tenshii
03.04.08, 00:34
Byłam świadkiem zdarzenia:
Autobus. Wjeżdża do niego dziewczyna na wózku.
Golden na smyczy obok. Bez kagańca.
Pewna paniusia rzuca się że pies ma być w kagańcu.
Dziewczyna tłumaczy, że to pies szkolony na psa asystującego i nie może mieć kagańca bo jej pyskiem pomaga.
Pani na to, że jej to nie obchodzi.
Jak prawo reguluje takie sytuacje?
No bo z jednej strony to pies.
Z drugiej pies szkolony na asystenta, który pomaga, i nie ma prawda ugryźć...
Hmmm...