Dodaj do ulubionych

wszy - pomocy!!!!

29.05.08, 12:56
Wczoraj wziełam do siebie do mieszkania, tu w Poznaniu, kota którego
dzisiaj zabieram do rodzinnego miasta do nowej rodzinki. Wszystko
bylo fajnie, kot sie bawil, biegał po calym pokoju, właził w kąty
itp. W nocy wziełam go na chwile na łożko bo strasznie się
rozmiauczał. Teraz siedziałam przed kompem i leżal mi na kolanach w
kocyku. I nagle je zauważywłam... :((((( mnóstwo maleńkich
robaczkow, mniejszych od pcheł... Co robić???po jednej nocy to są
już chyba wszędzie??? POmocy! nie chcę teraz zarazić całej rodziny i
moich kotów wszami... :((((
Obserwuj wątek
    • krynia58 Re: wszy - pomocy!!!! 29.05.08, 13:15
      Frontline. Zabije wszystko co kot ma. Dostępny u weterynarza.
      Nie polecam środków ze sklepów. Sprawdziłam. A może jeszcze kotu
      zaszkodzić. Moja kotka miała ... wszoły. A niby z dobrego domu
      ją dostałam. Iskałam, iskałam, aż kot bardzo o dziwo cierpliwy
      wreszcie się zniecierpliwił i na to co zostało dostałam Frontline.
      Co za ulga... dla kota przedewszystkim.
      • kasiaj_siwunia Re: wszy - pomocy!!!! 29.05.08, 13:19
        No ok. A co ze mna.? co z poscielą na ktorej chwile w nocy siedzial
        bo rozmiauczal sie na amen? co z dywanami?????Ale sobie narobiłam!!
        • kasiaj_siwunia Re: wszy - pomocy!!!! 29.05.08, 13:44
          Powiedzcie co robić proszę!
          Zdjęłam pościel i narzuty z łóżek, schowałam koc i moje ciuchy
          wszystko do wielkiego worka. Co z kołdrą????????Wyrzucać? Szkoda
          chyba co?Może nie przeszły... Co z dywanami??????
        • krynia58 Re: wszy - pomocy!!!! 29.05.08, 13:44
          Może jeszcze się aż tak nie rozlazły. Prać i odkurzać. Jedyna rada.
          W końcu jeżeli to wszy, to będą trzymać się chyba raczej włosów.
          Tak myślę. Moja kotka z tymi wszołami chodziła dosyć długo,
          zanim wykluczyłam pchły, świerzb i inne, ale na mnie nie przelazły.
          • kasiaj_siwunia Re: wszy - pomocy!!!! 29.05.08, 13:50
            Już biorę się za odkurzanie. Kurczę no ale kłopot :( Ale i tak kocio
            jest słodki! Udało mi się go dzisiaj rozmruczeć nawet. :) Jak ktoś
            ma jeszcze fachowe info proszę o kolejne rady.
            krynia58 dzieki za szybką reakcję na posta!!! :)
            • kasiaj_siwunia Re: wszy - pomocy!!!! 29.05.08, 13:55
              Własnie dostałam ochrzan od Mamy, ze zwoże do domu teraz
              zawszawionego kota, że Tata się zarazi że wszyscy będą musieli
              przejść kurację, że jak ja to sobie wyobrażam.... Boże.... Co ja mam
              robić :"(
              • krynia58 Re: wszy - pomocy!!!! 29.05.08, 14:03
                I przetrzyj co się da wodą z octem. Do prania też dodaje octu.
                Łyżka na pralkę. Odkaża przy okazji.
    • wadera3 Ludzkie wszy są inne 29.05.08, 14:04


      atos.wmid.amu.edu.pl/~z123484/35.htm
      • kasiaj_siwunia Re: Ludzkie wszy są inne 29.05.08, 14:19
        Boże. Zeby to bylo prawdą. Tak czy siak przepiorę to wszystko...
        Dziś będzie działanie frontlinem. Czy to działa od razu? mam w domu
        dwa koty i naprawdę nie chce żeby się zaraziły...
        • kasiaj_siwunia Re: Ludzkie wszy są inne 29.05.08, 14:26
          serwisy.gazeta.pl/zdrowie/2,63985,,,,37395226,P_MEDIMEDIA_CHOROBY.html
          tutaj piszą coś innego i ja już nie wiem!pomocy!
          "To, jak traktujesz koty, decyduje o twoim miejscu w niebie" Robert
          A. Heinlein
    • szadoka Re: wszy - pomocy!!!! 29.05.08, 14:31
      Nie wydaje mi sie, ze kocie wszy sa w stanie zagniezdzic sie na
      czlowieku. Posprzataj normalnie mieszkanie. Posciel upierz dla
      spokojnosci a kocine potraktuj frontlajnem.
      • kasiaj_siwunia Re: wszy - pomocy!!!! 29.05.08, 15:22
        mi też się nie wydaje... logicznie rozumując - skoro ludzkie nie
        zyją na psach czy kotach, to i kocie nie powinny na ludziach.. Jaka
        jest różnica między wszami a wszołami????
    • salma75 Nie siejcie paniki!! 29.05.08, 17:33
      Wielokrotnie miałam do czynienia z wszołami u kotów.
      Po pierwsze - Frontline dla kota - po 24H nie będzie na kocie żyjatek.
      Po drugie nic nigdy na nikogo w mojej rodzinie nie przeniosło się.
      Wytrzep wszystko, odkurz, spryskaj kota i będzie po sprawie. Gwarantuję!
    • anna.jozwik Re: wszy - pomocy!!!! 30.05.08, 01:41
      To z całą pewnością nie są wszy, możesz byc spokojna. Wszy nie
      pasożytuja na kotach. Jeśli jesteś pewna, że to nie są pchły, to
      mogą być albo dosć popularne u kotów wszoły albo też pasożyty z
      rodzaju Cheyeletiella, również dośc popularne u kotów. Wszoły ani
      cheyletiella "nie lubią" ludzi, a więc jest totalnie nikła szansa na
      to, by mogły przejść na Ciebie lub Twoją rodzinę.
      Rada dla Ciebie jest prosta. Przejść się do lecznicy i zakupić
      środek przeciw pasożytom zewnętrznym, obojętnie w jakiej postaci
      (krople na kark, spray, obroża) i zastosowac jak najszybciej u kota.
      Zadziała na pewno.
      Aha, jeszcze a propos strony o kotach, do której ktoś zamieścił w
      tym wątku link; strona dotyczyła różnorodnych chorób kotów,
      zakaźnych i pasożytniczych, wśród pasożytów u kotów wymienione
      zostały także wszy. To niestety nie była jedyna bzdura jaką
      zauważyłam na tej stronie. Można tam równiez przeczytać, że np.
      tężec jest chorobą przewodu pokarmowego, którą człowiek może sie
      zarazić od kota. :-(
      Strona ta jest najlepszym dowedem na to, że nie nalezy ufac
      wszystkim informacjom, jakie się znajdzie w sieci. Można byłoby sie
      z zawartych tam "niusów" po prstu śmiać, ale w gruncie rzeczy jest
      to bardzo smutne :-(
      • kasiaj_siwunia Re: wszy - pomocy!!!! 30.05.08, 13:50
        Dziękuję Pani Anno za odpowiedz :)
        To co Pani pisze odnośnie tej strony "boli" tym bardziej, że niby
        jest to strona amu.edu.pl czyli uniwersytecka...na dodatek mojego
        uniwerku :( A ja byłam gotowa im wierzyc no bo to w
        końcu "specjaliści"...
        Jestem pewna, że to nie pchły, mam dwa koty, miałam psa wiem na
        pewno jak wyglądaja pchły. Te tutaj to maleńkie stworki z taką jakby
        pomarańczowo-czerwoną główką i biało-żółtym odwłokiem w kształcie no
        nie wiem, grotu strzały...
        Byłam wczoraj w lecznicy, około godz 19, wet spryskała kotka
        porządnie jakimś spray'em, wcierając mu to delikatnie acz stanowczo
        w skórę...Podobno miało zadziałać od razu. Część z tych wszołów
        wymarła, w trakcie oględzin kota nie ruszały się, stąd moj wniosek.
        Niestety juz około 22 znów zauważyłam, że coś mu się rusza i okazało
        się, że po kocie chodziły kolejne pasożyty...Co teraz? Podobno te
        srodki miały zabijać wszystko... :(
        • salma75 Re: wszy - pomocy!!!! 30.05.08, 15:27
          Preparat zabija pasożyty przez 24-48h, daj mu czas.
          • kasiaj_siwunia Re: wszy - pomocy!!!! 30.05.08, 15:38
            no to kurczę czemu wet mi powiedział, ze po godzinie-dwóch powinno
            być po kłopocie...??? Jak go przepatruję to normalnie widzę jak te
            wszoły siedza przy skórze. :( Dobrze, ze mam mozliwość odizolowania
            Młodego od kotów moich, choć pewnie i tak jak go oddam do nowego
            domku to bedę musiała moje zwierza odrobaczyć i odpchlić...
    • kasiator Re: wszy - pomocy!!!! 27.04.16, 00:14
      masakra jak sie bierze kota z dworu to trzeba najpierw zaiczyc weterynarza, to pierwsza podstawowa rzecz. Poza tym nie zgodze sie ze stwierdzeniem ze wszytsko co u wet jest super. Moja kotka miała 4 obroże od weterynarza i nic nie dały. Kupiłam preprat dostepny w normalnym sklepie. Fiprex ? reklamuja go teraz wszedzie. Dopiero przeszło. Nie ma co zdawać sie na wet,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka