Dodaj do ulubionych

Wielkie lanie

07.06.08, 07:56
Przed paroma minutami zostałam zaatakowana przez mojego 11 kota kastrata rasy
angora turecka.Siedzę ja sobie przed kompem, kot jak zwykle wskoczył na biurko
i leży za monitorem.W pewnym momencie wstał i stoi między monitorem a
klawiaturą.Ja sobie stukam a tu nagle ból aż mi się w oczach ciemno
zrobiło.Rzucił się na moją prawą rękę w nadgarstku i mam 4 rany od jego
kłów.Klawiatura spadła - bydlę nie chciało się odczepić od mojej ręki.Jak go w
końcu odczepiłam, wyszłam z siebie i jak nigdy nikogo w życiu nie uderzyłam
(nawet swojego dziecka)to chwyciłam skórzany pasek od spodni i kot dostał
manto w tyłek.Nawet nie piszczał tylko rozpłaszczył się na podłodze.Po
egzekucji przemyłam rany spirytusem salicylowym bo nic innego nie mam w domu.W
tej chwili kotek leży niedaleko mnie ale już nie na biurku tylko na
podłodze.Dlaczego on to zrobił?Odkąd mam komputer zawsze mi towarzyszył na
biurku i często mruczał.Co dalej z tą ręką zrobić?Zakleiłam rany plastrami z
opatrunkiem ale ręka mnie bardzo boli.W poniedziałek rano wyjeżdżam nad morze
do małej miejscowości gdzie chyba nie ma lekarza.Kot jest nie wychodzący.
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Wielkie lanie 07.06.08, 10:08
      Kup sobie maść Tribiotyk, a rany dokładnie wyszoruj mydłem, najlepiej "szarym".
      Po wyszorowaniu posmaruj maścią i raczej nie zaklejaj.
      • anetta1773 Re: Wielkie lanie 07.06.08, 11:24
        Dziękuję.A przy okazji może wiesz co podać kotu bo 1 oczko mu zaropiało.Nie mogę
        go zanieść do weta bo jest bardzo ciężki 9 kg a ta moja kontuzjowana ręka boli
        przy wysiłku.Czy leki kocie sprzedawane są w zwykłych aptekach? Nie wiem bo on
        nigdy nie chorował.
        • salimis Re: Wielkie lanie 07.06.08, 13:07
          Nie żebym cię straszyła ale kiedyś mnie także ugryzła moja kotka z tym że w
          trochę innych okolicznościach.Miałam dwie ranki po jej kiełkach.Po jakimś czasie
          tzn. po kilku godzinach ręka zaczęla mi puchnąć,dostalam wysokiej
          gorączki.Pojechałam na ostry dyzur a tam mi oznajmili że mam zakażenie.Dali
          zastrzyk przeciwtężcowy i przepisali antybiotyki.Na drugi dzień ręka byla tak
          opuchnięta że nie bylam w stanie zginać palców.Wiem że chirurg do którego
          jeżdzilam pożniej na kontrolę zalecił mi kąpiele w szarym mydle.Tak więc jesli
          coś zacznie się dziać to nie czekaj tylko jedż do szpitala.
          • anetta1773 Re: Wielkie lanie 08.06.08, 11:10
            Byłam w szpitalu na ostrym dyżurze.Dostałam zastrzyk przeciwtężcowy oraz
            zapisano mi antybiotyk i leki przeciwbólowe.Już wczoraj ręka spuchła jak bania i
            podobnie jak ty nie byłam w stanie zginać palców.Lekarz powiedział,że to
            klasyczne zakażenie.Jeżeli chodzi o kota to zadrapał sobie kącik oka i to nic
            grożnego.Pozdrawiam.
        • wadera3 Re: Wielkie lanie 07.06.08, 13:28
          No, raczej nie ryzykowałabym podawania leków kotu bez badania lekarskiego.
          Bezpiecznie możesz jedynie przemyć oko solą fizjologiczną, albo wodą przegotowaną.
          Ropiejące oczko może być objawem choroby, więc obserwuj kota.
          • mist3 Re: Wielkie lanie 07.06.08, 19:54
            Ropiejące oko może być objawem choroby, ale też przyczyną ataku - kota boli,
            może ma gorączkę.
            Jak się ma kota to niestety ma się też obowiązki - i niestety czy kot waży 9 kg
            czy 20 - wizyta u weterynarza mu się chyba należy. Dawanie kotu leków na własną
            rękę może tylko pogorszyć jego stan. Wtedy już nie będziesz miała wyjścia -
            tylko trzeba będzie iść do lekarza - a podawanie innych medykamentów może
            sprawić, że dojdą jakieś komplikacje i leczenie będzie nie tylko dłuższe ale też
            trudniejsze, a w efekcie droższe.
            • mist3 Re: Wielkie lanie 07.06.08, 19:54
              Bicia kota nie skomentuję - mam nadzieję, że sama tego żałujesz i nie trzeba Ci
              prawić kazań.
    • rezurekcja Re: Wielkie lanie 07.06.08, 20:29
      anetta1773 napisała:

      > Ja sobie stukam a tu nagle ból aż mi się w oczach ciemno
      > zrobiło.Rzucił się na moją prawą rękę w nadgarstku

      Potraktowal Twoja reke jak myszke, ktora trzeba schwytac i
      przytrzymac.


      > to chwyciłam skórzany pasek od spodni i kot dostał
      > manto w tyłek.Nawet nie piszczał tylko rozpłaszczył

      Hm. Spodziewaj sie, ze kot odreaguje te sytuacje i naleje gdzies w
      kącie. Albo kupe zrobi.
      I bedzie to normalne zachowanie zestresowanego kota. Zadna zemsta.

      > przemyłam rany spirytusem salicylowym

      licz sie z tym, ze moze sie wdac zakazenie. Wtedy trzeba isc do
      lekarza. Lekarz spyta, co sie stalo, efektem koncowym bedzie tzw.
      obserwacja kota przez lekarza weterynarii pod kątem wscieklizny. To
      standardowe postepowanie.

      > Dlaczego on to zrobił?Odkąd mam komputer zawsze mi towarzyszył na
      > biurku i często mruczał.

      Bawil sie. Po kociemu.
      Jak sie cos rusza, to trzeba zlapac.

      > Co dalej z tą ręką zrobić?Zakleiłam rany plastrami z
      > opatrunkiem ale ręka mnie bardzo boli.

      Warto by bylo pojsc do lekarza, zwlaszcza jesli jutro bedziesz
      miala czerwone pregi lub placki a rany będą opuchnięte.
      Kot na pazurach nosi mase bakterii.
      • minniemouse Re: Wielkie lanie 07.06.08, 22:46
        """Nie mogę
        go zanieść do weta bo jest bardzo ciężki 9 kg """"

        ale pieprzysz, az sie niedobrze robi.
        dziecka tez bys do lekarza nie zawiozla jakby cie reka bolala bo za
        ciezkie?

        Minnie
    • brzozasyberyjska Re: Wielkie lanie 07.06.08, 23:44
      chwyciłam skórzany pasek od spodni i kot dostał
      > manto w tyłek.Nawet nie piszczał tylko rozpłaszczył się na
      podłodze.

      Kota nie bije się NIGDY, chociażby dlatego, że jest bardzo delikatny
      i bardzo łatwo mu odbić organy wewnętrzne.

      Rzucił się na moją prawą rękę w nadgarstku i mam 4 rany od jego
      > kłów.

      w życiu bym nie wpadła na to, żeby liczyć wszystkie ślady kłów i
      pazurów jakie noszę na sobie a mam ich niemało od dziecka.

      nigdy nikogo w życiu nie uderzyłam
      > (nawet swojego dziecka)

      doprawdy nadzwyczjne, że NAWET sojego dziecka nie uderzyłaś, bo że
      sąsiada nie, ani męża nie, ani nikogo chociażby równego wzrostem to
      wiadomo, ale żeby dziecka nie uderzyć... bohaterstwo...

      Dlaczego on to zrobił?Odkąd mam komputer zawsze mi towarzyszył na
      > biurku i często mruczał.

      a raz nie miał ochoty na mruczenie tylko na polowanie, dziwię się
      tylko, że dopiero pierwszy raz mu się to zdażyło. prawdziwy anioł z
      niego. mam nadzieję, że ci ręka nie odpadnie.
      • kromisia Re: Wielkie lanie 08.06.08, 09:55
        dziewczyny, a moze czas pomyslec o tym, ze to zwykly TROL? szkoda
        nerwow:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka