa zatrucie, tzn., że wcześniej już przed leczeniem
                            było zatrucie i dlatego taka silna reakcja. Co do łapki, to nikt nic nie wie,
                            ale opuchlizna zeszła. Nie wiem, jaka była dawka antybiotyku.:(
                            • nusiekpusiek Re: i co z koteczką ? 08.01.08, 15:52
                              Nawet jedna spuchnięta łapka może oznaczać niewydolność krążenia.
                              Stwierdzam to na własnym przykładzie. Pozdrawiam.
                            • jul-kot Re: i co z koteczką ? 09.01.08, 00:55
                              Witam,
                              Rozpytałem fachowców, powtórzę, co mi powiedzieli.
                              Kotka mogła być nadwrażliwa na podane antybiotyki lub tak jak
                              podejrzewa Twój wet zsumowało się działanie antybiotyku i toksyn
                              robaków. Kotka najprawdopodobniej dostała wstrząsu i być może stan
                              ten trwa nadal w jakimś stopniu, bo wstrząs przerywa się dając
                              uderzeniowo silny steryd o krótkotrwałym działaniu, np. dożylnie
                              hydrocortizon. Jeśli kotka dostała vetacort, i to podskórnie, było
                              to bez sensu, bo to jest steryd o przedłużonym działaniu podawany
                              domięśniowo i uderzeniowo nie działa. Kotka powinna dostać dożylnie
                              25 mg hydrocortizonu na 4 kg wagi, albo vetaraxoid, w tabletkach,
                              zawierający hydroxyzynę działającą przeciwhistaminowo oraz
                              prednisolon, steryd. Dawka 5 mg na 4 kg. Można też oprócz
                              hydrocortizonu podać hydroxyzynę w tabletce.
                              Ponadto: we wtrząsie wskazane jest podgrzewanie zwierzęcia, tak jak
                              pisałem. Nie powinno się teraz podawać żadnych środków
                              odrobaczających.

                              A teraz już ode mnie. Mam nadzieję, że nie jest tak źle, skoro
                              opuchlizna z łapki też zeszła. Okrywaj ją ciepło, sprawdzaj, czy
                              spokojnie oddycha, staraj się skłonić do jedzenia, tak jak pisałem.
                              Pozdrawiam, Juliusz.
                              • niteczka32 Kotka wstała 09.01.08, 07:13
                                Wczoraj wieczorem wstała i spacerowała, wskoczyła na szafkę w kuchni, gdzie
                                zwykle dostaje jeść. Teraz głośno upomina się o jedzenie, bo wszystkie koty
                                jadły, a ona nie.
                                • basset2 Re: Kotka wstała 09.01.08, 13:39
                                  no teraz powinno byc coraz lepiej:)czego życzę:)
                                  • niteczka32 Re: Kotka wstała 09.01.08, 18:39
                                    Odpuscilismy jej dzisiaj kroplowke. Sama pije i zjadla kilka razy po lyzeczce
                                    kleiku ryzowego zabarwionego zoltkiem. Nie wymiotowala. Jutro jedziemy do weta,
                                    ktory zadecyduje co dalej i kiedy ja odrobaczac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka