Dodaj do ulubionych

dostałam wynik na tokso

13.02.08, 09:30
i z tego co tu widze

IgM jest ujemne
IgS jest ujemny(0,13IU/ml)

oznaczo to z tego co rozumiem ze nie mam przeciwcial i jestem
podatna na tokso.

Jak wyglada dalsza kontrola i ewentualne przygotowanie organizmu
przed ciaza?Mam dwa koty i nie chce ani na chwile ich nigdzie
oddawac..ale swoja droga moje zdrowie tez jest wazne.

Co radzicie dalej?

dzieki i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • marzenia11 Re: dostałam wynik na tokso 13.02.08, 12:30
      Dowiem się. Moja koleżanka będąc we wczesnej ciąży okazało się, że
      ma tokso. Na szczęście dziecko zdrowe, ona żre (dosłownie)
      antybiotyk, wyniki się poprawiły, może nie będzie musiała go brać do
      końca ciąży. Wiem, że jak ktoś ma koty i planuje ciążę to są robione
      odpowiednie badania przed i w razie czego zastosowane leczenie.
      Chyba musisz po prostu powiedzieć lekarzowi, a on będzie wiedział co
      dalej robić.
      Sorry, że tak mało konkretnie, ale chodziło mi o szybką reakcję,
      żebys wiedziała, że można mieć koty i rodzić dzieci i wszyscy mogą
      byc zdrowi i szczęśliwi. To nie problem, tylko trochę więcej kroków
      do zrobienia przed.
      Pozdrawiam serdecznie :)
      • paula29 Re: dostałam wynik na tokso 13.02.08, 12:58
        jeżeli masz koty nie wychodzące z domu to nie powinnaś się zarazić.
        Poza tym złapać toxo od własnego kota można jak on "sieje" a to u
        swoich raczej byś zauważyła (biegunka, ewidentne objawy choroby).
        Szybciej możesz się zarazić jedząc surowe mięso - wieprzowina, bądź
        nie zachowując podstawowych zasad higieny. Jak już będziesz w ciąży
        to musisz robić badania na toxo co jakiś czas, ale to juz lekarz
        prowadzący wskaże dokładnie kiedy. Wiadomo mycie rąk po każdym
        kontakcie szczegolnie z obcym kotem (z własnym też bo w sumie może
        być nosicielem, albo ktoś może przynieść na butach), a najlepiej na
        czas ciąży aby ktoś inny sprzątał kuwetę.
        Ogólnie, nie należy bagatelizować, ale i nie nastawiać się jak na
        coś starsznego. Wrzuć w google toxoplazmoza, ujemny, wyskoszy Ci
        dużo rekordów. Chciałam ci wkleić jakiś, ale za duzo tego wyskoczyło
        • skitelsowa Re: dostałam wynik na tokso 13.02.08, 13:35
          dzieki za rady.

          Moje "dzikie" zainteresowanie tym temtem wzielo sie stad ze za duzo
          sie wlasnie naczytalam na ten temat...ze kazdy kot zaraza i jak
          tylko zajdzie sie w ciaze to fruuu kota z domu.
          Moje koty sa najczysciejsze :) na swiecie ,co jednak nie gwarantuje
          100% bezpieczentwa.
          Bede sie moze martwic na zapas jak juz do konkretow dojdzie...

          Pozdrawiam!
          • paula29 Re: dostałam wynik na tokso 13.02.08, 14:00
            to chyba zalezy od weterynarza i od świadomości lekarza, w jaki
            sposób to wytłumaczy. Również mam dwa koty w domu, ale żaden z
            weterynarzy mi nie powiedział o ich pozbyciu się. Wręcz przeciwnie,
            zawsze twierdzą, że tego typu opinie o pozbyciu się kotów, wynikają
            jedynie z uproszczonej wersji lekarzy radzenia sobie z toxo.
            Oczywiście nie bagatelizować, ale nie popadać w paranoje. Musisz po
            prostu kontrolować poziom przeciwciał. Toxo u ludzi najczęsciej
            przebiega bezobjawowo (coś jak grypa). moje wyniki pokazały, że
            przechodziłam kiedys i nabrałam odporności, ale kiedy i jak, nie mam
            zielonego pojecia
    • orchidka77 nic Ci nie grozi:) 13.02.08, 15:55
      Jeśli masz koty niewychodzące i nie karmisz ich surowym mięsem to absolutnie nic Ci nie grozi:)
      Prędzej zarazisz sie jedząc tarara, sushi lub niemyte warzywka czy obierając ziemniaki...

      Toxo jest groźne TYLKO jeśli zachorujesz w pierwszysch 3 miesiącach ciązy, potem juz nie (oczywiście gdybyś przeszła toxo przed ciążą to najlepiej).

      Dobre artykuły o toxo tu:
      kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t=288
      www.bialobrzeska.waw.pl/index.php?modul=niusy&id=106
      Z materiałów Bayera: img251.imageshack.us/my.php?image=toxocopyie4.jpg
    • orchidka77 skarbnica wiedzy 13.02.08, 15:57
      Tutaj w częsci 3 pkt. 21:
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
    • anna.jozwik Re: dostałam wynik na tokso 13.02.08, 23:16
      Podejrzewam, że chodzi tu o IgM i IgG. Nie istnieja przeciwciała
      klasy IgS.

      jak wyglada dalsza kontrola? Możesz co jakis czas - np. co miesiac -
      robic powtorne badania na toxo. Albo tak czesto, jak czesto zaleci
      to lekarz prowadzacy ciążę.
      Jesli koty sa niewychodzace, to nic Ci z ich strony nie zagraza.
      Nie jedz surowego mięsa, myj warzywa i owoce przed jedzeniem, nie
      piel w ogródku. Po przygotowaniu surowego mięsa do posiłku myj ręce
      i deseczkę na której go kroiłaś. Największe niebezpieczenstwo to
      warzywa ubrudzone ziemią i waśnie surowe mięso, a nie koty.
      Jeśłi chodzi o koty, to trzeba tylko pamiętać, aby jak najczęściej
      sprzątać im w kuwecie i najlepiej żeby to robił ktoś inny, nie Ty.
      • skitelsowa Re: dostałam wynik na tokso 14.02.08, 08:21
        Bardzo wszystkim dziekuje za pomoc...

        Paranoja jaka czasami wywoluje publiczna sluzba zdrowia
        jest "bezcenny".

        Bede kontrolowac wyniki na toxo i spokojnie patrzec na moje male
        rozrabiaki-kociaki!

        Pozdrawiam serdecznie!
        • marzenia11 Re: dostałam wynik na tokso 14.02.08, 16:59
          Paranoi nie wywołuje złuzba zdrowia tylko media, a podtrzymują i
          rozwijają ludzie posługujący się stereotypami zamiast rzetelną
          wiedzą. Im mniej wiedzy, tym wieksza paranoja.
          Pozdrawiam walentynkowo:)
          • mist3 Re: dostałam wynik na tokso 14.02.08, 21:06
            tak to właśnie jest - wielu lekarzy operuje uproszczoną wizją świata - ciąża -
            kot z domu bo toksoplazmoza, dziecko - kot z domu bo alergia...
            Jak będziesz w ciąży to po prostu nie czyść kuwety sama tylko wyręczaj się mężem
            albo rób to w rękawiczkach. Nie krój mięsa surowego albo po tym bardzo bardzo
            dokładnie myj ręce. Pamiętaj o bardzo dokładnym myciu owoców i warzyw i nie
            pracuj w ogródku jeśli takowy posiadasz - albo po pracy bardzo dokładnie myj ręce.
            • orchidka77 niewiedza lekarzy 15.02.08, 12:44
              Ja zupełnie rozumiem niewiedzę zwykłych ludzi, w końcu nie każdy musi sie na wszystkim znać:) Ale jak mi lekarz stereotypowe brednie wygaduje to mam ochote prać takiego po mordzie;)
              W końcu jak bredzi to znaczy, że zwyczajnie niedouczony i prawdziwą krzywde komuś może swoją niewiedzą zrobić:(
      • orchidka77 koty też nie mogą surowego mięsa jeść:) 17.04.08, 12:04

        • marzenia11 Re: koty też nie mogą surowego mięsa jeść:) 17.04.08, 19:45
          A niby dlaczego? Przecież to mięsożercy i drapieżniki. Moja Duża wprawdzie uwielbia zielone oliwki ale na deser.
          • rezurekcja Re: koty też nie mogą surowego mięsa jeść:) 17.04.08, 22:01
            marzenia11 napisała:

            > A niby dlaczego?

            1. wlosnica
            2. ptasia grypa
            3. BSE
            4. a zaraz znowu cos znajda....
            • marzenia11 Re: koty też nie mogą surowego mięsa jeść:) 17.04.08, 22:30
              Kurcze, przecież Ty jedząc różne rzeczy też jestes narazona na choroby. Kontaktując się z ludźmi przeziebionymi narażasz się i ryzykujesz - skąd wiesz, że ktoś nie ma jakiegos zakaźnego świństwa? Jesz mięso - a bse czy ptasia grypa? Uzywasz telefonu komorkowego? a co z nowotworami mózgu? czy w związku z tym rezygnujesz z tego? nie mówiąc juz o paleniu papierosow czy piciu alkoholu - na pewno jestes abstynentką?
              • rezurekcja Re: koty też nie mogą surowego mięsa jeść:) 17.04.08, 22:46
                zapomnialam o pryszczycy

                marzenia11 napisała:

                > Kurcze, przecież Ty jedząc różne rzeczy też jestes narazona na
                choroby.

                Bylo o kotach i surowym miesie a nie o jedzeniu w ogole.

                > Kontaktując się z ludźmi przeziebionymi narażasz się i ryzykujesz -
                skąd wiesz, że kto
                > ś nie ma jakiegos zakaźnego świństwa?

                CZy Ty sie mnie czepiasz?

                > Jesz mięso - a bse czy ptasia grypa?

                Nie jem surowego.
                BSE - no coz, epidemia podobno opanowana.

                > Uzywasz telefonu komorkowego?

                Nie widze zwiazku z jedzeniem surowego miesa.

                > a co z nowotworami mózgu? czy w związku z tym rezygnu
                > jesz z tego? nie mówiąc juz o paleniu papierosow czy piciu
                alkoholu - na pewno
                > jestes abstynentką?

                Chyba juz jest pozno.

                Z mojej strony EOT.
                • marzenia11 Re: koty też nie mogą surowego mięsa jeść:) 17.04.08, 22:58
                  Faktycznie chyba jest późno skoro nie zrozumiałaś, że zagrożenia są w świecie, zarówno tym zwierzęcym jak i ludzkim i nie rozumiem dlaczego odbierać kotom surowe mięso, ktore jest im potrzebne z racji ich natury i np. przystosowanego do jedzenia tegoż uzebienia. Chodziło mi o to, że na Ciebie i na mnie czycha wiele poważnych zagrożeń, nie tylko związanych z jedzeniem surowego mięsa (którego nie jem, a TY?:) tylko z różnymi rzeczami a mimo tego nie rezygnujemy z nich. To chyba nie jest trudne. Myslisz, że natura wyposazyła koty w zęby do jedzenia chrupek? Pewnie nie skoro trzeba im podawać chrupki na kamień nazębny na przykład itd.itp.
                  Karmię koty głównie mięsem, rybą gotowaną i dodatkowo, według ich uznania jedzą chrupki. Wet, nawet z tego forum, ale nie tylko, nie miala zastrzeżeń co do tego. I tyle. Aha, moja koleżanka karmi puszkami i ma toxo.
                  Smacznego i dobrej nocy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka