Dodaj do ulubionych

"zwracające" kocatko

24.06.08, 09:06
Kochani mój kocur ma 9 miesięcy i od wczoraj obseruję u niego dziwny
objaw - mniej je, ma takie odruchy wymiotne a jesli juz uda mu sie
zwymiotowac to jest to biała, bardzo gęsta wydzielina tak jakbys
slina i dzis jak zrobił siusiu to było takie troszkę jakby ze śluzem
który próbuje zwymitować - poszłabym do naszego weterynarza ale Lafi
ma na niego alergię a jeszcze nie namierzyłam innego w okolicy i
martwię sie o kociaka :-(
Obserwuj wątek
    • g.i.jane Re: "zwracające" kocatko 24.06.08, 09:51
      Co do wymiotów to mogą być kulki włosowe. Piszesz, że wydzielina
      jest biała - czy kot jest jasno umaszczony? Jeśli tak to można
      zakupić specjalną pastę odkłaczającą albo suchą karmę z odkłaczaczem
      w sklepach z artykułami dla zwierząt. Co do sików nie mam pomysłu.
      Co do weta radzę szybko namierzyć nowego bo ze zwierzakiem niestety
      potrafią dziać się nieprzewidziane rzeczy i szybka pomoc może być
      niezbędna, odpukać.
      • madalenka25 Re: "zwracające" kocatko 24.06.08, 09:54
        jest biało - szary - dostaje pastę i ma karmę od weterynarza -
        wprawdzie oda koty nie bardzo chce ja jeśc ale jedzą
        a czy ta pasta działa na ludzkie włosy? może w łazience gdzies
        dorwał moje? weterynarza namierzyłam już
    • conan03 Re: "zwracające" kocatko 24.06.08, 09:56
      Ja też radziłbym zwrócić się szybko do weta bo może być to
      błachostka ale też początek czegoś grożnego nawet jak kotek się
      trochę zestresuje to i tak wyjdzie mu na zdrowie
    • salma75 Re: "zwracające" kocatko 24.06.08, 12:50
      To może być wszystko.
      Np. wymioty + dziwne siuśki - problemy z nerkami.
      Nie ma na co czekać, trzeba z kotem udac się do weterynarza.
      I nie patrzeć, że kot weta nie kocha, chyba większość kotów tak ma ;).
    • madalenka25 po wizycie w lecznicy 24.06.08, 21:32
      moje kociątko zjadło trawę z kwiatów, które kupiłyśmy dziecku do szkoły i to
      paskudztwo wbiło mu sie w tchawice i dlatego tak sie zachowywał - trawa była
      "popsikana" czymś co ja utwardzało - jesteśmy po szczegółowych badaniach - mamy
      nowego weterynarza i kot go akceptuje co mnie bardzo cieszy :-)) "przygoda"
      zakończyła sie szczęśliwie
    • anna.jozwik Re: "zwracające" kocatko 25.06.08, 01:59
      Bardzo sie ciesze, że tajemnicze wymioty sie wyjaśniły.
      Na przyszłość radzę jednak trzymać kwiaty z dala od kota. Niektóre
      kwiaty czy też liscie lub łodygi moga być bardzo trujące dla kota i
      może to się dla niego bardzo źle skończyć :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka