kinguch
11.07.08, 12:08
Witam
Od tygodnia zajmuje się kilkoma 8tygodniowymi szczeniakami, 4 z nich
jest już w nowych domach. Jednak z jednym wyniknął problem, trafił
do ludzi którzy kilka dni wcześniej stracili szczeniaka, niestety
nie wiedzieli na co. Zdecydowaliśmy się zadzwonić następnego dnia
rano(piesek został przekazany wieczorem dnia poprzedniego) do
weterynarza leczącego poprzedniego szczeniaka, potwierdził nasze
obawy o parwowirozie (mieliśmy kilka przypuszczeń – parwowiroza,
choroba odkleszczowa).
I teraz pytanie.
Szczeniak przebywał w domu w którym była parwowiroza kilka godzin
(został przeniesiony do innego mieszkania, gdzie poprzedni chory
piesek nie był) – jaka jest szansa że szczeniak mógł zostać
zarażony??
Wszystkie szczeniaki które mieliśmy/mamy pod opieką mają biegunkę
gdyż kilka dni temu wszystkie zostały odrobaczone(niechcianych
lokatorów miały mnóstwo). Biegunka nie była jakaś straszna ot
luźniejsze kupy, bez krwi, jedynie z robakami.
Nowi właściciele zdecydowali się zapłacić za surowicę i podać ją
młodzieńcowi.
Surowicy jest na tyle dużo że istnieje możliwość podania jej
wszystkim pozostałym szczeniakom.
I znów pojawia się pytania czy podać ją profilaktycznie czy nie??? W
tej chwili poza biegunką(która być może wciąż jest od odrobaczenia)
pieski nie mają żadnych objawów.
Jednak się trochę przeraziłam bo byłam kilka godzi w domu gdzie była
parwowiroza potem miałam kontakt z resztą Kluseczek.
Bardzo proszę o szybką odpowiedz, surowica dziś będzie dowieziona do
lecznicy, po otwarciu mamy zaledwie kilka godzin na zebrania piesków
u weterynarza i podania jej.