Dodaj do ulubionych

kleszczowy problem :)

15.05.08, 23:01
na podłodze znalazłam napompowanego kleszcza, jeszcze żyjącego.
Odpadł z mojej suki, bo nie sądzę żeby pasożytował na którymś z
domowników. Czy powinnam udać się z suką do weterynarza aby
profilaktycznie podał jej coś przeciwko babeszji, czy na razie tylko
obserwować i kupić jakiś lepszy preparat (do tej pory nosiła obrożę
sabunol) ?? Proszę o szybką poradę.
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: kleszczowy problem :) 15.05.08, 23:53
      naise napisała:

      > Odpadł z mojej suki, bo nie sądzę żeby pasożytował na którymś z
      > domowników.

      Mozesz pomacac, czy sunia nie ma zgrubienia, z reguly jest taka
      gulka w miejscu, gdzie kleszcz sie przyssal.
      Domownicy tez sie moga obejrzec, czy nie maja czerwonego zgrubienia
      na ciele. Jesli maja - galopem do lekarza.

      > Czy powinnam udać się z suką do weterynarza aby
      > profilaktycznie podał jej coś przeciwko babeszji, czy na razie
      tylko
      > obserwować

      Nasza lekarka po wykreceniu kleszcza kazala psa obserwowac. Jesli
      bedzie osowialy, niechetny do jedzeni i spacerow i bedzie sikal na
      brazowo - lecimy do lekarza.

      > i kupić jakiś lepszy preparat (do tej pory nosiła obrożę
      > sabunol) ?? Proszę o szybką poradę.

      Obroza nie spowoduje, ze kleszcz sie nie przyssie.
      www.vetserwis.pl/kleszcze.html
    • anna.jozwik Re: kleszczowy problem :) 16.05.08, 01:30
      Tak jak napisała powyżej rezurekcja, należy po prostu psa obserwować.
      Jeśłi pojawia sie jakies niepokojące objawy, to psa na smycz i do
      weta. Jesli natomaist bedzie wszystko w najlepszym porzadku, to
      zapewne kleszcz nie przeniósł żadnej choroby na psa.
      • naise Re: kleszczowy problem :) 16.05.08, 11:35
        dziękuję za odpowiedzi. Maję obserwuję, jednak ma bardzo gęstą
        sierść i trudno mi dokładnie ją przejrzeć, patrzę tylko w
        pachwinach, i okolice głowy i szyi. Kilka dni temu ją oglądałam i
        nie nie znalazłam, no a wczoraj ten kleszcz wyrósł spod ziemi ;)

        Rezurekcjo czytałam ten artykuł, jednak o ile dobrze zrozumiałam, to
        u psa który ma obrożę bądź podany inny preparat, to kleszcz powinien
        zginąć lub szybko odpaść, a ten był napompowany (wielkości połowy
        małego paznokcia) i spacerował w najlepsze po podłodze. Myślę że
        Maja przywiozła go z działki (byliśmy w zeszłą sobotę).
        Dziś kupię frontline, używaliśmy go wcześniej i był skuteczny, potem
        wet kazał zmienić na coś innego, ot tak profilaktycznie co jakiś
        czas wymienić.
        • lookbill Re: kleszczowy problem :) 20.05.08, 15:02
          Kropelki Frontline + obroża to świetny pomysł. Jak na razie moja
          sucz po takim zestawie ani razu nie złapała kleszcza :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka