Dodaj do ulubionych

drapanie w drzwi

24.01.08, 09:48
Nasz mlodszy kot od jakiegos czasu z samego rana drapie straszliwie
w drzwi.Myslalam ze to dlatego ze chce jesc,ale jak dostawal miske
to odsuwal ja na bok i dalej "rwał".Nie ukrywam ze jest to strasznie
meczace.Starsza kotka tego nie robi.
Czy macie jakies rady o co moze chodzic?
Czy spryskac drzwi jakims odstraszaczem?

Bede wdzieczna za wszelkie rady..moj sen rowniez:)
Obserwuj wątek
    • marzenia11 Re: drapanie w drzwi 24.01.08, 10:35
      Najprawdopodbniej domaga się zabawy i Twojego towarzystwa. Jedna z
      moich kotek niezwykle regularnie miauczy od 6 rano, i tylko
      częściowo z głodu, a najbardziej 1. żeby ją pogłaskać na parapecie
      okna 2. żeby mogła polizać moje nogi gdy ja siedzę lub stoję
      3.żebyśmy się poganiały po pokoju a ona mogła schować się w
      karimacie 4.i w końcu - co najbardziej mnie bulwersowało - żebym po
      prostu wstała, a ona (po wyżej wymienionych czynnościach głaskania)
      za chwil kilka będzie się mogła spokojnie położyć spać.
      Oczywiście - jak zwykle w takich sytyuacjach - należy wytrzymać to
      miauczenie (drapanie) i nie ulegać, a wtedy kot nauczy się, że jego
      zachowanie jest nieskuteczne. Ale jak tu wytrzymać, co? :)
      • skitelsowa Re: drapanie w drzwi 24.01.08, 10:39
        Co racja to racja...kotek robi to specjalnie..to wiem.J ai tak
        wstaje o 7 wiec spokojnie jestem w stanie go zajac czyms,ale druga
        polowka wstaje o 9 i to raczej o jego sen sie bardziej martwie.
        Z doniesien wiem ze jak wychodze rano do pracy nasilenie drapania
        siega apogeum :).
        • dar61 To apogeum ... 24.01.08, 11:47
          ...układania sobie opiekunów przez koty.
          Mnie tak próbuje o 4 rano budzić ma kotka.
          Nauczona jednak głośnym, karcącym poleceniem - czyni
          to coraz rzadziej.
          Uważajcie - ona będzie Wam dyktowac rytm dnia, na swą
          modłę.
          Moja rezydentka pasiasta już się przyzwyczaiła do
          NASZYCH życzeń i nawet nie chce nocą już wychodzić na
          dwór, jak czyniła to latem.
          1. rok pięknie było - miała swe miejsce na korytarzyku
          nad kaloryferem, a odkąd dostała po nosie od sąsiadów-
          kotów, bardziej się do nas garnie i nie chce indziej
          spać , jak na parapecie w pokoju, przy nas. Latem
          drzwi w domu są otwarte - do kuwety dostępne. Zimą -
          podobne drapania, jak {Skitelsowa} opisała...
          Kilka karcących do kotki słów PRZYWRACA stadną
          hierarchię - kot słucha, wytrzymuje do rana bez
          kuwety...

          Swoją drogą, to chyba jakaś niedopieszczona ta Wasza
          pociecha... Porcji dziennego głaskania nie starcza?
          Toż to nasz obowiązek.
          Iskanie ludzkie to zastępuje, elektryzuje,
          energetyzuje człowieka!
          • skitelsowa Re: To apogeum ... 24.01.08, 11:58
            Dar61,,zeby Bogdan byl niedopieszczony to bym podyskutowala(jest
            moim ulubiencem z calej dwojki i jak tylko mnie widzi to juz sie
            poklada na podlodze...)Zreszta nie sposob go nie glaskac i
            przytulac.Zastanawiam sie tylko czy ne mozna by go jakos
            uciszyc.Otwieranie drzwi i stare "psiik" niewiele daje bo on
            traktuje to jak zabawe...Najgorsze jest to ze on zaczyna drapac
            pkt.7.10 czyli rowno o tej co ja wstaje..wiec moze on sie juz
            przyzwyczail do tego..co jednak nie tlumaczy drapania do 9.00.

            Nie wiem co z nim zrobic...zamykac kota nie bede.Ma kuwete,ma
            miski,kosz zabawek najlepsza przyjaciolke u bogu...nie wiem.Moze
            taki okres :)
            • dar61 Hmm, treser zwany tu bihejwiorystą zdał by się Wam 24.01.08, 12:39
              ...czy co...
              Wychodzi na to,że Wasz Bodzio ma za mało wrażeń z
              kontaktu, może, z pobratymcami?
              Ale nie domowymi - a z podwórka?

              Spokojnie - musicie narzucić mu swe wymagania. To kot
              ma czekać na Wasze zainteresowanie, Wy musicie
              dawkować mu atrakcje, decydować o jego z Wami
              kontakcie.

              Może za duzo tego "a psik?". Ja juz od
              dawna "rozmawiam" z mą Kotką. Umiem tak tonacją z nią
              zagadać, że mi odppowiada! Potrafi nawe
              śpiąc "upewniać" sie zwym "mreuuk" z cicha, czy my tu
              jesteśmy przy niej. Zawsze odpowiadam, ze jestem.
              A jedno, na co narzekam, to niekonsekwencja mych
              domowników. Chcą nie mieć kłopotów z kotem - a
              zezwalają mu na spanie w pościeli swej czy zajmowanie
              swego "świeżo wygrzanego" miejsca na krześle.
              Ja nie toleruje takich kaprysów - a o dziwo mnie jako
              swego "przywódcę" ma Kotka słucha bardziej, niż innych.

              I w nagrodę czasem ją na szafę podsadzam, widząc
              tęskne jej tam spojrzenia.
              Dawkuję domowe atrakcje tak.
              Dzięki temu sama na meble nie skacze, a i mięsko na
              stole bez jej tam wskakiwania można zostawić...

              Z wiekiem chyba Wasz Bodzio z tego drapania wyrośnie -
              ale - bądźcie konsekwentni w zakazach.
              A porę i porcję codziennych fikołków ze swym wąsaczem
              zarezerwować należy. Toż to nasz obowiązek.
              Wychowawczy.



            • anna.jozwik Re: To apogeum ... 27.01.08, 02:22
              skitelsowa napisała:

              > traktuje to jak zabawe...Najgorsze jest to ze on zaczyna drapac
              > pkt.7.10 czyli rowno o tej co ja wstaje..wiec moze on sie juz
              > przyzwyczail do tego..co jednak nie tlumaczy drapania do 9.00.
              >
              No to wszystko jasne. On sie po prostu bardzo cieszy, że zaczyna się
              Twój dzień, że o tej porze wstajesz i będziesz go mogła poglaskać i
              poprzytulać. Drapanie to wołanie - tu jestem! tu jestem! zajmij sie
              mną! Podejrzewam, że nawet po tym jak zamykasz drzwi za sobą, to kot
              ma cały czas nadzieję, ze może jednak przemyslisz sprawę i wrócisz i
              nadal będizesz go głaskać. Stąd prawdopodobnie to drapanie do 9.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka